Jedynie prawda jest ciekawa


Prezydent: solidarność narodziła się w Krakowie

13.05.2017

- Solidarność narodziła się w Krakowie. Dzięki temu jesteśmy dzisiaj wolni - mówił prezydent podczas obchodów 40-lecia powstania Studenckiego Komitetu Solidarności w Krakowie.

- Solidarność narodziła się w Krakowie. Dzięki temu jesteśmy dzisiaj wolni - mówił prezydent Andrzej Duda podczas sobotnich obchodów 40-lecia powstania Studenckiego Komitetu Solidarności w Krakowie.

Spotkanie zorganizowano w auli Collegium Novum UJ, bo uniwersytet był kolebką utworzonego 15 maja 1977 r. Studenckiego Komitetu Solidarności.

"40 lat temu prowadzili nas do wolnej Polski" - mówił prezydent. "To oni wtedy najpierw kontestowali sytuację, w której żyli, dyskutowali między sobą, wymieniali poglądy, dzielili się lekturami. To oni zdecydowali się wspierać KOR wzburzeni tym, co stało się w Płocku, Radomiu i Ursusie w 1976 r." - przypomniał Andrzej Duda.

"To oni właśnie wraz ze swoimi przyjaciółmi w 1977 r. nie pozwolili przejść obojętnie ani Krakowowi, ani Polakom, ani braci studenckiej w całej Polsce nad śmiercią swojego przyjaciela Staszka Pyjasa, brutalnie zamordowanego przez SB" - powiedział Andrzej Duda. Dodał, że to był organizacyjny początek studenckiej drogi do wolnej Polski.

"Solidarność narodziła się w Krakowie. Dziękuję IPN za tę wystawę, która stoi na krakowskich Plantach" - mówił prezydent. "Solidarność narodziła się w Krakowie. W Krakowie narodził się niezależny ruch studencki, dzięki temu mógł później powstać NZS, dzięki temu mogła później powstać Solidarność. Dzięki temu jesteśmy dzisiaj wolni" - podkreślił.

Prezydent podkreślił, że gdyby nie odwaga, bohaterstwo i walka młodych ludzi 40 lat wcześniej, "nie byłoby dzisiaj wolnej Polski", nie "byłoby prezydenta RP w wolnej Polsce wybieranego w wyborach powszechnych przez naród".

"To im wszystkim, tamtym bohaterom, tych których znamy i tym bezimiennym, bo było ich bardzo wielu, zawdzięczamy to, że jesteśmy dziś wolni" - podkreślił.

Prezydent mówił, że działanie przeciwko władzy z podniesioną przyłbicą i ze świadomością zagrożenia - aresztowania czy nawet śmierci - wymagało w tamtych czasach niezwykłej odwagi. "Może to właśnie: świadomość zagrożenia życia tak mocno uderzyło i zamiast zrodzić strach, zrodziło determinację, że nigdy więcej już tak być nie może" - powiedział Andrzej Duda i przywołał słowa późniejszego hymnu "Solidarności": "Bo lepiej byśmy stojąc umierali, niż mamy klęcząc na kolanach żyć".

Prezydent dziękował rodzicom działaczy SKS za to, że w trudnych czasach wspierali swoje dzieci, pozwalali im działać i sami ryzykowali, przechowując w domu "bibułę" i przyjmując gości. "Nie bali się. Wiedzieli, że godność jest najważniejsza i że godność pozwala przetrwać narodowi najtrudniejsze momenty" - mówił. "Wierzyli w to głęboko, że dzięki staniu z podniesioną głową, dzięki nieugiętości i dzięki walce da się wolność odzyskać" - dodał.

Andrzej Duda wspominał podczas uroczystości, że kiedy był 5-letnim dzieckiem do jego mamy - pracownika naukowego podeszli studenci i powiedzieli, że juwenalia muszą zostać przerwane, bo milicja zabiła studenta. "Pamiętam tę chwilę, jak dziś. Zrobiło to na mnie wstrząsające wrażenie" - mówił.

"Mam ogromne poczucie szacunku dla państwa. Szacunku. Podziwu. W jakimś sensie byliście państwo i jesteście nadal bohaterami nie tylko Rzeczypospolitej, ale jesteście państwo bohaterami także i mojego dzieciństwa, bo to właśnie studenci z tamtego czasu byli tymi, którzy mieli odwagę, którzy się nie bali, którzy szli z uśmiechem kontestować ustrój, kontestować władzę, wiedząc jak ogromne jest zagrożenie" - powiedział Duda.

Dodał, że za zaangażowanie groziło: wyrzucenie ze studiów, pobicie, przymusowa służba wojskową, a nawet śmierć, co pokazało zabójstwo Stanisława Pyjasa.

"A jednak nie baliście się państwo, i to pokazuje waszą wielkość, która - jestem pewny – zapisuje was złotymi zgłoskami w polskiej historii, w panteonie tych, którzy w sposób bohaterski wywalczyli wolną Rzeczpospolitą. I w imieniu tej Rzeczpospolitej nisko chylę dzisiaj przed państwem za to głowę" - powiedział prezydent.

Andrzej Duda wręczył 33 działaczom opozycji demokratycznej odznaczenia państwowe za "wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce". Były to Krzyże Komandorskie, Krzyże Oficerskie i Krzyże Kawalerskie Orderu Odrodzenia Polski oraz Złote Krzyże Zasługi. Pośmiertnie odznaczeni zostali rodzice sygnatariuszy deklaracji o powołaniu SKS: Liliany Batko (obecnie Sonik) i Bogusława Sonika (pełna lista odznaczonych znajduje się na stronie Kancelarii Prezydenta).

Jan Zbigniew Skóra podziękował prezydentowi Dudzie za uhonorowanie działaczy SKS i ich rodziców. Powiedział, ze dzięki pracy historyków, kilku książkom oraz filmom historia SKS jest dziś lepiej znany. "Kilkunastu, może kilkudziesięciu studentów, jedna, może dwie maszyny do pisania przeciwko armii tajniaków, milicji, partyjnej telewizji, partyjnym gazetom" - mówił Skóra. "Kilkunastu, może kilkudziesięciu studentów zdołało poruszyć sumienia i dotrzeć do wrażliwości ludzi tak, że te kilka dni później w marszach protestacyjnych na ul. Szewską i na Wawel uczestniczyły tysiące osób. Dla mnie 15 maja 1977 wybuchła wolność w Krakowie" - wspominał.

"SKS w swojej autentyczności i ideowości, solidarności, a także dzięki realnemu poszerzaniu obszarów wolności powiększał krąg swoich zwolenników i sympatyków. Doprawdy nie wiemy, jak wiele osób identyfikowało się z SKS, ale ich było wielokrotnie więcej niż na początku. Dzięki temu SKS nie działał w próżni. Czuliśmy, że nasza walka ma głęboki sens, jest potrzebna" – powiedział Skóra. Dziękował wszystkim: koleżankom i kolegom z SKS-u za "przyjaźń i życie bez kłamstwa", rodzicom za tolerancję, wsparcie i znoszenie niedogodności, a także sympatykom organizacji, drukarzom, ludziom noszącym ulotki, osobom uczestniczącym w nielegalnych wykładach i rodzinom, które udostępniały mieszkania.

Studencki Komitet Solidarności powstał 15 maja 1977 r. w Krakowie po śmierci 24-letniego studenta polonistyki UJ Stanisława Pyjasa. Był pierwszą, działającą jawnie opozycyjną organizacją studencką.

SKS powstały w kilku miastach: Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku i Poznaniu. Jego członkowie domagali się swobód demokratycznych i wolności na uczelniach, kolportowali niezależną prasę, wydawali własne pisma, organizowali akcje protestacyjne, zbierali podpisy pod petycjami o uwolnienie więźniów politycznych.

Po sierpniu 1980 roku część działaczy studenckich przeszła do "Solidarności", a po ogłoszeniu stanu wojennego do podziemia. Tradycje SKS były inspiracją dla powstającego po 1980 roku Niezależnego Zrzeszenia Studentów.

[fot. PAP/Jacek Bednarczyk]

ems/PAP

Warto poczytać

  1. 1270sejmsenate 16.07.2018

    Spalone karty do głosowania i akta sądowe we wsi pod Warszawą

    W opuszczonej szopie w podwarszawskiej wsi Gołaszew znaleziono tysiące nadpalonych dokumentów. Były to akta sądowe i karty do głosowania w wyborach do Sejmu i Senatu. Trwa zabezpieczanie i wywożenie dokumentów przez policję

  2. strazgraniczna16072018 16.07.2018

    Straż Graniczna zatrzymała trzech imigrantów z Afryki. Dokąd zmierzali?

    Troje młodych imigrantów z Erytrei, którzy pieszo przekroczyli tzw. zieloną granicę z Ukrainy do Polski, zatrzymali funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Cudzoziemcy mieli być w podróży od kilku tygodni. Ich celem były Niemcy.

  3. 1270jezykias 16.07.2018

    Co trzeba mieć w głowie, żeby robić coś takiego. Sadysta z Zielonej Góry podpalił jeże

    Jak podają lokalne media, zielonogórska policja szuka sadysty, który morduje jeże. Tylko w zeszłym tygodniu zwyrodnialec zabił 9 małych jeżyków. Dziś znaleziono kolejne 4 martwe jeże. Ich spopielone zwłoki morderca podrzuca pod urząd miasta

  4. ziobro16072018 16.07.2018

    "Życiorys sędziego Iwulskiego jest symbolem, który pokazuje jeden z motywów reformy sądownictwa"

    Życiorys Józefa Iwulskiego, człowieka, który został wyznaczony przez Małgorzatę Gersdorf do pełnienia obowiązków Pierwszego Prezesa SN, jest symbolem, który pokazuje jeden z motywów, które legły u podstaw naszej reformy wymiaru sprawiedliwości.

  5. sondaztuskduda16072018 16.07.2018

    Sondaż: Duda wygrałby z Tuskiem w wyborach prezydenckich

    Z sondażu Pollster wykonanego na zlecenie „Super Expressu” wynika, że gdyby wybory prezydenckie odbyły się w najbliższą niedzielę, to stanowisko utrzymałby Andrzej Duda. Wygrałby on z Donaldem Tuskiem, który zająłby drugie miejsce.

  6. pogotowie12062018 16.07.2018

    Samochód wjechał w grupę pieszych. Nie żyje 13-letnia dziewczynka

    13-letnia dziewczynka zginęła, a jej rówieśniczka została ranna w wyniku wypadku, do którego doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek w miejscowości Koryczany w powiecie zawierciańskim (Śląskie). Kierowane przez 19-latka auto wjechało tam w grupę idących poboczem pieszych.

  7. 1270peyt2u 16.07.2018

    To koniec Petru? Balcerowicz: Jest szkodnikiem, egocentryzm przesłania mu rozum

    - Merytorycznie jest bardzo dobry. Okazał się jednak niedojrzały politycznie. W efekcie szkodzi sobie, a przy okazji projektowi, który współtworzył. Najgorsze było jego zachowanie po przegranej w partii.

  8. tuskkaczynski15072018 15.07.2018

    Tusk kontra Kaczyński? Jaki: Scenariusz nie do zrealizowania

    Donald Tusk chce się zmierzyć w wyborach prezydenckich z liderem PiS, a nie marionetkami - powiedział Marcin Kierwiński (PO). Według Patryka Jakiego (Zjednoczona Prawica), Tusk tworzy scenariusz nie do zrealizowania, bo nie chce walczyć z prezydentem Andrzejem Dudą.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook