Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Proces byłych esbeków próbujących otruć Annę Walentynowicz

18.12.2015

W Sądzie Okręgowym w Radomiu rozpoczął się proces dot. próby otrucia w 1981 r. legendy NSZZ "Solidarność" Anny Walentynowicz. Akt oskarżenia, który dotyczy czterech funkcjonariuszy SB, złożył pion śledczy IPN.

Sprawa była już raz rozpatrywana w radomskim sądzie w 2010 r. i została umorzona. Według sądu w Radomiu oskarżeni popełnili czyny stanowiące zbrodnię komunistyczną, której karalność się przedawniła. We wrześniu 2011 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie uchylił to postanowienie i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy przez radomski sąd. Ten zwrócił Instytutowi Pamięci Narodowej akta do uzupełnienia. IPN pracował nad tym trzy lata.

Akt oskarżenia skierowano przeciwko Tadeuszowi G., Markowi Januszowi K. - funkcjonariuszom Wydziału III Departamentu IIIA MSW oraz Wiesławowi Andrzejowi S. - funkcjonariuszowi Wydziału IIIA KW MO w Radomiu. Dowody w sprawie pochodzą z obszernego śledztwa IPN ws. domniemanego związku przestępczego w strukturach peerelowskiego MSW.

Oskarżonym czterem funkcjonariuszom resortu zarzucono popełnienie między 19 a 21 października 1981 r. w Radomiu zbrodni komunistycznej i zbrodni przeciwko ludzkości, polegającej na "przekroczeniu uprawnień służbowych w związku z opracowaniem i wdrożeniem kombinacji operacyjnej, zmierzającej bezpośrednio do podstępnego podania działaczce NSZZ "Solidarność" Annie Walentynowicz środka farmakologicznego o nazwie Furosemidum, za pośrednictwem tajnego współpracownika posługującego się pseudonimem "Karol".

Zdaniem śledczych IPN jednorazowe podanie określonej ilości tego środka farmakologicznego mogło spowodować objawy zatrucia wywołane odwodnieniem i zaburzeniami elektrolitowymi, przejawiające się spadkiem ciśnienia krwi prowadzącym do zapaści oraz zaburzeniami rytmu serca i osłabienie mięśni, zaś większej dawki nawet doprowadzić do śmierci. Zdaniem śledczych oskarżeni liczyli się z tym, że Walentynowicz po zażyciu tego środka będzie miała co najmniej ograniczenia możliwości poruszanie się, co uniemożliwi jej spotkania z załogami zakładów pracy. Celu nie osiągnięto, bo Walentynowicz opuściła Radom wcześniej niż zakładano.

Według IPN oznacza to usiłowanie narażenia jej na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu albo utraty życia. Ponadto oskarżonym zarzucono udział w związku mającym na celu popełnienie przestępstwa. Przesłuchani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Grozi im kara do 5 lat więzienia.

Sprawa była już w radomskim sądzie w sierpniu 2010 r. Prokurator oskarżył byłych oficerów SB o to, że sprzeniewierzyli się ustawowemu obowiązkowi troski o zdrowie i życie obywateli, co stanowiło zbrodnię komunistyczną w formie stosowania represji wobec jednostki oraz zbrodnię przeciwko ludzkości w postaci poważnego prześladowania osoby z powodu przynależności do określonej grupy politycznej.

W czerwcu 2011 r. Sąd Okręgowy w Radomiu orzekł, że oskarżeni popełnili czyny stanowiące zbrodnię komunistyczną, której karalność się przedawniła. Nie podzielił stanowiska IPN, że popełnili oni zbrodnię przeciwko ludzkości (która nie ulega przedawnieniu), bo taka kategoria zbrodni musi mieć wymiar zbliżony do zbrodni ludobójstwa. Dlatego postępowanie umorzono. We wrześniu 2011 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie uchylił to postanowienie i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy przez radomski sąd.

W lutym 2012 r. sąd zwrócił IPN tę sprawę do uzupełnienia, nakazując, by Instytut - jeśli podtrzymuje twierdzenie o zbrodni przeciwko ludzkości - zgromadził i dołączył do akt dowody uzasadniające taką ocenę prokuratora. Chodzi o dowody na poważne prześladowania z powodu przynależności do określonej grupy politycznej. Radomski sąd zasugerował IPN przeanalizowanie akt podobnych postępowań toczących się na terenie całego kraju i wskazanie, ile i jaki rodzaj podobnych czynności w tej skali podejmowali funkcjonariusze aparatu władzy.

Stosowanie przez władze PRL represji wobec działaczy jest powszechnie znanym faktem historycznym - wskazał dodatkowo Sąd Apelacyjny w Lublinie, przed którym IPN polemizował z decyzją radomskiego sądu o zwrocie sprawy do śledztwa. Według lubelskiego SA analiza prokuratora IPN miała ustalić, czy wśród działań podejmowanych przez funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa PRL były "ekscesy oderwane od realiów historyczno-politycznych", nadużycia władzy i jak wiele ich było. Może to być istotne dla rozstrzygnięcia tej sprawy i ustalenia zakresu odpowiedzialności oskarżonych.

Anna Walentynowicz zaangażowała się w działalność Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża w 1978 r. 7 sierpnia 1980 r. została bezprawnie zwolniona ze Stoczni Gdańskiej, co przyczyniło się do rozpoczęcia strajku w stoczni 14 sierpnia 1980 r., który doprowadził do powstania Niezależnego

Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność". Walentynowicz została członkinią Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego oraz Prezydium Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ. Internowana w stanie wojennym; potem kilka razy aresztowana. W 1981 r. inwigilowało ją ponad 100 funkcjonariuszy i tajnych współpracowników SB. Zginęła w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r.

W ubiegłą niedzielę, w rocznicę stanu wojennego, imię Anny Walentynowicz nadano największej sali w gmachu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

PAP

[FOTO: wPolityce.pl]

Warto poczytać

  1. kucha 23.01.2017

    Kuchciński: Zarzuty opozycji są bezpodstawne

    Marszałek Sejmu odniósł się do wniosku PO o jego odwołanie.

  2. mid-17123059 23.01.2017

    Uczestnik awantury spod Sejmu z zarzutami

    Do warszawskiej prokuratury okręgowej, która prowadzi śledztwo dot. wydarzeń z 16 grudnia, wezwano w poniedziałek dwóch uczestników protestu.

  3. michalwojcickMSyoutubetvrepublika 23.01.2017

    Wójcik: Elektryczne opaski na alimenciarzy

    "Kosztuje to podatnika trzysta kilkadziesiąt złotych, a nie ponad trzy tysiące złotych. Wiemy dokładnie, gdzie ta osoba jest”.

  4. mid-17123042 23.01.2017

    Premier Szydło: Rozwój priorytetem rządu

    „Ekonomia ma służyć obywatelom, pieniądze publiczne mają być wydawane w sposób transparentny, uczciwy, mądry i rozsądny”.

  5. mid-17123064 23.01.2017

    Szef MON: Polska armia nie zapomni o Mirosławcu

    - O tragedii w Mirosławcu polska armia nigdy nie zapomni – powiedział minister obrony narodowej Antoni Macierewicz podczas uroczystości upamiętniających jej ofiary.

  6. 1ae88bf8177527f9ec66e8736696wizerunkisejmpolicja 23.01.2017

    Zieliński o publikacji wizerunków sprzed Sejmu

    "Chcę wyraźnie powiedzieć, że policja nie opublikowała wizerunku wszystkich osób. Są podstawy, aby poszukiwać tych, którzy są podejrzewani o złamanie prawa”.

  7. mag22 23.01.2017

    Magierowski: Od prezydenta USA zależy najwięcej

    Magierowski, który był w poniedziałek gościem radia TOK FM, podkreślił, że ma nadzieję, iż jeszcze w tym roku dojdzie do rozmowy Trumpa z prezydentem Andrzejem Dudą.

  8. 20070111obradysejmusalaplenarna1 23.01.2017

    Sondaż IBRiS: PiS może rządzić samodzielnie

    Z sondażu IBRiS przeprowadzonego na zlecenie „Rzeczpospolitej", po zakończeniu przez opozycję protestu w Sejmie, wynika, że PiS zyskał od listopada aż 8 proc. poparcia.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook