Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prof. Niezgoda: możemy zbadać katastrofę

28.04.2012

Można obiektywnie zweryfikować informacje z raportu Millera i badania prof. Biniendy – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” płk. rez. prof. dr. hab. inż. Tadeusz Niezgoda, kierownik Katedry Mechaniki i Informatyki Stosowanej Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie.

Prof. Tadeusz Niezgoda zwraca uwagę, że jeśli nie wykorzystamy szansy dokładnego zbadania katastrofy w Smoleńsku, będziemy skazani na domysły, jak w przypadku śmierci gen. Sikorskiego.  

- Wcześniej katastrofa pod Gibraltarem budziła ogromne emocje. Oglądałem przynajmniej dziesięć poważnych programów z dziesięcioma różnymi tezami. Można mieć tylko różne odczucia, która jest najbardziej prawdopodobna, bo tego nikt nie jest w stanie zweryfikować. W przypadku Smoleńska jeszcze jest taka możliwość i trzeba ją wykorzystać – mówi naukowiec „Naszemu Dziennikowi”.

 Zapytany, czego można się dowiedzieć dzięki symulacjom komputerowym i czy model matematyczny może wiernie opisać zderzenia. które są przecież skomplikowanymi procesami płk Niezgoda podaje przykład doświadczeń, które przeprowadził jego zespół dotyczących zderzenia samochodów z barierkami drogowymi:

- Wykonaliśmy cały cykl badań zakończony opracowaniem bardzo prostego i taniego panelu, który - nałożony na barierki drogowe - zwiększa bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego. Podczas uderzenia w barierkę średnio 40 proc. energii kinetycznej pochłaniają barierki, a 60 proc. konstrukcja samochodu. Po założeniu tych paneli ta proporcja odwraca się: barierka pochłania więcej niszczącej energii niż pojazd, a ponadto łagodzi uderzenie tak, że pojazd nie jest odrzucany na jezdnię pod nadjeżdżające samochody. Otóż żeby otrzymać pożądane rozwiązanie konstrukcyjne, to zamiast wykonywać setki zderzeń samochodu z barierkami (co jest kosztowne), zastosowaliśmy do badań symulację komputerową. Pobraliśmy model geometryczny z ogólnodostępnej bazy danych o pojazdach, w tym przypadku był to samochód suzuki swift i taki samochód użyliśmy do crash-testów w Przemysłowym Instytucie Motoryzacji (PIMOT). Następnie opracowaliśmy wszystkie elementy niezbędne do przeprowadzenia symulacji numerycznej i przeprowadziliśmy tzw. walidację modelu numerycznego. Po tym uwiarygodnieniu modelu numerycznego zastosowaliśmy go do generowania przebiegu zderzenia samochodu z barierką w różnych konfiguracjach. Jak się okazało, wyniki symulacji numerycznych dla przypadków, które zostały poddane eksperymentowi zderzenia, były bardzo podobne do sfilmowanego prawdziwego crash-testu w PIMOT.

Podaje też inny przykład – wytrzymałości budowanego w USA mostu – który dowodzi, że symulacje komputerowe bywają dokładniejsze od badań eksperymentalnych.

Profesor zwraca jednak uwagę, że badania zderzenia skrzydła samolotu z drzewem są niezwykle skomplikowane i należy wziąć przy nich pod uwagę mnóstwo różnych zmiennych, z których części możemy dokładnie nie znać. Zaznacza, że eksploatacja samolotu czy naprawy mogły wpłynąć na pewne właściwości blach.

– Należałoby znać konstrukcję przed zniszczeniem. Na to nie mamy żadnych szans. Oczywiście przydatny będzie ten drugi, bliźniaczy samolot, ale nie jest powiedziane, że on się zupełnie niczym nie różni. Te egzemplarze mają jednak inną historię eksploatacji i w szczegółach mogą być różnice. Najlepiej byłoby mieć więc dostęp także do wraku – mówi profesor.

Wskazuje również na zmienne właściwości drzewa: - Jesienią czy zimą żywe drzewo jest zupełnie inne niż wiosną. Brzoza poza tym ma tę właściwość, że wiosną ciągnie soki. Uwodnione drzewo ma inne właściwości niż odwodnione. Nie jest też strukturą jednorodną, to znaczy ma różne właściwości, gdy oddziałuje się na nie w różnych kierunkach, co wynika z jego włóknistej struktury. Inaczej reaguje na uderzenia prostopadłe, skośne, jeszcze inaczej na skręcanie. To wszystko trzeba brać pod uwagę. Trzeba mieć wiarygodne dane wejściowe. Każdy błąd popełniony na początku potem potęguje rozbieżności między obliczeniami a rzeczywistością.

Jednak według prof. Niezgody jest możliwe w odniesieniu do skrzydła i brzozy obiektywne zweryfikowanie danych przedstawionych z jednej strony przez komisję Jerzego Millera, a z drugiej przez ekspertów zespołu Antoniego Macierewicza.

Pułkownik w odniesieniu do sugestii prof. Michała Kleibera, prezesa PAN, aby sprawą zajął się zespół zagraniczny proponuje równoległe badania jednej czy dwóch grup z Polski. - Nie ma nic lepszego niż konkurencja zespołów. Weryfikacja i prezentacja wyników tych zespołów powinna wówczas odbyć się w formie dyskusji naukowej na jakimś wspólnym sympozjum – mówi Niezgoda.

Zdaniem naukowca, rzetelny projekt badawczy, nad którym przez rok musiałoby pracować kilku naukowców kosztowałby około półtora miliona złotych.

ruk
[fot. Raport KBWLLP]

Warto poczytać

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook