Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prokurator bez akceptacji premiera

01.10.2012

Jeden z najważniejszych prokuratorów w Polsce pełni funkcję nielegalnie – informuje "Rzeczpospolita". Premier nie podpisał dotąd nominacji Edwarda Zalewskiego, który jest szefem Krajowej Rady Prokuratorów.

I tak do dziś premier Donald Tusk nie kontrasygnował powołanego dwa lata temu przez Bronisława Komorowskiego do KRP. Zalewski jest tam jedynym przedstawicielem prezydenta.

A zdaniem prawników, do których zwrócili się dziennikarze "Rz", bez kontrasygnaty taki akt jest bezwzględnie nieważny. Podobna sytuacja dotyczy Łukasza Bojarskiego z KRS (również powołanego przez prezydenta), którego nominacji również premier nie parafował.

Dziennik przypomina, że postanowienie prezydenta RP o powołaniu Zalewskiego w skład KRP jako akt prawny zostało ogłoszone w Monitorze Polskim 22 października 2010 r. I tym samym stało się obowiązujące. Pod aktem jest podpisany tylko prezydent RP. By akt był ważny, brakuje podpisu premiera Donalda Tuska, tzw. kontrasygnaty. Wtedy odpowiedzialność przed parlamentem za tę decyzję ponosi premier.

Czy w tej sytuacji decyzje obu rad są więc nieważne? W ocenie prof. Zięby-Załuckiej specjalisty z zakresu prawa konstytucyjnego i praw człowieka brak kontrasygnaty kwalifikuje akty prezydenta do kategorii aktów „bezwzględnie nieważnych", 9zgodnie z art. 144 ust. 2 konstytucji. Opinię tę podziela prof. Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości: – To akt bezwzględnie nieważny – ocenia.

Inny prawnik, zastrzegający anonimowość, twierdzi, że należałoby się zastanowić, czy obaj członkowie powołani przez prezydenta nie powinni oddać uposażenia, które przez dwa lata pobrali.

O czym świadczy brak kontrasygnaty? – Niestety, o lekceważeniu sobie zasad państwa prawa – ocenia prof. Ćwiąkalski.  Sam Edward Zalewski zapytany przez gazetę – nie chciał komentować – zaistniałej sytuacji.

anas/Rzeczpospolita

[fot. PAP/ A. Hrechorowicz]

Słowa kluczowe:

Donald Tusk

,

prezydent

,

Zalewski

,

KRS

,

prawnicy

Warto poczytać

Facebook