Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Przed referendum – straszą policją

07.10.2013

- Obóz rządowy robi wszystko, by obniżyć frekwencję i sprawić, by głosowanie nie było wiążące – pisze „Nasz Dziennik” o zabiegach urzędników mających na celu zniechęcenie warszawiaków do głosowania w najbliższą niedzielę.

Gazeta dodaje, że zajmują się tym te same osoby, które „utyskiwały na brak społecznego i obywatelskiego zaangażowania Polaków przy urnach”.

Stołeczni urzędnicy uciekają się już nawet do straszenia obywateli policją:

– Robiono wszystko, byśmy się nie dopisały do listy wyborców. Jak się okazało, w przypadku osób wynajmujących w stolicy mieszkanie takie wpisanie się na listę może zrodzić i nam, i innym osobom, np. właścicielowi mieszkania, sporo niezamierzonych kłopotów

- cytuje „ND” mieszkankę warszawskiego Rembertowa. Rozmowa z urzędniczką sprawiła, że ona i jej znajoma, która też chciała się dopisać do listy, odeszły z kwitkiem. W urzędzie dzielnicy miały tylko złożyć stosowny wniosek. Zostały bardzo ostro i rygorystycznie potraktowane przez urzędniczkę, która zażądała dokumentu potwierdzającego najem mieszkania w stolicy lub przyprowadzenia w charakterze świadka osoby, która jest właścicielem lokalu.

– Oczywiście mówiła, byśmy składały wniosek, ale podkreśliła, że w przypadku podania przez nas adresu, a to jest konieczne, policja będzie sprawdzała, czy rzeczywiście tutaj mieszkamy – relacjonuje pani Beata. Co więcej, urzędniczka ostrzegła, że jeśli funkcjonariusze nie zrobią tego do czasu głosowania, to sprawdzą to po referendum.

Czy to jest problem, jeśli policja przepyta sąsiadów? – dziwiła się urzędniczka.

Problem? Żaden. Można nawet powiedzieć, że dzięki temu władza staje się bliższa ludziom...

 

„Nasz Dziennik”, ruk

[Fot. PAP / Paweł Supernak]

 

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

 

 

 

 

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook