Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prezydent Duda: "Senat jest symbolem suwerennej Polski"

12.11.2015

„Dziękuję za tę możliwość otwarcia pierwszego posiedzenia. Ogromnie się cieszę, że mogłem się z państwem spotkać. Życzę owocnej pracy przez cztery lata”.

Prezydent Andrzej Duda otworzył pierwsze posiedzenie Senatu IX kadencji. W krótkich słowach do senatorów przypominał o ich roli i prosił o pomoc przy tworzeniu dobrego prawa.

Publikujemy przemówienie prezydenta: „Szanowni Państwo Marszałkowie, Senatorowie, Ekscelencjo, dostojni goście, panie prezesie, szanowni państwo, Otwieram pierwsze obrady Senatu Rzeczypospolitej Polskiej IX kadencji.

Przede wszystkim chcę podziękować wyborcom – tak jak dziękowałem w Sejmie. Wyborcom, którzy wybierali swoich kandydatów w tych wyborach, niezależnie od barw partyjnych. Wybory są najważniejszym aktem demokracji, przebiegły sprawnie. Dziękowałem już sędziemu Hermelińskiemu za sprawne przeprowadzenie i ogłoszenie wyników.

To było bardzo ważne, zwłaszcza w aspekcie doświadczeń, które mieliśmy do czynienia nie tak dawno. Przywraca to wielu ludziom wiarę w to, że demokracja w Polsce jest prawdziwa.

Myślę, że na dojrzałą demokrację w naszym kraju wskazuje wynik tych wyborów – wynik niespodziewany, bo wynik, który odwrócił scenę polityczną. Dziś Prawo i Sprawiedliwość i Zjednoczona Prawica zdobyły większość samodzielną, pozwalającą na przyjęcie każdej uchwały. To jest istotne, bo chcę powiedzieć z całą mocą: to wielka odpowiedzialność za to, czy umowa ze społeczeństwem, która została podjęta w czasie kampanii, zostanie zrealizowana. Mówię to z pełną świadomością wiedzy, że jesteście izbą wyższą parlamentu, ale izbą niezwykle ważną.

Ponad 500 lat tradycji. To izba symboliczna, bo trwały i trwają dyskusje, czy Senat powinien istnieć – to jedna z najstarszych instytucji ustrojowych, ale zarazem na przestrzeni dziejów było tak, że ilekroć byliśmy napadani, i byliśmy państwem zniewolonym, to Senat był likwidowany.

Senat jest symbolem wolnej, suwerennej i niepodległej Polski. Jeszcze jedna uwaga, wynikająca z moich doświadczeń – poza warstwą symboliczną Senat odgrywa poważną rolę. Niektórzy poważnie, niektórzy trochę prześmiewczo mówią o izbie refleksji i zadumy. Tak, to izba refleksji nad tym, co zrobił Sejm. To jest ostatnia szansa na to, aby czasem poprawić błędy, które w toku prac sejmowych, batalii pojawiają się w efekcie prac izby niższej.

Ta szansa powinna być za każdym razem w sposób dobry, rzetelny i uczciwy, z pożytkiem dla RP i Polaków, wykorzystywana. To wielkie państwa zadanie. Wielu jest na tej sali nowych senatorów, ale są i doświadczeni politycy, którzy zasiadają w Senacie od kilku kadencji. Znaliście mnie państwo, gdy przychodziłem tutaj na posiedzenia plenarne i komisji, jako wiceminister sprawiedliwości, minister w kancelarii prof. Lecha Kaczyńskiego. Pamiętam spotkania, dyskusję i atmosferę pracy w Senacie. To była dosyć dobra atmosfera, biorąc pod uwagę temperaturę w naszym kraju.

To była wysoka jakość pracy, a dyskusje – poza nielicznymi wyjątkami – były merytoryczne. Chciałbym prosić jako prezydent, żebyście to zintensyfikowali, by praca w Senacie nad ustawami była pracą refleksji. Mało, żebyście byli państwo aktywni w przekonywaniu swoich kolegów i klubów, by państwa poprawki, najczęściej dobre poprawki, były przyjmowane. (…)

Mówię to nie bez kozery – później, właściwie od państwa, ustawa trafia na biurko prezydenta, przy którym ja mam dzisiaj zaszczyt zasiadać. Moim obowiązkiem jest wziąć tę ustawę i dokonać wyboru. Niezwykle ważna jest jakość tej ustawy, także jakość od strony prawnej. (…) Chciałbym, byśmy współdziałali.

Chciałbym prosić o jeszcze jeden element – państwo tu w parlamencie macie wielką rolę współpracy z Polonią i Polakami za granicą. Chciałbym, by ta rola się intensyfikowała. Tak jak zadeklarowałem w czasie swojego wystąpienia w dniu zaprzysiężenia w Sejmie, utworzyłem biuro do spraw kontaktów z Polonią i Polakami za granicą. Nadzoruje je obecny na sali pan minister Adam Kwiatkowski. Prosiłbym o współpracę z panem ministrem, prosiłbym o to, by ze wszystkimi inicjatywami, w których jako prezydent mogę pomóc, nie wahaliście się państwo do mnie przychodzić. (…) Będzie dyżur moich przedstawicieli, by choćby w taki sposób prezydent był dostępny blisko. W sprawach zwykłych, codziennych. Te dyżury będą najprawdopodobniej w czwartki.

Wszyscy wiedzą, z jakiej opcji politycznej się wywodzę, nikt nie ma wątpliwości na tej sali. Ale chcę, byście wiedzieli jedno: rozumiem, że zostałem wybrany na urząd prezydenta, wiem, jakie są związane z tym obowiązki i prawa, wiem, jak powinien działać prezydent. Mam nadzieję, że i państwo pod koniec 4-letniej kadencji, że i państwo takie zdanie będziecie mieli.

Jeszcze raz bardzo serdecznie państwu gratuluję – wygrać w jednomandatowym okręgu to nie jest prosta sprawa. Wiem, bo też wygrałem w jednomandatowym. I dlatego składam wszystkim państwu najserdeczniejsze gratulacje. I jeszcze raz dziękuję za tę możliwość otwarcia pierwszego posiedzenia. Ogromnie się cieszę, że mogłem się z państwem spotkać. Życzę owocnej pracy przez cztery lata”.

TK,wPolityce.pl

[Fot. PAP/Leszek Szymański]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook