Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prof. Staniszkis o "krótkiej liście"

26.06.2012

Prof. Jadwiga Staniszkis przyznała, że to ona mówiła Jarosławowi Kaczyńskiemu o "krótkiej liście" osób zagrożonych. - Mówiliśmy, że osoby, które mają ogromną wiedzę o mechanizmach i początkach III RP, a dziś krytykują władzę, mają problemy. Są wyciszane - stwierdza prof. Staniszkis w rozmowie z "Wprost".

- To nie jest żadna spisana lista. To była moja luźna rozmowa z prezesem, w której padło kilka nazwisk. Mówiliśmy, że osoby, które mają ogromną wiedzę o mechanizmach i początkach III RP, a dziś krytykują władzę, mają problemy. Są wyciszane. Ale absolutnie nie miałam na myśli likwidacji fizycznej, tylko podważanie ich wiarygodności przez stawianie im zarzutów - powiedziała.

W rozmowie miały paść nazwiska m.in. Zbigniewa Siemiątkowskiego, któremu mają być stawiane zarzuty w sprawie więzień CIA w Polsce, gen. Gromosława Czempińskiego i gen. Sławomira Petelickiego. Te nazwiska profesor Staniszkis wymieniała też kilka tygodni temu w rozmowie z tygodnikiem "Uważam Rze".

Komentując informację o śmierci gen. Sławomira Petelickiego, Jarosław Kaczyński mówił, że "pewna dobrze poinformowana osoba" mówiła mu ludziach, którzy "bardzo dużo mówią i są w związku z tym zagrożone". Na tej liście było nazwisko Petelickiego, o czym prezes PiS przypomniał sobie kiedy dowiedział się o znalezieniu jego ciała. - To jest moja rozmowa z pewną osobą, która wymieniając kilka nazwisk powiedziała, że kilka osób zaczęło dużo mówić i wszystkie "dostają po głowie". Nie w sensie fizycznym, ale mają jakieś śledztwa, procesy coś złego dzieje się w ich życiu. Wymieniła kilka znanych nazwisk, wśród nich Petelickiego. Ja nie zrozumiałem tego, że chodzi o zagrożenie życia, uczciwie mówiąc niespecjalnie zwróciłem na to uwagę, póki nie doszło do śmierci generała. Wtedy to sobie przypomniałem i zrobiło to na mnie wrażenie. Dlatego to powiedziałem - oświadczył na konferencji prasowej Kaczyński.

Prezes PiS został dziś w tej sprawie przesłuchany w prokuraturze. Prof. Staniszkis poinformowała, że zgodziła się na podanie śledczym swojego nazwiska oraz nazwisk osób przez nią wymienianych. Jak podaje RMF FM, Jarosław Kaczyński nie przedstawił śledczym żadnej listy osób.

PiKa / Rzeczpospolita, Wprost, RMF

[fot. YouTube]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook