Jedynie prawda jest ciekawa

Przetasowania: Kidawa-Błońska Marszałkiem Sejmu

16.06.2015

Nowy rzecznik rządu będzie mężczyzną, posłem PO. Ewa Kopacz już z nim rozmawiała - zdradziła w TVN 24 Małgorzata Kidawa-Błońska, rekomendowana wczoraj przez PO jako kandydat na nowego marszałka Sejmu.

Jak zapewniła jej kandydatura nie budzi sprzeciwów PSL.

- W polityce nie ma nigdy w stu procentach. Ale koalicjant przyjął, że największa partia - powinna mieć marszałka - powiedziała Kidawa- Błońska, dodając że  w najbliższym czasie spotka się z klubamiPO i PSL ws. poparcia swojej kandydatury. Zadeklarowała tez, że jest gotowa spotkać się także z klubami opozycyjnymi, o ile będzie takie zaproszenie.

- Mam nadzieję, że przekonam posłów, że przez kilka miesięcy poprawię wizerunek Sejmu - mówiła.

Mówiąc o pracy swoich poprzedników podkreślała, że zwłaszcza Ewa Kopacz pokazała, że potrafi bardzo sprawnie prowadzić obrady Sejmu.

- Chodziłam na obrady konwentu pod jej rządami. Były bardzo sprawne i merytoryczne. I krótkie  stwierdziła.

- Chciałabym budować dobry wizerunek parlamentu - powtórzyła Kidawa- Błońska. Ujawniła tez, że Ewa Kopacz już wie kogo powoła w jej miejsce na stanowisko rzecznika rządu.

- Tym razem rzecznikiem będzie mężczyzna. Ewa Kopacz już z nim rozmawiała - zapewniła dodając,że będzie to polityk, obecny poseł PO.

Mówiąc o ostatnich zmianach w rządzie Kidawa-Błońska odniosła się do opinii, że ich rolą jest przede wszystkim poprawienie wizerunku PO.

- Platforma nie leży na kolanach. Sondaże w ostatnich latach to tylko barometry. Wiemy co nam się nie udało ale wiemy co się udało.Te osoby nie tylko chcą zrządzać ale mają wizję tego urzędu - przekonywała.

Czy ta nominacja dla Biernackiego nie jest przyznaniem do błędu? - dopytywał Bogdan Rymanowski, przypominając,że w pierwszym składzie rządu Ewy Kopacz, dla Biernackiego zabrakło miejsca…

- Marek Biernacki zdaje sobie sprawę, że jest ważne żeby koordynator służb był doświadczony i odpowiedzialny - odpowiedziała dyplomatycznie.

- Nie czuję się na jak na Titanicu.Mamy kapitana znamy zasady funkcjonowania w warunkach trudnych - dodała, poproszona o komentarz do krytycznych ocen komentatorów oceniających ostatnie ruchy Ewy Kopacz.

Przyszła marszałek przekonywała, że Ewa Kopacz uzyskała informację o tych osobach które zostały nagrane dopiero po wycieku akt. Stąd jej reakcja.

- Zostali zakładnikami taśm. Nie mogą w rządzie być politycy, którzy mogą być szantażowani - mówiła o zdymisjonowanych urzędnikach.

Na pytanie, czy te osoby mają szansę zostać „jedynkami” list wyborczych - odpowiedziała:

- Układając listy trzeba się kierować zdolnością wyborczą, umiejętnością przyciągania głosów

Dodała, że tworzenie list - to dopiero zadanie na przyszłość. Komentując zapowiedzi powrotu Mirosława Drzewieckiego do polityki Kidawa Błońska powiedziała:

- Drzewiecki nie ma żadnych zarzutów. Moze wrócić do polityki. Ale nie wiem czy chce. Był sprawnym politykiem

Przyszła marszałek zapowiedziała też, że premier w najbliższych godzinach ogłosi nazwisko przyszłego szefa sztabu. Na pytanie, czy po wyborze każe się tytułować „marszałkiem” czy „marszałkinią” Kidawa- Błońska odpowiedziała kategorycznie:

- Będę marszałkiem, nie marszałkinią. Język polski jest wystarczająco piękny. Nie trzeba z nim eksperymentować.

ansa/ TVN 24

[FOTO: PAP/Radek Pietruszka]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook