Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Kaczyński będzie przesłuchany ws. śmierci generała

21.06.2012

W śledztwie dotyczącym śmierci gen. Sławomira Petelickiego warszawska prokuratura okręgowa przesłucha Jarosława Kaczyńskiego - poinformował PAP rzecznik tej prokuratury Dariusz Ślepokura. Decyzję o przesłuchaniu podjęto po medialnej wypowiedzi szefa PiS.

"Prokurator w czwartek skontaktował się z sekretariatem J. Kaczyńskiego i jest ustalany termin tego przesłuchania" - powiedział prok. Ślepokura. Dodał, że przesłuchanie związane byłoby "z wystąpieniem medialnym Kaczyńskiego dotyczącym S. Petelickiego i obecności generała na tak zwanej krótkiej liście osób zagrożonych".       

Prezes PiS pytany we wtorek o okoliczności śmierci gen. Petelickiego powiedział: "Kilka tygodni temu miałem rozmowę, w której pewna bardzo znana uczestniczka polskiego życia publicznego powiedziała mi, że jest takich kilka osób zagrożonych, bo za dużo mówią o tym, jak to w Polsce naprawdę było w ciągu tych przeszło 20 lat, m.in. na początku okresu przemian. Wśród tych zagrożonych był pan Petelicki. I tej wiedzy nikt mi nie odbierze. Został wymieniony wśród zagrożonych i już nie żyje".       

"Jeszcze raz mówię, że kilka tygodni przed tym wydarzeniem pewna osoba - nie mam upoważnienia, by wymieniać jej nazwisko - ale jest to osoba powszechnie znana, wymieniła go na krótkiej liście osób, które bardzo dużo mówią i są w związku z tym zagrożone, zresztą niektóre z nich zostały już na różne sposoby uderzone - tyle mogę powiedzieć. (...) To jest przesłanka do pewnego sceptycyzmu w sprawie koncepcji samobójstwa" - mówił wtedy Kaczyński.       

O tym, że prezes PiS stawi się w prokuraturze i złoży wyjaśnienia w śledztwie poinformował też w czwartek PAP rzecznik PiS Adam Hofman. "Prokuratura zadzwoniła do Kaczyńskiego od razu po tym co ujawnił na wtorkowej konferencji. Termin jest w trakcie ustalania. Dojdzie do przesłuchania, ale nie wiem kiedy" - zaznaczył Hofman.       

Kaczyński zapytany w czwartek, czy podzieli się ze śledczymi swoją wiedzą na temat gen. Petelickiego powiedział, że jest "w trakcie umawiania się" ze śledczymi. "Gdybym ja chciał biegać do prokuratury ze wszystkimi informacjami, które do mnie dochodzą w różnym trybie, no to obawiam się, że prokuratura miałaby mnie kompletnie dosyć. Bo różne rzeczy krążą po Warszawie. Natomiast w tym wypadku (...) wstrząsnęło mnie to, że - że tak powiem - doszło tutaj do swego rodzaju weryfikacji tej informacji i to takiej weryfikacji bardzo tragicznej" - dodał.       

Petelicki został w sobotę znaleziony przez żonę w podziemnym parkingu wielorodzinnego budynku, w którym mieszkał, na warszawskim Mokotowie. Znaleziono przy nim broń, z której padł strzał. Jak podkreślali od początku informatorzy PAP, najbardziej prawdopodobną wersją śmierci generała jest samobójstwo.       

"Wstępne wyniki sekcji potwierdzają wyniki oględzin ciała" - informowała we wtorek prokuratura. Jak ujawniono potwierdzony został postrzał głowy w skroń - rana jest wlotowa i wylotowa; nie ma innych obrażeń ciała. Prokuratura zarządziła też m.in. badania toksykologiczne na obecność substancji odurzających w ciele zmarłego.      

Petelicki był generałem w stanie spoczynku; oficerem wywiadu PRL, potem założycielem i pierwszym dowódcą jednostki GROM. We wrześniu skończyłby 66 lat. Pozostawił żonę i dwoje dzieci. 

PAP

[fot. pis.org.pl]

Warto poczytać

Facebook