Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Premier: nie przywiązujcie się do leków

31.12.2011

Donald Tusk na konferencji prasowej po dorocznym sylwestrowym meczu piłkarskim, w którym sam grał, odniósł się do listy leków refundowanych. Jego słowa pacjentów raczej nie uspokoiły. Szef rząd stwierdził m.in., że stracić na zmianach mogą ci, którzy… „przywiązali się” do jakichś leków.

Premier zastosował tę samą retorykę, co minister zdrowia i za bałagan związany ze zmianami w refundacji leków obarczył koncerny farmaceutyczne. - Spodziewaliśmy się, że koncerny nie odpuszczą żadnego momentu, w którym będzie można jakby starać się wpływać na kształt listy leków refundowanych. A z drugiej strony tego typu działania zawsze oznaczają, że jakieś leki tanieją, jakieś nowe leki dochodzą, jakieś wypadają.

Tusk przyznał przy tym, że „jest nie do uniknięcia, aby ktoś to odczuł boleśnie, bo będzie musiał płacić trochę więcej pieniędzy”.

Premier wyraźnie zbagatelizował tych, którzy stracą na zmianach najwięcej: - Czy zdarzą się przypadki, że niektóre grupy pacjentów stracą? Pewnie tak. Ja tego… nikt dokładnie… to nie jest do precyzyjnego wyliczenia. Ktoś, kto się przywiązał do danego leku albo jakiś lek wypada, a jest dedykowany konkretnej grupie, może na tym stracić, ale per saldo pacjenci jako cała grupa na tych zmianach zyskują.

Minister zdrowia, według szefa rządu, zrobił wszystko tak, jak powinien i nie powinniśmy mieć do niego o nic pretensji. - To jest bardzo sensowna postawa, dokładnie sprawdzić – gdzie zmiany na liście refundacyjnej mogą być dotkliwe i w przypadku cukrzyków, a szczególnie tzw. pasków nie ulega wątpliwości, że tam korekta jest potrzebna. Dla mnie było ważne i o to prosiłem ministra Arłukowicza i moim zdaniem wykonał to zadanie dobrze, żeby naprawiając pewne niedoskonałości listy refundacyjnej, myślał wyłącznie o ludziach a nie ulegali komukolwiek z tych możnych. I na pewno sprostał temu wyzwaniu. Nie mam zastrzeżeń do ministra, jeśli chodzi o to działanie.

Zastrzeżenia premier ma za to do lekarzy, którzy protestują przeciw nowej ustawie, bo nie chcą ponosić odpowiedzialności za bałagan w ministerstwie i nieprecyzyjne przepisyStanowisko Porozumienia Zielonogórskiego i OZZL jest dla mnie nie do zaakceptowania. I lekarze, jeśli chcą korzystać także z pieniędzy publicznych, muszą pracować tak, żeby pacjent na tym nie stracił.

Donald Tusk apelował też do pacjentów, by nie ulegali panice: - Będę prosił ministra Arłukowicza, żeby powtarzał to, co powtarza codziennie, ale ja zdaję sobie sprawę, że człowiek chory i zagrożony taką dezinformacją woli stanąć w kolejce niż słuchać ministra.

Kolejki przed aptekami były gigantyczne, bo nikt nie wiedział – a minister tego wcale nie wyjaśnił – czy można mieć pewność, że leki zapisane już na receptach w nowym roku będą do kupienia po starych cenach.

ruk

[fot. PAP, Adam Warżawa]

Słowa kluczowe:

leki

,

Bartosz Arłukowicz

,

Donald Tusk

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook