Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prokuratura stawia zarzuty

13.08.2014

Przekręt ze środkami unijnymi? Prokuratura katowicka zarzuciła czterem osobom wyłudzenia wielomilionowych kwot przeznaczonych na projekty finansowane ze środków unijnych i poświadczanie nieprawdy w dokumentach.

Zbigniew Pustelnik z Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach potwierdził PAP, że w toczącym się od kilku miesięcy postępowaniu, które dotyczy wyłudzenia środków z unijnych dotacji w latach 2012-14, zatrzymano cztery osoby.

- Zarzuty dotyczą wyłudzenia wielomilionowych kwot z agencji państwowych, które dysponują środkami europejskimi - powiedział Pustelnik.

Prokuratura zarzuca też podejrzanym, że wyłudzając pozyskane środki, poświadczali nieprawdę w dokumentach przedstawianych przy ich rozliczaniu. Chodziło o ukrycie, że projekt, na który dostali pieniądze, w rzeczywistości nie został zrealizowany - powiedział Pustelnik.

Śledczy na razie odmawiają udzielenia szerszych informacji - czynności z udziałem podejrzanych ciągle trwają. Za zarzucane zatrzymanym przestępstwa może grozić do 10 lat więzienia.

Szczegółów nie ujawnia też CBA. "Wspólnie z prokuraturą wykonujemy pewne czynności w tej sprawie, ale dopóki operacja jest w toku, nie podajemy żadnych informacji" - powiedział PAP rzecznik CBA Jacek Dobrzyński.

Jednym z zatrzymanych, a obecnie podejrzanych w tej sprawie, jest biznesmen z Podkarpacia Łukasz M. Według tvn24.pl w marcu miał on poinformować szefa klubu PSL Jana Burego o ofercie, jaką rzekomo mieli mu złożyć agenci CBA - zeznania obciążające Burego w zamian za bezkarność. Bury nagłośnił tę sprawę w liście do prokuratora generalnego.

- To dążenie funkcjonariuszy CBA do wykreowania za wszelką cenę obciążających mnie dowodów. Jestem inwigilowany, nie wymyśliłem sobie tego. Może nawet jestem najbardziej przejrzystą osobą w tym kraju, od lat będąc podsłuchiwanym i obserwowanym - cytuje wypowiedź Burego po zatrzymaniu Łukasza M. portal.

W połowie lipca CBA - w innej sprawie, na zlecenie warszawskiej prokuratury - przeszukało m.in. biuro poselskie i pokój poselski Burego. Przeszukań dokonano w ramach śledztwa dot. Korumpowania urzędników przez biznesmenów z Leżajska oraz powoływania się na wpływy m.in. w resorcie infrastruktury i rozwoju. Przeszukań dokonano także m.in. u wiceministra infrastruktury i rozwoju posła Zbigniewa Rynasiewicza (PO). Na zarzuty części posłów, że naruszono immunitet parlamentarny Burego, prokurator generalny Andrzej Seremet odpowiadał, że działania prokuratury i CBA są zgodne z prawem, prawidłowe i nienaruszające immunitetu. 

PAP

[FOTO: cba.gov.pl]

Warto poczytać

Facebook