Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prezydent i szef MON pamiętali o Wyklętych

01.03.2013

Prezydent Bronisław Komorowski wziął udział w lekcji historii dla młodzieży w jednej ze szkół w Puławach na Lubelszczyźnie. Żołnierze Wyklęci nie byli pierwszymi, którzy walczyli w beznadziejnych warunkach; przed nimi byli powstańcy styczniowi – przypomniał prezydent.

W piątek przypada Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, upamiętniający tych Polaków, którzy - często z bronią w ręku - walczyli po 1945 r. z sowietyzacją Polski i byli za to represjonowani przez komunistyczne władze.

- Być może lepszym terminem byłoby, że to nie tyle żołnierze byli wyklęci, ale czasy były przeklęte. Bo to były przeklęte czasy. Kiedy Polak strzelał do Polaka i kiedy sami Polacy w służbie złej sprawie niszczyli nasze szanse narodowe, niszczyli nasze poczucie godności i wartości – mówił prezydent podczas lekcji historii w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 im. Komisji Edukacji Narodowej w Puławach. W spotkaniu uczestniczyli też weterani Armii Krajowej antykomunistycznego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość.

Zdaniem prezydenta termin Żołnierze Wyklęci nie oddaje wszystkich treści i wszystkich życiorysów żołnierzy, które kryją się za tym pojęciem. Zaznaczył, że stała za nimi ogromna część społeczeństwa i "stały za nimi wielkie polskie marzenia o wolności, o życiu w normalnym kraju, w suwerennym państwie".

Komorowski podkreślił, że Żołnierze Wyklęci nie byli pierwszym polskim pokoleniem walczącym w beznadziejnych warunkach o wolność Polski. Zwrócił uwagę, że bardzo podobny los spotkał powstańców z 1863 r., których walka również nie dawała przesłanek do marzenia o wolnym kraju wolnych ludzi.

- Mimo to doczekali oni wolnej Polski. Powstańcy styczniowi doczekali tego, że w okresie II Rzeczpospolitej, w okresie międzywojennym byli otoczeni powszechnym szacunkiem, sympatią i wdzięcznością. Byli szanowani, zapraszani do szkół i byli przykładem, że warto bić się o wolność, że warto marzyć, że się doczeka tej wolności i że warto być samemu symbolem trwałych dążeń całego narodu polskiego - mówił Komorowski.

Prezydent przypomniał uczniom m.in. postać Jerzego Ślaskiego, walczącego z komunistami żołnierza zgrupowania "Orlik", który upowszechnił termin "Żołnierze Wyklęci", wydając w 1995 r. książkę o takim właśnie tytule. Ślaski jako jego starszy przyjaciel i współpracownik - jak mówił prezydent - opowiadał mu o odbiciu przez żołnierzy niepodległościowego podziemia więźniów Urzędu Bezpieczeństwa w Puławach. - Był tam właśnie z erkaemem w ręku i skutecznie uczestniczył w tej akcji  – mówił Komorowski.

Podkreślił, że młodzi Polacy powinni uczyć się historii ze względu na swą przyszłość. - Historia i wiedza o przeszłości jest ważna, ale jest ważna po to, aby żyć z myślą o przyszłości. O przyszłości siebie samego, własnej rodziny, własnej miejscowości, o przyszłości całej polskiej ojczyzny - przekonywał prezydent.

Zwracając się do uczniów prezydent powiedział, że oprócz wiedzy o dziejach własnego narodu należy mieć także wolę życia dla przyszłości Polski. - Przyszło wam, przyszło także i mojemu pokoleniu żyć w zupełnie innym świecie, w obliczu innych wyzwań i innych zadań. Trzeba dzisiaj szanować państwo polskie, o które bili się w warunkach beznadziejnych i ci powstańcy 1863 r., i obecni tu także żołnierze WiN-u, Armii Krajowej i innych formacji zbrojnych - mówił prezydent, podkreślając przy tym, że młodzi Polacy mogą budować w sobie dumę nie tylko z trudnej historii, ale także ze współczesnych osiągnięć Polski.

Komorowski życzył młodym, aby potrafili sami odkryć i określić wyzwania, jakie przed nimi stoją w wolnej Polsce, a które zawsze będą stały przed polskim narodem. - Powinniście tę wolność umacniać, czynić ją coraz mądrzejszą, coraz lepszą i piękniejszą - dodał.

Młodzież pytała obecnych na sali weteranów podziemia niepodległościowego, dlaczego zdecydowali się na dalszą walkę po 1945 r. - To oni nas do tego zmusili. Aresztowali nas, więzili, wywozili. Nikt mnie z przysięgi nie zwolnił. Takie były czasy, taka była potrzeba - powiedziała Genowefa Piwowarek, która była łączniczką w AK i BCh.

- Wielokrotnie apelowała do młodych, aby się uczyli, bo jak wspominała, ona sama maturę zrobiła w konspiracji, uczyła się w ukryciu. Kpt. Waldemar Żerek wspominał, że został wyrzucony ze studiów, kiedy wyszło na jaw, że był członkiem WiN. "Obyście nigdy nie przeżywali tego, co my przeżyliśmy - powiedział.

W uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie wziął udział szef MON Tomasz Siemoniak.

Uroczystość rozpoczęła zmiana wart przed Grobem Nieznanego Żołnierza, której oprawę muzyczną zapewniła Orkiestra Reprezentacyjna Wojska Polskiego.

- Żołnierzy Wyklętych, partyzantów i konspiratorów, spotkał straszny los, jednak ich poświęcenie nie poszło na marne. Miało swój głęboki sens, pozwoliło nam przetrwać czarny okres stalinizmu i władzy komunistycznej, zachować przekonanie, że Polska jest warta wszystkich wyrzeczeń – powiedział Siemoniak.

Szef MON podkreślił, że kłamstwa i pomówienia, które w okresie PRL były powtarzane przez dziesiątki lat, wyrządziły wiele krzywd, jednak nie zmieniły ducha i pamięci Polaków i ich pragnienia niepodległości. - W polskiej historii do niedawna jeszcze były białe karty. Wymazano z nich żołnierzy, którzy nie złożyli broni po 1945 r. W ciągu kilkudziesięciu lat komunistyczne władze zrobiły wiele, by wyrugować ich ze zbiorowej pamięci, skazać na zapomnienie za to, że mieli odwagę przeciwstawić się reżimowi i tysiącami ginąć nie tylko w walce, ale w więzieniach i katowniach UB - zaznaczył minister.

Siemoniak przypomniał też, że Dzień Żołnierzy Wyklętych upamiętnia rocznicę wykonania przez UB wyroku śmierci na przywódcach antykomunistycznej organizacji Wolność i Niezawisłość. 1 marca 1951 r. siedmiu członków IV Zarządu Głównego Zrzeszenia WiN - ppłk Łukasz Ciepliński, mjr Adam Lazarowicz, por. Józef Rzepka, kpt. Franciszek Błażej, por. Józef Batory, Karol Chmiel i mjr Mieczysław Kawalec - zostało zastrzelonych w mokotowskim więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie.

Pamiętajmy, że byli to ludzie, którzy służbę wojskową traktowali jako coś, co zobowiązuje do końca życia. Pozostali wierni idei wolnej Polski, wierni sprawie, za którą Polacy oddawali życie w roku 1939, podczas całej okupacji i Powstania Warszawskiego. Mieli odwagę i determinację, aby walczyć o tę sprawę wbrew wszystkiemu bez wojskowego sztandaru, bez zaplecza własnego państwa i armii - powiedział minister. Poinformował też, że wszystkich siedmiu członków IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość awansował na wyższe stopnie wojskowe.

Chylimy czoła przed żołnierzami, którzy zdecydowali się na walkę w warunkach absolutnie najtrudniejszych. Po raz kolejny udowodnili, że w imię wolności Polacy są gotowi do czynów heroicznych, nawet wtedy gdy nie mają nadziei na zwycięstwo militarne - podsumował szef MON.

Następnie przybyli na pl. Piłsudskiego przedstawiciele m.in. prezydenta, Sejmu i Senatu, władz stolicy, organizacji kombatanckich, Instytutu Pamięci Narodowej, Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz organizującego uroczystość Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych złożyli wieńce pod Grobem Nieznanego Żołnierza.

Już po raz kolejny obchodzimy Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych, w którym czcimy pamięć tych, co nie złożyli broni w 1945 r., nie pozwolili komunistom +czuć się u siebie w domu+, pokazali, że Polacy zawsze walczą o niepodległość i nie składają broni. Cieszymy się, że wielu weteranów zarówno ze Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, jak i Narodowych Sił Zbrojnych jest z nami. Ten 1 marca już jakoś wrósł w polską tradycję i to jest bardzo ważne, bo akcentujemy w ten sposób jak istotna była zawsze dla nas walka o niepodległość - powiedział kierownik Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan S. Ciechanowski.

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych ustanowił w 2011 r. parlament "w hołdzie żołnierzom wyklętym - bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienia dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu".

Obchodzone 1 marca święto upamiętnia rocznicę wykonania przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa wyroku śmierci na przywódcach antykomunistycznej organizacji Wolność i Niezawisłość. 1 marca 1951 r. siedmiu członków IV Zarządu Głównego Zrzeszenia WiN - ppłk Łukasz Ciepliński, mjr Adam Lazarowicz, por. Józef Rzepka, kpt. Franciszek Błażej, por. Józef Batory, Karol Chmiel i mjr Mieczysław Kawalec - zostało zastrzelonych w mokotowskim więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie.

PAP/JKUB

[fot. PAP/Jakub Kamiński]

Warto poczytać

  1. mid-17325117 25.03.2017

    Marsz opozycji: „Kocham Cię, Europo!"

    „Nie damy odebrać sobie szans unijnych, europejskich. Nie damy wyprowadzić Polski z projektu, który jest gwarancją naszego bezpieczeństwa, rozwoju i postępu cywilizacyjnego”.

  2. mid-17325112 25.03.2017

    Protest frankowiczów w Warszawie

    "Ze wszystkich stron sceny politycznej odczuwamy blokadę" - mówił Andrzej Zalewski z Ruchu Obywatelskiego Frankowcy PL.

  3. mid-17325032 25.03.2017

    Rafalska: Rodzina w centrum

    "Rodzina energią dla Polski": To hasło chyba najlepiej oddaje cel, który przyświeca działaniom rządu - powiedziała szefowa MRPiPS.

  4. po-stefekk 25.03.2017

    PO: Rolą Platformy Obywatelskiej jest przygotowanie obrony polskiego samorządu

    Zdaniem PO zapowiadane przez PiS zmiany prawa zmierzają do ponownej centralizacji państwa.

  5. policjawPolitycepl 25.03.2017

    CBŚP rozbiło gang, który wyłudzał VAT

    Pięcioosobową grupę przestępczą zajmującą się wyłudzeniem VAT rozbili funkcjonariusze CBŚP z Bielska-Białej.

  6. mid-17324205 25.03.2017

    Rodzina jednym z ważniejszych elementów życia

    - Rodzina staje się jednym z ważniejszych elementów życia społecznego - powiedział Jacek Sapa.

  7. mid-17324078 24.03.2017

    HGW o zawiadomieniu CBA ws. reprywatyzacji

    CBA skierowało do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu korupcji i niedopełnienia obowiązków przez urzędników stołecznego ratusza przy reprywatyzacji działek m.in. w obrębie Placu Defilad.

  8. mid-17323115 24.03.2017

    Petru: Raczej zagłosujemy za odwołaniem Szydło

    „Wiemy dobrze, że gdyby to miałoby być prawdziwe konstruktywne wotum nieufności, to wszystkie partie musiałby się spotkać, ustalić wspólnego kandydata”.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook