Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Premier zamierza oszczędzać na dzieciach

15.11.2011

Ograniczenie becikowego i ulgi na dzieci to zmiany, które Donald Tusk ogłosi w piątkowym exposé – informuje „Rzeczpospolita”. Jak na ironię w środę w Pałacu Prezydenckim mają ruszyć prace nad strategią polityki rodzinnej.

Bogna Białecka w rozmowie z portalem Stefczyk.info przyznaje, że becikowe nie zmieniło wiele w sytuacji polskich rodzin. – Jego krótka historia nie była niczym rewelacyjnym. Owszem, można było kupić np. wózek, ale w morzu wydatków ta kwota po prostu ginęła – stwierdza publicystka, matka czwórki dzieci.

Jak zaznacza „Rz” propozycje działań rządu przedstawione w expose będą uzależnione od tego, jak wysoki będzie wzrost PKB lub czy będziemy mieli do czynienia z recesją. W wariancie zakładającym najlepszy stan gospodarki od najbliższego roku z ulgą na dzieci musieliby się pożegnać rodzice posiadający jedno bądź dwójkę dzieci. Według urzędnika z Kancelarii Premiera, ulga i becikowe byłyby przyznawane tylko w określonych warunkach.

Doradca prezesa NBP Mirosław Gronicki twierdzi natomiast, że zmiana zasad przyznawania ulgi wpłynęłaby na jej zwiększenie w przypadku rodzin wielodzietnych. – Zamiast obecnego 1 tys. zł mogłaby ona być nawet trzykrotnie wyższa – uważa.

Z punktu widzenia rządu to rozwiązanie genialne – ironizuje Bogna Białecka. Jak wyjaśnia, w momencie gdy rodzi się trzecie czy czwarte dziecko, matka najczęściej przestaje pracować i zaczyna opiekę nad potomkami. – Pracuje tylko ojciec. Aby móc skorzystać z tych ułatwień, trzeba dużo zarabiać. Większość rodzin wielodzietnych nie skorzysta z tej ulgi, ponieważ nie będzie jej miało od czego odliczyć. Ich zarobki często nie są tak duże. Jest ona zatem skierowana do ludzi bogatych – zauważa Białecka.

Jak podkreśla, rządowe zmiany mogą sprawić, że ulgę stracą rodziny z jednym i dwójką dzieci, a większość rodzin wielodzietnych na tym nie zyska.

Jak na ironię w tej sytuacji Kancelaria Prezydenta zapowiada, iż zaczyna prace nad strategią polityki rodzinnej. „W tej chwili polityka rodzinna ma charakter wyrywkowy, decyzje w tym obszarze często podejmowane są z przyczyn czysto politycznych” - zaznacza prezydencka minister Irena Wóycicka. Zaznaczyła, że celem prezydenta jest zainicjowanie poważnej debaty na temat polityki prorodzinnej. Tę poważną debatę powinien zdaje się zacząć od swoich partyjnych kolegów z formacji rządzącej Polską.

RoJ

[fot. sxc.hu]

Słowa kluczowe:

Donald Tusk

,

ulgi prorodzinne

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook