Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Przegłosowali barbarzyńską ustawę!

11.05.2012

Sejm uchwalił zmianę systemu emerytalnego polegającą na podwyższeniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67. roku życia i zajął się projektem ustawy o zmianach w emeryturach mundurowych.

Na wniosek klubu PiS w obradach Sejmu ogłoszona została przerwa, która potrwa do godz. 11.35. O przerwę wnioskował szef klubu PiS Mariusz Błaszczak przed głosowaniem nad wnioskiem o odrzucenie w całości projektu ws. mundurówek.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił, że przyjęta w piątek przez Sejm reforma emerytalna to uderzenie w najbardziej elementarne prawo do życia. Zapowiedział, że jeśli reforma wejdzie w życie, PiS będzie walczył przed Trybunałem Konstytucyjnym o jej uchylenie.     

"To był bardzo zły dzień w historii Polski ostatnich lat, w którym w sposób urągający demokracji, bo demokracja to nie tylko prawa większości, ale także prawa mniejszości, uchwalono ustawę godzącą w najbardziej elementarne interesy ogromnych rzesz Polaków, przede wszystkim trzech pokoleń, lat 40., 50. i 60." - powiedział Kaczyński dziennikarzom w Sejmie.    

W ocenie prezesa PiS, mamy do czynienia z "uderzeniem w prawa najbardziej elementarne, w prawo do życia". "Bo jeśli ktoś ma otrzymywać około 300 złotych emerytury, a tyle będą wynosiły emerytury częściowe, to to jest skazywanie na śmierć głodową. To jest poniżej jakiegokolwiek minimum, także minimum biologicznego" - stwierdził Kaczyński.     

Jak dodał, reforma emerytalna jest wynikiem fatalnych rządów Platformy Obywatelskiej, a także fatalnej struktury polskiego kapitalizmu, która w ostatecznym rachunku przyniosła "wprost barbarzyńskie rozwiązanie". 

Kaczyński zapowiedział, że PiS zaskarży rządową reformę emerytalną do Trybunału Konstytucyjnego zarówno ze względów merytorycznych, jak i proceduralnych, bowiem - według niego - różne przepisy konstytucyjne, mówiące o prawach obywatela są z pewnością podstawą, aby tę ustawę kwestionować.     

Prezes PiS odnosząc się do blokowania gmachu Sejmu przez protestujących związkowców z NSZZ "Solidarność", odparł, że "jest to akt rozpaczy ludzi, którzy widzą, że normalnymi metodami nie można nic zdziałać". "Rozumiem, że doprowadzono ludzi do rozpaczy" - powiedział.    

Dodał, że niewpuszczenie na galerię sali posiedzeń Sejmu prezydium NSZZ "Solidarność" podczas głosowań nad ustawą emerytalną było "dodatkowym aktem skrajnej arogancji władzy".  "Tutaj żadne względy bezpieczeństwa, czy inne względy nie mógłby być przesłanką takiej decyzji" - zaznaczył Kaczyński.     

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz odnosząc się wcześniej w piątek do tej sprawy powiedziała, że podjęła taką decyzję ze względu na warunki pracy w Sejmie.   

PAP
[fot. PAP/Andrzej Hrechorowicz]

Facebook