Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Szuladziński: Przyczyną kastrofy był wybuch

04.04.2012

Dr inż. Grzegorz Szuladziński, ekspert parlamentarnego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej uważa, że duża liczba fragmentów samolotu i ich rozmieszczenie na znacznej przestrzeni wskazują, że nie mechaniczne uderzenie, a wybuch był przyczyną katastrofy TU-154 M pod Smoleńskiem.

Podczas środowego posiedzenia zespołu, którym kieruje Antoni Macierewicz (PiS), Szuladziński, który w Australii prowadzi firmę zajmującą się m.in. badaniami nad wytrzymałością materiałów oraz procesami ich rozpadu i odkształceń, przedstawił główne założenia swojego raportu. Raport za 2 tygodnie ma być upubliczniony i przekazany prokuraturze.

Szuladziński w trakcie połączenia za pomocą telemostu przedstawił zdjęcia, które - jak zauważył - przedstawiają dużą liczbę szczątków rozrzuconych na dużej powierzchni.

Podkreślił, że część kadłuba samolotu jest wywinięta na zewnątrz, jego przednia część leży "na brzuchu", zaś tylna - "na plecach". "Obraz dewastacji jest dużo gruntowniejszy niż mogło spowodować awaryjne lądowanie zarówno w zakresie przestrzeni jak i natury uszkodzeń. Są dziesiątki części dużych i setki małych. Mechaniczne uderzenie nie uzasadnia takiego rozczłonkowania konstrukcji" - przekonywał.

"Nastąpił wybuch. Jakie mamy ku temu dane? Po pierwsze fragmenty samolotu zostały rozrzucone na dużej przestrzeni. Po drugie duża ilość odłamków, następnie rozszczepienie kadłuba wzdłuż, jego rozdarcie i wywinięcie" - dodał.

Szuladziński mówił, że wybuch mógł mieć jedynie miejsce w powietrzu. Świadczy o tym, jego zdaniem, to, że część kadłuba była odwrócona, brak wyraźnego odcisku, albo krateru w ziemi. 

W przedstawionych posłom wnioskach Szuladziński napisał: "Najwyraźniejszą przyczyną katastrofy były wybuchy tuż przed lądowaniem. Jeden z nich miał miejsce na lewym skrzydle, około połowy długości, powodując wielkie lokalne zniszczenie, w efekcie rozdzielając skrzydło na dwie części(...)Drugi wybuch wewnątrz kadłuba spowodował gruntowne zniszczenie i rozczłonkowanie tegoż. Samo lądowanie (czy upadek) w terenie zadrzewionym, wszystko jedno pod jakim kątem i jak nieudane, nie mogło w żadnym stopniu spowodować takiego rozczłonkowania konstrukcji, które zostało udokumentowane".

W środę zespół parlamentarny przyjął także stanowisko, w którym wzywa premiera Donalda Tuska do ujawnienia stenogramów z posiedzeń Rady Ministrów, w trakcie których była mowa o planowanych sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. 

Posłowie zaapelowali do premiera o odwołanie ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza oraz poprosili prokuraturę o wszczęcie postępowania "wyjaśniającego bezprawne działania Rady Ministrów i ministra zdrowia". 

Zespół domaga się wyjaśnienia w jakich okoliczności doszło do niedopuszczenia amerykańskiego patologa Michaela Badena do sekcji zwłok Przemysława Gosiewskiego. Zespół powołuje się na  wypowiedzi ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina, który pytany o odmowne rozpatrzenie wniosku o udział w sekcji Badena powiedział w TVN24: "To była suwerenna decyzja ministra Arłukowicza. Zresztą, uzasadniona przez niego na posiedzeniu rządu".  

PAP/red.
[fot.wikipedia.org]

Warto poczytać

Facebook