Jedynie prawda jest ciekawa

Prezydent: trzeba pochylić się nad Konstytucją

03.05.2016

"Zapatrzmy się w Konstytucję 3 Maja, w jej twórców, odwagę i zrozumienie dla istoty spraw państwowych. Niech to będzie dla nas wzorem rzetelnego prowadzenia spraw publicznych" — mówił na Placu Zamkowym w Warszawie prezydent Andrzej Duda podczas oficjalnych uroczystości z okazji uchwalenia Konstytucji 3 Maja.

"Witaj majowa jutrzenko. Witaj maj, 3 maj, u Polaków błogi raj. Jakże pięknie i wymownie brzmią te słowa, zwłaszcza w kontekście odczytanej preambuły Konstytucji 3 maja. Jakże wymownie i jakże radośnie tchną nadzieję na Polskę bez obcych panów. Na Polskę suwerenną, niepodległą. Jakże wiele nadziei na wielką Rzeczpospolitą jest w tych słowach" — rozpoczął prezydent.


"Można z tego i wnioskować, jak trudny był to czas. Jak głębokie były przeżycia tych ludzi, którzy o tę wolną Polskę walczyli. Ale co ważne, to nasze wielkie święto suwerenności i niepodległości. Tamta walka nie była walką zbrojną, nie oznaczała przelewu krwi. To była walka parlamentarna, polityczna, dyskusja stron. Co najważniejsze, to była debata, która zakończyła się zrozumieniem i porozumieniem zdecydowanej większości. Zrozumieniem rzeczywiście w trudnej sytuacji w jakiejś się Polska znajdowała, nawet przy wyrzeczeniu się własnej wygody, przywilejów. Sejm Wielki przyjął obciążenia aby odbudować polską armię, które spoczęły także na polskiej szlachcie, a więc na tych,którzy zasiadali w Sejmie. Sejm Wielki podniósł do rangi obywatelskiej mieszczan dając im prawa wyborcze, umieszczając ich w izbie. Tym samym szlachta część swoich praw oddała, a zatem zrozumiała, że to konieczne. Sejm Wielki powiedział po raz pierwszy, że chłopi zostają objęci ochroną państwa. Sejm Wielki powiedział, że ustanawia dwuinstancyjne sądownictwo tak, aby ludzie mieli poczucie sprawiedliwości, aby każdy złoczyńca był przez państwo należycie ukarany. Także Sejm Wielki wprowadził monteskiuszowską zasadę trójpodziału władz. Jakże to było na tamte czasy nowoczesne. To była druga konstytucja na świecie po amerykańskiej. To była konstytucja, która w niebywały sposób łączyła tradycję z nowoczesnością. Została przyjęta przez reprezentację narodu, a nie narzucona przez oświeceniowego władcę" — przypomniał prezydent.


"Jakże to wielki powód do dumy, że my Polacy choć jesteśmy kolejnymi pokoleniami, ale to przecież nasza krew, że my Polacy umieliśmy przyjąć taki akt, pokazując Europie i światu wzór parlamentaryzmu i, ale wzór myślenia o bezpieczeństwie, nie tylko własnym, ale także i innych współobywateli myślący o tym, że tylko państwo silne daje przetrwanie i godziwe życie narodowi. Jakże wielka w tym zasługa tych, którzy w tym kształcie dali radę konstytucję przeforsować" — mówił.

Przywołał obraz Jana Matejki oraz mówił o historii Zamku Królewskiego.

"Jakże wymowny jest obraz Jana Matejki pokazujący króla Poniatowskiego wkraczającego dziś do archikatedry św. Jana w Warszawie i marszałka ówczesnego Sejmu Stanisława Małachowskiego niesionego na ramionach dopiero co uchwaloną konstytucję. W tle widać ten plac, na którym dziś stoimy, który był świadkiem tej polskiej historii. Te kamienie mówią o wszystkim tym, co potem się działo. O zaborach, które nastąpiły na skutek zdrady, o walce o niepodległość, o 11 listopada 1918 roku, kiedy tu rozbrajano niemieckich żołnierzy, o obronie RP i Warszawy w 20. roku, o płonącym w 39. Zamku Królewskiego, o walce konspiracyjnej, o powstańcach warszawskich, o krwi przelanej za ojczyznę, która po tym bruku płynęła i mówią też o odbudowie tego zamku królewskiego ofiarnością obywateli, zwykłych obywateli, którzy składali się by ten zamek był odbudowywany, który był symbolem wielkości naszego państwa. Przez ten plac przechodziły manifestacje, kiedy władze komunistyczne zabraniały manifestowania niepodległości i suwerenności Polski. To wszystko widziały te kamienie".

Zdaniem prezydenta należy uważnie patrzeć na Konstytucję 3 Maja.

"Tej wielkiej zasługi dla Ojczyzny, nie sposób zapomnieć. I dobrze, że Rzeczpospolita po 1989 roku znów Konstytucję 3 Maja czci. Ale powinna również na Konstytucję 3 Maja uważnie patrzeć. Na to w jaki sposób została przyjęta, po co została przyjęta i jakie — 225 lat temu w czasach jaśnie oświeconych monarchii, absolutyzmu jednowładztwa — wtedy były jej postanowienie. Jak mówi o wolności, narodzie, sprawiedliwości i przestrzeganiu praw".


Prezydent Andrzej Duda mówił także o potrzebie stworzenia nowej Konstytucji.

"Gdy znowu wraca dyskusja na temat konstytucji z 1997 roku ja mówię: Tak, należy się pochylić nad tą Konstytucją, dokonać wnikliwej oceny i przygotować nowe rozwiązania. Ale przygotować je nie tylko w gabinetach, ale także w debacie z suwerenem, jakim jest polskie społeczeństwo. Każdy jej punkt powinien być omówiony. Tak, żeby naród mógł spokojnie potwierdzić, ze rozumie jej postanowienia i wie co dla niego oznaczają. To niezwykle ważne w aspekcie obecnej konstytucji. Cóż z tego, że jest mowa o osobach dotkniętych niepełnosprawnością, że władze powinny pomóc w zapewnieniu egzystencji. W konstytucji powinna być mowa o życiu godnym, na takim poziomie, na jakim powinien znajdować się człowiek. To szczególne zwrócenie ze strony państwa dla rodziny wychowującej dzieci, zwłaszcza dotknięte niepełnosprawnością, bo to są bohaterowie, które państwo powinno mieć pod szczególną opieką. Gdzie te standardy, które dziś we współczesnym świecie wyznaczają nowoczesność? Państwo zawsze jest silne siłą swoich obywateli, ich stosunkiem do własnego państwa. O tym właśnie w aspekcie przyszłej konstytucji powinniśmy rozmawiać, o tym jak powinien być chroniony obywatel".

"Muszą być wzmocnione zapisy dotyczące świadczeń emerytalnych. Jak to się stało, że w obliczu konstytucji, która teoretycznie o tym mówi, w obliczu TK, który teoretycznie ma bronić konstytucyjnych praw obywatelskich podwyższono Polakom wiek emerytalny i Polacy nie mieli tu żadnej ochrony?! Jak napisano tę Konstytucję i jak jej strzeżono, skoro coś takiego uznano za konstytucyjne legalne? Suweren ma przede wszystkim głos. A oczekiwania społeczne to oczekiwanie bezpieczeństwa. Jak to się stało, że w aspekcie tej Konstytucji, która mówi o pracownikach, znalazło się tylu ludzi poza kodeksem pracy? Dziś jesteśmy po prawie 20 latach funkcjonowania tej Konstytucji. To konstytucja czasu przejściowego, ale nie wolno nam przejść nad tym do porządku codziennego. Powinniśmy to naprawić, co przez 20 lat miało miejsce".

lap

[fot. Andrzej Hrechorowicz/Kancelaria Prezydenta]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook