Jedynie prawda jest ciekawa

Przerażenie premiera

24.04.2012

Doszło do kuriozalnej sytuacji, gdy premier polskiego państwa usiłuje skryć się za groźnym sąsiadem, czyli Władimirem Putinem – mówi Antoni Macierewicz, szef zespołu parlamentarnego ds. katastrofy smoleńskiej, w rozmowie z Dawidem Wildsteinem z "Gazety Polskiej Codziennie".

Przez ostatnie dni stał się Pan celem zorganizowanej nagonki zarówno ze strony rządu, jak i prorządowych mediów – żenująca okładka „Newsweeka” jest najlepszym tego dowodem…
Wspomniana przez pana nagonka medialna, cała ta histeria, która zapanowała w środowisku Platformy Obywatelskiej, to po prostu efekt strachu tej formacji przed argumentami ekspertów zespołu parlamentarnego. Zdołali oni obalić praktycznie wszystkie tezy raportów Millera i Anodiny. Przy braku argumentów merytorycznych pozostają więc Platformie tylko inwektywy oraz intensywna presja wywierana na opinię publiczną i urzędników państwowych. O tym, jak wielkie musi być przerażenie rządzącej formacji, świadczy to, że w Polsce Platformy to Rada Ministrów decyduje o tym, jaki ekspert ma uczestniczyć w badaniu zwłok ofiar, co potwierdził minister Jarosław Gowin. Jest jeszcze jeden powód, który przyprawia PO o panikę. Okazuje się, że pęka ich własny obóz. Przypomnę, że wybitni prawnicy, tacy jak prof. Kleiber, prezes Polskiej Akademii Nauk, czy prof. Żylicz, ekspert Millera, obydwaj dotychczas kojarzeni raczej z obozem władzy, pod wpływem naukowych argumentów dostarczonych przez zespół parlamentarny oraz wykazania przez niego niekompetentnych działań komisji Millera zaczynają domagać się rzetelnej analizy nowych danych i ustaleń badawczych. To na łamach „Gazety Wyborczej”, którą ciężko uznać za medium sympatyzujące z opozycją, profesorowie ci stwierdzili, że należy wziąć pod uwagę ustalenia ekspertów zespołu parlamentarnego oraz stworzyć bądź nową komisję polską, tym razem taką, w której będą zasiadali także członkowie zespołu parlamentarnego, bądź powołać komisję międzynarodową do zbadania tragedii smoleńskiej, jak postuluje prof. Kleiber. Widzimy więc załamanie się dotychczas spójnego frontu Platformy. Próby ataku, zastraszania opozycji (grożąc m.in. prokuraturą) ze strony Platformy – to wszystko ma uniemożliwić spokojną analizę nowych informacji w sprawie tragedii smoleńskiej.

Czego Donald Tusk oraz jego partia tak się obawia?
Tragedia smoleńska była sytuacją bez precedensu. W jednej katastrofie zginęła cała elita państwa, wszyscy ci, którzy odpowiadali za bezpieczeństwo naszego kraju. W tej sytuacji premier miał obowiązek przyjęcia, że znajdujemy się w sytuacji najwyższego zagrożenia. Hipoteza zamachu winna być w tych okolicznościach brana pod uwagę, i ewentualnie wykluczona w pierwszym rzędzie. Zamiast tego mieliśmy decyzję, podjętą w pełni świadomie, aby oddać wszystkie dowody oraz możliwe instrumenty badania katastrofy Rosjanom. Odpowiedzialna za to jest konkretna osoba – Donald Tusk. Przypomnę, że to właśnie premier jako pierwszy zaczął używać bez skrępowania retoryki wojennej. Gdy tłumaczył się, dlaczego zrezygnował z umowy z 1993 r., która dawała nam wszystkie instrumenty potrzebne do prowadzenia rzetelnego śledztwa, premier sugerował, że miał do wyboru „albo prawdę i brak wojny; albo brak prawdy i wojnę”. Jak widać to Donald Tusk jako pierwszy zaczął straszyć wojną, usiłując zakneblować tych, którzy chcieli wiarygodnego śledztwa. Oddanie całości postępowania Rosjanom było tłumaczone fałszywą alternatywą – albo skrajny serwilizm wobec Rosji, albo wojna z tym państwem.

A czy ta wojna jest możliwa? Platforma jak widać znów wyciąga swoje stare „działa” i właśnie to usiłuje sugerować opinii publicznej.
Chcę podkreślić, że to właśnie prof. Kleiber i prof. Żylicz pisali o potrzebie powołania wspólnej komisji, która, po zaproszeniu i przy współudziale ekspertów tak polskich, jak i z Unii Europejskiej podejmie na nowo badania katastrofy i zwróci się do Rosji o wydanie wraku i czarnych skrzynek. Uczeni ci uważają, że jest to naturalna konsekwencja powołania nowej komisji oraz próba dotarcia do prawdy o tragedii smoleńskiej. Oczywiście żadną wojną to nie grozi. Stosowanie tego typu retoryki i posługiwanie się argumentami o wojnie świadczy tylko o tym, że Donald Tusk boi się dotychczasowych ustaleń zespołu parlamentarnego i wyników prac międzynarodowej komisji. Musi być świadomy, ile zaniedbań i błędów popełnił on oraz jego współpracownicy. Premier usiłuje dziś przekonać opinię publiczną do zupełnie absurdalnej opinii, że rzetelne badanie tragedii smoleńskiej i próba dojścia do prawdy grożą wojną. Jest to forma szantażu. Doszło do kuriozalnej sytuacji, gdy premier polskiego państwa usiłuje skryć się za groźnym sąsiadem, czyli Władimirem Putinem. Próbuje odwołać się do stereotypu znanemu części polskiego społeczeństwa, strachu z czasów potęgi sowieckiej, czerwonego imperializmu. Premier naszego państwa mówi nam: nie domagajcie się prawdy, bo oznaczać to będzie rosyjską agresję.

Czy nie było już tego typu sytuacji w dziejach polskiego państwa?
Oczywiście. Donald Tusk robi dokładnie to samo, co Gomułka i inni dygnitarze komunistyczni w sprawie Katynia. Po cichu mówiono nam wtedy: wiadomo, że winni są Sowieci, ale nie można tego głośno mówić, bo wtedy ryzykujemy agresję ze strony imperialistycznego Związku Sowieckiego. Każde domaganie się prawdy i sprawiedliwości w okresie komunizmu w Polsce napotykało wspomniany szantaż. Straszono sowieckimi czołgami na ulicach. Dzisiaj Donald Tusk powtarza tę socjotechnikę. Ale będzie ona dokładnie tak samo nieskuteczna, jak ta komunistyczna.

niezalezna.pl/"Gazeta Polska Codziennie"
[fot.PAP/Leszek Szymański]

Warto poczytać

  1. mazurek010820171270 20.10.2017

    Ograniczenia handlu w niedziele już od 1 stycznia?

    „Jesteśmy zdeterminowani, aby ograniczenie handlu w niedzielę weszło w życie od 1 stycznia 2018 r.” - powiedziała w piątek rzeczniczka PiS Beata Mazurek. Dodała jednocześnie, że nie wyklucza, aby do projektu zostały wprowadzone poprawki.

  2. KomorowskiFlickr 20.10.2017

    Europoseł Bronisław Komorowski? Były Prezydent szuka dla siebie miejsca w polityce

    O planach Komorowskiego informuje "Fakt". Według gazety, najbardziej prawdopodobne jest że wystartuje on w wyborach do Parlamentu Europejskiego, którego obecna kadencja skończy się w 2019 roku

  3. POFlickr 20.10.2017

    Mazurek zdradziła kto jest dziś największym problemem PO. Nie ma niespodzianki

    PO dalej zajmuje się wyłącznie sobą i swoimi grami personalnymi - stwierdziła rzeczniczka PiS Beata Mazurek pytana o sobotnią konwencję PO, podczas której m.in. mają być przyjęte zmiany w statucie. Oceniła, że największym problemem PO jest teraz prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

  4. Romaszewskiwiki 20.10.2017

    Romaszewska ostro o PiS: gra nieczysto

    Poprawki PiS do prezydenckich projektów ustaw ws SN i KRS absolutnie nie zasługują na zaakceptowanie - oceniła w piątek doradczyni prezydenta, b. działaczka opozycji z czasów PRL Zofia Romaszewska. Jak oceniła, PiS gra "nieczysto" z prezydentem.

  5. UE 20.10.2017

    Poprawa stosunków między Polską i UE jest możliwa? Prof. Krasnodębski uspokaja

    Istnieje możliwość poprawy relacji między instytucjami Unii Europejskiej a Polską w najbliższym czasie - ocenił w piątek europoseł PiS, prof. Zdzisław Krasnodębski. Jak zauważył, Komisja Europejska wspiera np. polskie projekty energetyczne.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook