Jedynie prawda jest ciekawa

Przyjdą pod kancelarię premiera

14.09.2012

Pikiety we wszystkich miastach wojewódzkich zorganizował Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych. OZZPiP domaga się poprawy warunków pracy. Nie zabraknie mi serca do rozmowy z pielęgniarkami - deklaruje premier Donald Tusk.

Przewodnicząca OZZPiP Iwona Borchulska powiedziała, że pikiety odbywały się przed urzędami wojewódzkimi lub miejskimi. Pielęgniarki przekazały samorządowcom petycje, w których wyrażają m.in. obawę przed przekształceniem szpitali w spółki.

Oprócz członków OZZPiP w pikietach wzięły udział organizacje związkowe zrzeszone w Forum Związków Zawodowych.

"Domagamy się obrony publicznej ochrony zdrowia, poprawy warunków pracy i poszanowania praw pielęgniarek" - powiedziała Borchulska. Dodała, że pikiety mają zwrócić uwagę na problemy tego środowiska. OZZPiP zapowiada na 5 października ogólnopolską manifestację w Warszawie. Pielęgniarki zamierzają wtedy w ramach protestu zbudować "Europejskie Miasteczko" przed kancelarią premiera.

Premier Donald Tusk powiedział dziennikarzom, że musi szczegółowo zapoznać się z postulatami pielęgniarek. "Rozumiem potrzeby środowiska pielęgniarek, natomiast podwyżka płac pielęgniarek to nie jest decyzja, która będzie wynikała z negocjacji: pielęgniarki - premier. Trzeba zbadać każdy przypadek z osobna, ale mi nie zabraknie ani cierpliwości, ani serca, ani czasu, żeby z pielęgniarkami o ich problemach rozmawiać" - podkreślił Tusk.

Około 100 pielęgniarek z całego województwa dolnośląskiego protestowało w piątek przed Urzędem Wojewódzkim we Wrocławiu. Uczestniczki domagały się m.in. "podjęcia działań w celu zatrzymania niszczenia zawodu pielęgniarki i położonej".

Pielęgniarki, ubrane w stroje służbowe, miały transparenty z napisami m.in. "Dość redukcji, dość zwolnień" oraz zdjęcia pielęgniarek z zaklejonymi ustami. Protestujące złożyły na ręce wojewody petycję skierowaną do rządu w której wyrażają m.in. zaniepokojenie planowanymi przekształceniami własnościowymi w placówkach służby zdrowia. Protest trwał około godziny.

Około 150 osób - pielęgniarek i ratowników medycznych wzięło udział w pikiecie przed Urzędem Wojewódzkim w Rzeszowie przeciwko prywatyzacji w ochronie zdrowia. Protestujących wsparli przedstawiciele NSZZ "Solidarność 80". Pielęgniarki trzymały w rękach plakaty, na których widniały rysunki i hasła mówiące m.in. o konieczności poprawy warunków pracy w służbie zdrowia, o wolności słowa i działalności związkowej. Pikiecie towarzyszyły gwizdy i dźwięk syren.

Pielęgniarki wręczyły wojewodzie podkarpackiemu Małgorzacie Chomycz-Śmigielskiej petycję, w której napisały, że nie dają przyzwolenia na wyprzedaż majątku publicznego, likwidację miejsc pracy, bezrobocie i wyzysk pracowników, dalszą degradację materialną i zawodową pielęgniarek i położnych, oraz że domagają się podjęcia działań, które zapobiegną niszczeniu zawodu pielęgniarki, położnej i innych zawodów medycznych.

Przed Świętokrzyskim Urzędem Wojewódzkim w Kielcach pikietowało około 100 osób. Pielęgniarki wsparli związkowcy z Forum Związków Zawodowych, głównie przedstawicie służb mundurowych, poczty i kolei. Protestowali przeciwko ograniczeniu ilości białego personelu w szpitalach oraz wprowadzeniu 24-godzinnych dyżurów w placówkach służby zdrowia. Pisemne petycje ze swymi postulatami pielęgniarki przekazały wojewodzie i marszałkowi województwa świętokrzyskiego.

Także około 100 osób protestowało przed urzędem wojewódzkim w Białymstoku. Były to głównie pielęgniarki ze szpitali w regionie (m.in. Białegostoku, Augustowa czy Grajewa) oraz Federacja Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia w Białymstoku. Protestujący podkreślali, że nie zgadzają się na przekształcenia szpitali w spółki, mówili o coraz trudniejszej sytuacji pracowników, którzy mają coraz mniejsze pensje, nie dostają premii lub są zwalniani z pracy.

W Gdańsku w dwugodzinnej pikiecie przed urzędami wojewódzkim i marszałkowskim wzięło udział ok. 80 osób, znacznie mniej niż wcześniej zapowiadano. "W naszej ochronie zdrowia dzieje się bardzo źle, od lat nie wzrastają wynagrodzenia" - mówili pikietujący. "Pielęgniarki, pielęgniarze i położne żądają podwyżki płac" - napisano na jednym z transparentów.

Około 40 pielęgniarek protestowało pod Zachodniopomorskim Urzędem Wojewódzkim w Szczecinie. Małgorzata Szymankiewicz, przewodnicząca zarządu regionu zachodniopomorskiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Położnych, powiedziała PAP, że od lat pozostaje nierozwiązana systemowo sprawa wynagrodzeń dla pielęgniarek. Poza tym - mówiła - pielęgniarek jest coraz mniej, są coraz starsze i coraz bardziej obciążone pracą; pielęgniarki obawiają się również o swoje miejsca pracy – wszędzie gdzie są długi w szpitalach, pierwszym pomysłem dyrektorów na poprawę sytuacji jest zwalnianie głównie pielęgniarskiego personelu i obniżki pensji.

W Lublinie kilkunastoosobowe pikiety pielęgniarek stanęły przed budynkiem Urzędu Wojewódzkiego oraz w kilku innych punktach miasta. Pielęgniarki w białych strojach trzymały w rękach plakaty, na których widniały rysunki i hasła mówiące m.in. o konieczności poprawy warunków pracy w służbie zdrowia. Rozdawały przechodniom ulotki informujące o ich postulatach. Pielęgniarki wręczyły wojewodzie lubelskiemu Jolancie Szołno-Koguc petycję, w której napisały, że przekształcenia publicznych podmiotów służby zdrowia nie są sposobem na poprawę ich sytuacji finansowej.

W Olsztynie kilkunastoosobowa grupa protestujących została przyjęta przez wicewojewodę warmińsko-mazurskiego Jana Maścianicę. Po złożeniu petycji przez ponad godzinę rozmawiali z nim o w swoich postulatach i sytuacji służby zdrowia w regionie.

Protest związkowców służby zdrowia odbył się także w Zielonej Górze podczas trwającego od czwartku konwentu marszałków województw. Pikietujący skierowali petycje do ministrów finansów i zdrowia w obronie swoich miejsc pracy. Uczestnicy pikiety protestowali przeciwko m.in. połączeniu zielonogórskiego pogotowia ratunkowego z tamtejszym szpitalem wojewódzkim, domagali się też odwołania dyrektora gorzowskiego szpitala wojewódzkiego Marka Twardowskiego.

PAP/JKUB

[fot. PAP/Andrzej Grygiel

 

Warto poczytać

  1. 14.12.2017

    Szef MON: czas, żeby Rosja oddała bezprawnie przetrzymywany wrak Tu-154M

  2. 1270matteusz 14.12.2017

    Morawiecki: uruchomienie art. 7 traktatu UE wobec Polski byłoby niesprawiedliwe

    Ewentualne uruchomienie art. 7 traktatu unijnego wobec Polski byłoby niesprawiedliwe - powiedział premier Mateusz Morawiecki na konferencji w Brukseli. Według niego Europa powinna być Europą suwerennych państw, które mają prawo do reformy sądownictwa.

  3. Caracal352sow-af-mil 14.12.2017

    PiS ostro o poprzedniej władzy: zamierzali kupić śmigłowce stare, drogie i awaryjne

    Nasi poprzednicy zamierzali kupić śmigłowce stare, drogie, całkowicie importowane i - jak się okazuje - awaryjne - powiedział w czwartek w Sejmie poseł PiS Artur Soboń. Posłowie PiS odnieśli się do doniesień medialnych dotyczących francuskich śmigłowców caracal

  4. Strzelecka14122017 14.12.2017

    IPN przeszuka katownię NKWD. Mogą znajdować się tam szczątki pomordowanych Polaków

    IPN, który przejął siedzibę dawnej katowni NKWD i UB na Pradze w Warszawie, podejmie na jej terenie poszukiwania szczątków ofiar zbrodni komunistycznych. To teren budynku przy ul. Strzeleckiej 8, w którego piwnicach mordowano żołnierzy podziemia niepodległościowego

  5. Gowin13102017 14.12.2017

    Gowin: decyzja KRRiT nie ułatwia misji rządu premiera Morawieckiego

    Rząd nie miał wpływu na decyzję Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o nałożeniu kary na stację TVN, jednak decyzja ta na pewno nie ułatwia misji rządu premiera Mateusza Morawieckiego - ocenił w rozmowie z PAP wicepremier Jarosław Gowin.

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook