Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prokuratura o „zamachowcu” z Torunia

23.05.2015

Prokuratura w Toruniu tłumaczy w specjalnym komunikacie, dlaczego wypuszczono na wolność mężczyznę, który usłyszał zarzuty związane z napaścią na prezydenta.

„Zachowanie mężczyzny oceniono przez pryzmat usiłowania czynnej napaści na Prezydenta Rzeczypospolitej oraz odrębnego czynu w postaci naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy oraz stosowania przemocy w celu zmuszenia funkcjonariuszy Policji do zaniechania czynności służbowych podejmowanych bezpośrednio po zatrzymaniu agresywnego mężczyzny. Mężczyźnie przedstawiono zarzuty z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 135 § 1 kk oraz art. 222 § 1 kk i art. 224 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. Czyny te są zagrożone karą pozbawienia wolności do 5 lat” – czytamy w komunikacie rzecznika prasowego prokuratury Artura Krause.

Jednocześnie stwierdzono, że „przesłuchany w charakterze podejrzanego Remigiusz D. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu polegającego na usiłowaniu napaści na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz wyraził ubolewanie z powodu zajścia do którego doszło pomiędzy nim, a interweniującymi funkcjonariuszami.”

„Wyjaśnił, że jego zamiarem nie było dopuszczenie się czynnej napaści na Prezydenta Bronisława Komorowskiego, a chęć zaprezentowania Prezydentowi materiałów z napisem »Stop Aborcji«. Wobec podejrzanego zastosowano poręczenie majątkowe oraz dozór Policji – informuje prokuratura.

Z kolei mec. Mariusz Trela, który miał być obrońcą zatrzymanego  opisał na portalu społecznościowym, co działo się po „incydencie” na wiecu wyborczym w Toruniu.

- Jako prawnik byłem chyba najbardziej zaskoczony tym, że człowiek, o którym media mówią, że to prawie ludobójca z Al-kaidy czy nie wiadomo skąd, po czterech godzinach jest wypuszczany do domu. Czasem zdarza się, że pijanego rowerzystę potrafią wsadzić na 24 godziny, na wszelki wypadek – wyjaśnił mec. Mariusz Trela, który na swoim profilu – dodał w rozmowie z portalem wPolityce.pl mecenas.

Prawnik podkreśla jednocześnie, że zdecydował się na ujawnienie opisanych okoliczności, bo wydały mu się one niezwyczajne.

mmil/wpolityce.pl

[Fot. PAP/Tytus Żmijewski]

Słowa kluczowe:

Toruń

,

prezydent

,

prokruatura

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook