Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prezydenci zarabiają na boku

06.05.2014

Prezydenci największych polskich miast często mają dodatkowe zajęcia na boku, które potrafią dwukrotnie przewyższyć ich zarobki w urzędzie. Liderami przedsiębiorczości są: Jacek Majchrowski, Tadeusz Truskolaski i oczywiście Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Jacek Majchrowski, który prezydenturę w Krakowie pełni od trzech kadencji „dorabia” na boku w dwóch wyższych uczelniach. Wychodzi na tym bardzo dobrze, bowiem z samej pracy urzędniczej w ubiegłym roku zarobił 158,5 tys. zł. Na uczelniach natomiast dwa razy więcej: 95 tys. na UJ i 185 tys. zł w Krakowskiej Akademii im. Frycza Modrzewskiego.

Drugi w rankingu najlepiej zarabiających prezydentów w Polsce jest Tadeusz Truskolaski z Białegostoku. W urzędzie zarobił 158 tys., na Uniwersytecie w Białymstoku – 106,9 tys.

Hanna Gronkiewicz-Waltz zarobiła najwięcej w na swojej prezydenturze – 160 tys. zł. Reszta jejj dochodów to 71 tys. zł z Uniwersytetu Warszawskiego oraz przychody z praw autorskich.

Dodatkowo, lecz mniej dorabiają w spółkach miejskich Piotr Krzystek ze Szczecina, Ryszard Grobelny z Poznania, czy Piotr Uszok z Katowic.

Czy dodatkowe zajęcie przeszkadzają im w pracy? Ależ skąd! Rzeczniczka Jacka Majchrowskiego w rozmowie z dziennikiem „Rzeczpospolita” tłumaczy, że prezydent dodatkowe zajęcia wykonuje tylko po pracy lub w weekendy.

Inną sprawą jest zasiadanie w radach nadzorczych spółek samorządowych, co zdaniem prof. Krzemińskiego jest bardzo niestosowne.

Rzeczpospolita, lz

[fot: sxc.hu]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook