Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prezydent dla "Spiegla": "Liczyliśmy na większą solidarność ze strony RFN"

24.12.2015

- To niektórzy politycy zachodnioeuropejscy chcą ograniczyć swobodę przepływu osób w Europie i atakują tym samym istotną zasadę UE. Takie wypowiedzi są moim zdaniem antyeuropejskie – wyjaśnił prezydent. Jak dodał, Polska chce przyczynić się do lepszej ochrony granic zewnętrznych Unii.

Pytany, czy Polska przyjmie 7 tys. uchodźców, Duda zapewnił, że nasz kraj jest gotowy przyjąć "każdego, kto potrzebuje ochrony". Zastrzegł, że "dotąd niemal nikt dobrowolnie tutaj (do Polski) nie przyjechał", a większość imigrantów "przeniosła się do Niemiec".

Prezydent podkreślił, że imigranci "w żadnym wypadku" nie będą zatrzymywani w Polsce wbrew ich woli.

- Ten, kto przyjedzie dobrowolnie i znajduje się w niebezpieczeństwie, będzie podlegał w Polsce ochronie - zapewnił.

Duda zaznaczył, że Polska nie jest krajem, który tylko przyjmuje unijną pomoc, lecz także sama "wnosi wkład". Jak wyjaśnił, zachodnie firmy korzystają z obecności Polski w UE.

- Przyjęliśmy też obywateli ukraińskich uciekających przed wojną - dodał.

Prezydent powiedział, że pogorszenie relacji polsko-niemieckich w latach 2005-2007, o którym wspominał dziennikarz "Spiegla", było "wymysłem mediów". Przypomniał, że jego druga podróż zagraniczna (po objęciu urzędu) prowadziła do Berlina.

- Miałem dobre rozmowy. Pewne jest: Niemcy są jak najbardziej ważnym partnerem, z którym chcemy mieć jak najlepsze stosunki - powiedział.

- Mówię otwarcie: mieliśmy nadzieję na większą solidarność ze strony Niemców - dodał. W tym kontekście wskazał na projekt Nord Stream 2.

- Nasze stosunki z Niemcami można porównać do małżeństwa: zasadniczo panuje miłość, lecz ciągle dochodzi też do sporów - powiedział prezydent.

W rozmowie ze "Spieglem" Duda wyraził obawę, że "nie tylko Niemcy, lecz także inne kraje" powrócą w relacjach z Rosją do "business as usual" i będą chciały znieść sankcje. Jak zauważył, takie stanowisko w Parlamencie Europejskim reprezentują m.in. Austriacy i Włosi.

- Sankcje muszą pozostać w mocy, dopóki na Ukrainie nie ma stabilnego pokoju. To jest zgodne z interesami bezpieczeństwa całej Europy - podkreślił polski prezydent.

Slaw/ PAP

[FOTO: PAP/Radek Pietruszka]

Warto poczytać

Facebook