Jedynie prawda jest ciekawa


Przecieki już w prokuraturze

16.04.2015

Materiały na temat stenogramów trafiły już z Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie do Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Prokuratura Okręgowa w Krakowie To tam będą badane pod kątem popełnionego przestępstwa publicznego rozpowszechniania materiałów ze śledztwa.

Chodzi o ujawnione przez radio RMF FM fragmenty stenogramu z nowego odsłuchu nagrań z kokpitu Tu-154. Decyzją Naczelnej Prokuratury Wojskowej śledztwo w sprawie tego przecieku ma prowadzić krakowska Prokuratura Okręgowa. Chce ona jednak, by sprawę z uwagi na jej rangę i charakter prowadziła Prokuratura Apelacyjna w Krakowie.

- Prokuratura Okręgowa w Krakowie przekazane materiały przesłała do Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie z wnioskiem o przejęcie do prowadzenia z uwagi na charakter tej sprawy i jej wagę - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska.

Jak powiedział PAP rzecznik Prokuratury Apelacyjnej prok. Piotr Kosmaty, decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

- Wniosek o przejęcie śledztwa ws. przecieku zostanie poddany analizie przez prokuratora apelacyjnego, który może podjąć decyzję o przejęciu tego śledztwa lub też wskazać inną prokuraturę okręgową z apelacji krakowskiej - powiedział prok. Kosmaty. Jak dodał, decyzja w tej sprawie zostanie podjęta w najbliższym czasie.

7 kwietnia radio RMF FM poinformowało, że dotarło do najnowszej opinii biegłych, powołanych przez prokuraturę wojskową. Z publikacji wynikało, że w kokpicie do końca był dowódca sił powietrznych; osoba ta miała uczestniczyć w czynnościach załogi niezbędnych przy lądowaniu.

Decyzja o wyłączeniu do odrębnego postępowania materiałów w sprawie publicznego rozpowszechniania bez zezwolenia wiadomości ze śledztwa smoleńskiego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym zapadła 8 kwietnia. Prokuratura zapowiedziała ją już w dniu ujawnienia 37 stron stenogramu.

W czwartek Naczelna Prokuratura Wojskowa zadecydowała, że sprawą zajmie się Prokuratura Okręgowa w Krakowie. Jak powiedział PAP mjr Marcin Maksjan z NPW, w Krakowie znajduje się bowiem główna siedziba rozgłośni, która ujawniła fragmenty stenogramów.

Zgodnie z Kodeksem karnym, kto bez zezwolenia rozpowszechnia publicznie wiadomości z postępowania przygotowawczego, zanim zostały ujawnione w postępowaniu sądowym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności, albo pozbawienia wolności do dwóch lat.

Prokuratura wojskowa w dniu publikacji materiałów, oceniła, że jest w niej "szereg nieścisłości". Jednocześnie przyznała, że nowy stenogram jest o jedną trzecią obszerniejszy od poprzednich. Zastrzegła, że nie ma możliwości jego opublikowania dopóki nie zostanie on drobiazgowo przeanalizowany przez śledczych i skonfrontowany z pozostałym materiałem dowodowym w sprawie.

- Materiał ten, aczkolwiek zawiera w określonych obszarach stwierdzenia i cytaty wynikające ze stenogramu wykonanego przez biegłych, to jednak obarczony jest również szeregiem nieścisłości zarówno w zakresie treści wypowiadanych fraz, identyfikacji mówców oraz, w pewnych przypadkach, opatrzony jest komentarzem niebędącym interpretacją przebiegu zdarzenia zaprezentowanego przez biegłych - mówił o medialnej publikacji mjr Maksjan.

8 kwietnia prokurator generalny Andrzej Seremet poinformował, że są dwie wersje nowych stenogramów opracowane przez dwóch biegłych i różnią się one między sobą stopniem kategoryczności przypisania poszczególnych wypowiedzi określonym osobom.

- Dlatego też prokuratorzy, oznajmiając 28 marca o tym, że udało się odczytać w poszerzony sposób wypowiedzi ze stenogramów, nie przedstawiali szczegółowo tych wypowiedzi. Chcieli dokonać weryfikacji tych obu opinii, zestawienia ich ze sobą, usłyszenia od biegłych, dlaczego w jednym przypadku te opinie zostały uznane za kategoryczne i w taki sposób przypisane rozmówcy, a w innym nie - mówił Seremet w TVN24.

9 kwietnia prokuratura wojskowa ujawniła stenogram z nowego odczytu nagrań z kokpitu Tu-154 wraz z opiniami biegłych. Na stronie internetowej Naczelnej Prokuratury Wojskowej zamieszczono blisko 200 stron dokumentów.

- Pod wpływem pewnych wypowiedzi publicznych okazało się, że jedyną formułą, która pozwoli przeciąć spekulacje i wyjaśnić niedopowiedzenia, stało się zamieszczenie tych dokumentów na stronie internetowej prokuratury. Była to decyzja prokuratora referenta, który uznał, że przetnie to spekulacje i domysły - powiedział ppłk Janusz Wójcik z NPW.

Na stronie internetowej NPW zamieszczono dwa dokumenty. Pierwszy zatytułowany:

„Cyfrowe przetwarzanie i analiza dźwięku rejestratora dźwiękowego MARS-BM samolotu TU-154M" (opracowany przez Andrzeja Artymowicza) - wraz ze stenogramem oraz drugi zatytułowany: ‘Opinia w zakresie fonetyczno-akustycznej analizy zapisów dźwiękowych z samolotu TU-154M’, opracowany przez prof. Grażynę Demenko.

Upubliczniony stenogram dotyczy ok. 40 ostatnich minut lotu Tu-154. W ostatniej fazie lotu w stenogramie pojawiają się wypowiedzi osoby oznaczonej jako DSP (w stenogramie nie ma wyjaśnienia tego oznaczenia, ale według mediów chodzi o dowódcę Sił Powietrznych gen. Andrzeja Błasika).

Poinformowano, że przy obróbce materiałów z rejestratora rozmów w kokpicie zastosowano nowatorskie metody, poprawiające jakość i czytelność, a stenogram powstawał "dzięki wielomiesięcznej pracy grupy odsłuchowej".

Ujawnione dokumenty pochodzą z otrzymanej w początkach marca kompleksowej opinii biegłych ws. przyczyn katastrofy smoleńskiej. Częścią tej kompleksowej opinii była analiza ponownych kopii nagrań z kokpitu Tu-154. Polscy biegli ponownie skopiowali zapisy "czarnej skrzynki" w lutym 2014 r. w Moskwie.

Ostatnio prezydent Bronisław Komorowski krytycznie ocenił politykę informacyjną prokuratury w śledztwie w sprawie katastrofy smoleńskiej. Jego zdaniem "bardzo łatwo jest zachwiać ludzką pewnością, że sprawy są wyjaśnione".

- Niestety prokuratura trochę sama w tym pomaga, bo - co widać gołym okiem - są absolutnie kardynalne błędy prokuratury w zakresie polityki informacyjnej: te sprzeczne sygnały, niekonsekwentne. To jest rzeczywiście problem. Dlatego chcę zaprosić prokuratora generalnego na rozmowy do mnie (...), żeby wyjaśnić, skąd się biorą te niespójności, przynajmniej w polityce informacyjnej prokuratury. Ona ma ogromne znaczenie w budowaniu braku pewności Polaków, że sprawy są ostatecznie wyjaśnione, nazwane, zdefiniowane - mówił prezydent podczas wywiadu w RMF FM.

PAP

[FOTO: ntv.de]

Warto poczytać

  1. Schetynawiki 22.01.2018

    To nie jest dobry dzień dla Grzegorza Schetyny. Ministerstwo odpowiada na jego fake newsa

    Lider Platformy Obywatelskiej próbował punktować na Twitterze polski rząd, ale jego strzał okazał się wyjątkowo niecelny

  2. RuchNarodowy22012018 22.01.2018

    Narodowcy: Ktokolwiek zakłada nazistowski mundur, wypisuje się z polskiej wspólnoty narodowej

    Jako polscy narodowcy, jako spadkobiercy idei, która najbardziej ucierpiała w czasie II wojny światowej całkowicie potępiamy i zawsze potępialiśmy wszelkie odwołania do ruchów totalitarnych, do nazizmu, do komunizmu - oświadczył Lider Ruchu Narodowego Robert Winnicki

  3. miasto22012018 22.01.2018

    Nie zabierajcie nam domu. Kulisy dzikiej prywatyzacji w Gdańsku

    W tygodniku Sieci ujawniamy kulisy transakcji, w której położoną w niezwykle atrakcyjnym miejscu działkę i kamienicę oddano za bezcen.

  4. KukizSiemoniakwiki 22.01.2018

    Kukiz do Siemoniaka: zastanowię się nad przeprosinami, jeśli przeprosi pan za Nowaka, Rycha, Grzecha

    Kukiz odniósł się do wypowiedzi Tomasza Siemoniaka w programie "Onet Rano". Według Siemoniaka, Kukiz powinien przeprosić za wprowadzenie do parlamentu Roberta Winnickiego

  5. Kaminskiwiki 22.01.2018

    PiS, PJN, PO, UED, a teraz... PSL! Michał Kamiński znów zmienił barwy

    W Sejmie powstanie federacyjny klub parlamentarny Unii Europejskich Demokratów i PSL - poinformował w poniedziałek PAP poseł koła UED Michał Kamiński. Ma to - jak dodał - uniemożliwić PiS likwidację klubu PSL, po tym jak Stronnictwo opuścił w sobotę poseł Mieczysław Baszko

  6. JakiKogut 22.01.2018

    Jaki o głosowaniu ws senatora Koguta: koledzy chcieli bronić kolegę, popełnili błąd

    Wydarzyła się przykra rzecz, koledzy chcieli bronić kolegę; uważam, że popełnili gigantyczny błąd - w ten sposób wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki skomentował decyzję Senatu, który nie zgodził się w piątek na zatrzymanie i areszt wobec senatora Stanisława Koguta

Wiadomości ze świata

więcej
CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook