Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

„Prezydent widział patologie w WSI”

27.08.2014

Podczas posiedzenia komisji śledczej z ust Antoniego Macierewicza padną bardzo niewygodne fakty dla prezydenta – mówi Maciej Lew Mirski.

Obecny prezydent miał świadomość patologii, jakie toczyły WSI – uważa były członek komisji weryfikacyjnej Maciej Lew Mirski. „WSI podlegały Bronisławowi Komorowskiemu jako ministrowi obrony narodowej. Komorowski widział te patologie, których dopuszczali się funkcjonariusze. Gdy był marszałkiem, jeden z oficerów zaproponował mu wykradzenie ściśle tajnego dokumentu. A Komorowski nikogo nie zawiadomił, praktycznie nie zareagował” - przypomniał w Telewizji Republika Lew Mirski.

Zdaniem Lwa Mirskiego zmiana zdania polityków Platformy Obywatelskiej ws. komisji śledczej ds. likwidacji WSI to odbicie rywalizacji między ośrodkiem premiera i prezydenta. „Obserwuję zwrot w PO. Skoro partia ma nagle zamiar opowiedzieć się się za powołaniem sejmowej komisji śledczej ds. procesu likwidacji WSI, to znaczy, że istnieje ostra rywalizacja między Tuskiem i Komorowskim” - ocenił Mirski. Dodał, że podczas posiedzenia takiej komisji z ust Antoniego Macierewicza, głównego likwidatora WSI, padną bardzo niewygodne fakty dla prezydenta.

„Publikacja „Wprostu” na temat wycieku dokumentów stanowiących rzekomo podstawę do sporządzenia aneksu do raportu z likwidacji WSI miała uderzyć w Komorowskiego. Bo oto teraz zapanuje pogląd, że sprawą, jako aktualną, trzeba się zająć jak najszybciej, chociaż nie jest to pierwsza publikacja na temat związków obecnego prezydenta z WSI” - powiedział Mirski.

Jego zdaniem, w „przepychankę” między „małym pałacem” a „dużym pałacem” zaangażowani są właśnie b. funkcjonariusze WSI i to oni są źródłem przecieku do „Wprostu”.

TK,TV Republika
[Fot. Prezydent.pl]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook