Jedynie prawda jest ciekawa


Premier Morawiecki: "Nikt nas nie musi uczyć, czym jest demokracja"

13.07.2018
morawiecki12032018
Premier Morawiecki: "Nikt nas nie musi uczyć, czym jest demokracja"

Jesteśmy jednym z krajów najbardziej doświadczonych w budowaniu demokracji i nikt nie musi nas uczyć, czym jest demokracja; my doskonale to wiemy - mówił w piątek podczas spotkania z mieszkańcami Olsztyna premier Mateusz Morawiecki.

W piątek w południe na dziedzińcu Zamku Królewskiego obradowało Zgromadzenie Narodowe, które uczciło 550-lecie polskiego parlamentaryzmu i 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Uczestnicy uroczystości wysłuchali orędzia prezydenta Andrzeja Dudy.

Nawiązując do tej uroczystości szef polskiego rządu podkreślił, że Polska ma się czym poszczycić w kontekście historii parlamentaryzmu. "Mamy się czym poszczycić, czym pochwalić wobec świata. Rzeczywiście budowaliśmy parlamentaryzm, demokrację i jesteśmy jednym z krajów najbardziej doświadczonych w budowaniu demokracji" - mówił Morawiecki.

"Nikt nie musi uczyć nas, czym jest demokracja; my doskonale to wiemy" - dodał premier.

Szef rządu zadeklarował, że "na pewno będziemy kontynuować naszą reformę wymiaru sprawiedliwości. Podkreślił, że reforma wymiaru sprawiedliwości należy do wyłącznych kompetencji krajów członkowskich UE. "Tak to jest ujęte w traktatach, w związku z tym trzeba się trzymać traktatów. Państwa mają prawo, w ślad za demokratycznym wyborem, który miał miejsce trzy lata temu, do reformowania. A my mamy nie tylko prawo, my mamy obowiązek reformowania wymiaru sprawiedliwości" - powiedział szef rządu.

Premier stwierdził, że rząd odniósł "ważne zwycięstwo w bitwie" o rolę Polski i Polaków w czasie II wojny światowej.

"To jest niebywałe, że przez 25 lat wolnej Polski, od 1989 r. tak wiele uczyniono, żeby wcisnąć w nasze sumienia obce grzechy, żeby nam przypisać odpowiedzialność za największe zbrodnie w historii ludzkości" - mówił.

Według Morawieckiego deklaracja podpisana przez niego oraz premiera Izraela Benjamina Netanjahu określana jest w Izraelu jako "wielkie zwycięstwo Polski".

"Jest to pierwszy milowy krok do odbudowy nie tylko pamięci, dobrego imienia, ale również bezpieczeństwa Polski, a to dlatego, że dobre imię jest warte tyle co bezpieczeństwo" - dodał premier.

Pod koniec czerwca premier Mateusz Morawiecki w Warszawie oraz premier Izraela Benjamin Netanjahu w Tel-Awiwie podpisali wspólną polsko-izraelską deklarację, w której podkreślono m.in. brak zgody na przypisywanie Polsce lub całemu narodowi polskiemu winy za okrucieństwa nazistów i ich kolaborantów, potępienie przez oba rządy wszelkich form antysemityzmu i odrzucenie antypolonizmu oraz innych negatywnych stereotypów narodowych.

Premier nawiązał też do rządowej inwestycji, przekopu Mierzei Wiślanej, której realizacja ma się niedługo rozpocząć.

"Przełamujemy różne mechanizmy niemożności, imposybilizmu. Ile lat tutaj u was w województwie mówiono, że nie da się, nie ma sensu, nie ma pieniędzy na przekop Mierzei Wiślanej (...). Ale jednak okazało się, że można i te środki z budżetu centralnego, te 800 mln złotych, blisko miliard złotych, będą tutaj przesunięte - już są przesuwane - na projekt i na wykonanie tego przekopu" - powiedział Morawiecki.

W jego opinii przekop Mierzei Wiślanej, którego realizacja była planowana już od wielu lat, stworzy szansę rozwoju dla północnej części województwa warmińsko-mazurskiego, także dla Elbląga. "To oczywiście jest pewien proces. Nie można się spodziewać, że w ciągu jednego roku się wszystko stanie" - dodał.

Według rządu przekop Mierzei Wiślanej to inwestycja kluczowa, która ma ożywić gospodarczo Warmię i Mazury; jednocześnie projekt ten realizowany jest pod kątem bezpieczeństwa państwa.

Morawiecki mówił także o zmianach gospodarczych, które mają służyć w dłuższej perspektywie takim obszarom jak województwo warmińsko-mazurskie. Premier zwrócił uwagę na obecny rozwój gospodarczy woj. warmińsko-mazurskiego, które - jego zdaniem - do niedawna było bardzo zaniedbane i charakteryzowało się najwyższym bezrobociem w Polsce.

"Nasza polityka gospodarcza to zmiana modelu gospodarczego z tego scentralizowanego, gdzie środki w dużym stopniu kierowane były do najbardziej rozwiniętych miast, tj. Warszawa, Kraków, Poznań i Trójmiasto, a ośrodki na Warmii i Mazurach - Olsztyn, Elbląg czy Węgorzewo i Braniewo - nie doświadczały tego wzrostu gospodarczego tak jak powinny" - zaznaczył Morawiecki.

Podkreślił równocześnie, że rząd zdecydował się na zmiany gospodarcze, które mają służyć takim obszarom jak woj. warmińsko-mazurskie zarówno w krótkiej, jak i w dłuższej perspektywie.

"Od 1 lipca b.r. cała Polska jest specjalną strefą ekonomiczną. To pozwala inwestorom inwestować w łatwiejszy i bardziej zmotywowany sposób, bo oparty o ulgi podatkowe oraz dopłaty do miejsc pracy. Specjalna strefa ekonomiczna spowoduje, że to od prężności lokalnych gospodarzy - od sprawności i efektywności burmistrzów i wójtów - będzie w dużym stopniu, a na pewno w większym niż do tej pory, zależała zdolność do przyciągania nowych inwestorów" - zapowiedział.

Zachęcił równocześnie mieszkańców Olsztyna "do wyboru uczciwych, prężnych i sprawnych menadżerów". "Ja wierzę, że mamy takich menadżerów w naszym obozie politycznym. Jestem o tym przekonany. I od tego w dużym stopniu będzie zależało, czy ten rozwój będzie kontynuowany" - dodał.

Jak mówił premier, rząd PiS stworzył również dodatkowe narzędzia dla przedsiębiorców - preferencje w ramach Konstytucji dla Biznesu oraz Pakietu "100 zmian dla firm". "Mają one wszystkie wartość ok. 5 mld zł dla przedsiębiorców małych i średnich, bo my chcemy być silni dla silnych, ale wyrozumiali dla słabszych" - podkreślił.

Morawiecki zwrócił również uwagę, że w trudnych negocjacjach w UE rząd uzgodnił rzeczywiste opodatkowanie galerii handlowych, sklepów wielkopowierzchniowych i biurowców komercyjnych. "To były bardzo często podmioty zarejestrowane w rajach podatkowych, z którymi walczymy w Brukseli. Raje podatkowe to jest piekło dla tych zwykłych uczciwych ludzi" - stwierdził.

Bezrobocie spadło dzięki uczciwej polityce podatkowej i rozwojowej - przekonywał premier. Jak dodał, tym się charakteryzuje polityka rządu, że chcemy, żeby "państwo się rozwijało, a nie zwijało".

"Rzeczywiście trzy, cztery razy więcej i szybciej inwestujemy niż nasi poprzednicy. Zaniedbania są gigantyczne, ale staramy się zwiększyć szanse na wykorzystanie walorów województwa, oczywiście turystycznych, ale także rodzącego się przemysłu" - powiedział premier. Wskazywał, że coraz częściej w specjalnej strefie ekonomicznej pojawiają się inwestycje np. w przemysł wodny, meblarski, drzewny.

"To, że tak spadło bezrobocie, to się nie stało z niczego. To się wzięło właśnie z tej naszej uczciwej polityki podatkowej, ale również z polityki rozwojowej, bo tym się charakteryzuje nasza polityka, że chcemy, żeby państwo się rozwijało, a nie żeby się zwijało" - podkreślił szef rządu.

Jak dodał, to nie jest niestety tylko figura retoryczna. "Jak inaczej określić zamknięcie połowy wszystkich posterunków policji w państwie polskim, jak nie zwijaniem się państwa polskiego?" - pytał. Zadeklarował, że obecny rząd będzie starał się, aby stróże prawa byli obecni także w mniejszych miejscowościach.

"Jak w pigułce miałbym scharakteryzować naszą politykę w wymiarze wewnętrznym, krajowym, narodowym i zewnętrznym, to powiedziałbym, że chcemy, żeby Polacy mieli bezpieczeństwo w trzech wymiarach: żeby odbudować bezpieczeństwo rodziny, bezpieczeństwo naszych miast i wsi, ulicy i bezpieczeństwo naszych granic, bezpieczeństwo zewnętrzne" - powiedział premier.

Pytany, czy będzie w sobotę na inscenizacji bitwy pod Grunwaldem, szef rządu odpowiedział, że chciał pojechać, ale ochrona zdecydowała inaczej z uwagi na bezpieczeństwo. "Mogłaby mnie trafić jeszcze jakaś strzała" - żartował. "Lubię bardzo takie rekonstrukcje. Kocham historię polską, ale chyba nie uda mi się trafić pod Grunwald. Ale byłem w 600-setną rocznicę i później parę razy. Dobra wiadomość jest taka, że Urlich von Jungingen przegra" - mówił.

Z powodu braku miejsc na sali kilkudziesięciu osobom nie udało się dostać do budynku na spotkanie premiera z mieszkańcami Olsztyna.

Przed rozpoczęciem spotkania z premierem przed urzędem ustawiła się pikieta ok. 10 działaczy warmińsko-mazurskiego KOD z transparentami, flagami i egzemplarzami konstytucji. "To forma przywitania, pokazania, że jesteśmy i patrzymy władzy na ręce" - powiedział PAP jeden z organizatorów pikiety Jerzy Wądołowski. Uczestnicy pikiety rozeszli się pół godziny od rozpoczęcia spotkania. (PAP)

autorka: Agnieszka Libudzka

ozk/ mrr/ kka/ nno/ mro/ mzk/ mbo/ ali/ pad/ skr/

Warto poczytać

  1. 1270sejmsenate 16.07.2018

    Spalone karty do głosowania i akta sądowe we wsi pod Warszawą

    W opuszczonej szopie w podwarszawskiej wsi Gołaszew znaleziono tysiące nadpalonych dokumentów. Były to akta sądowe i karty do głosowania w wyborach do Sejmu i Senatu. Trwa zabezpieczanie i wywożenie dokumentów przez policję

  2. strazgraniczna16072018 16.07.2018

    Straż Graniczna zatrzymała trzech imigrantów z Afryki. Dokąd zmierzali?

    Troje młodych imigrantów z Erytrei, którzy pieszo przekroczyli tzw. zieloną granicę z Ukrainy do Polski, zatrzymali funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Cudzoziemcy mieli być w podróży od kilku tygodni. Ich celem były Niemcy.

  3. 1270jezykias 16.07.2018

    Co trzeba mieć w głowie, żeby robić coś takiego. Sadysta z Zielonej Góry podpalił jeże

    Jak podają lokalne media, zielonogórska policja szuka sadysty, który morduje jeże. Tylko w zeszłym tygodniu zwyrodnialec zabił 9 małych jeżyków. Dziś znaleziono kolejne 4 martwe jeże. Ich spopielone zwłoki morderca podrzuca pod urząd miasta

  4. ziobro16072018 16.07.2018

    "Życiorys sędziego Iwulskiego jest symbolem, który pokazuje jeden z motywów reformy sądownictwa"

    Życiorys Józefa Iwulskiego, człowieka, który został wyznaczony przez Małgorzatę Gersdorf do pełnienia obowiązków Pierwszego Prezesa SN, jest symbolem, który pokazuje jeden z motywów, które legły u podstaw naszej reformy wymiaru sprawiedliwości.

  5. sondaztuskduda16072018 16.07.2018

    Sondaż: Duda wygrałby z Tuskiem w wyborach prezydenckich

    Z sondażu Pollster wykonanego na zlecenie „Super Expressu” wynika, że gdyby wybory prezydenckie odbyły się w najbliższą niedzielę, to stanowisko utrzymałby Andrzej Duda. Wygrałby on z Donaldem Tuskiem, który zająłby drugie miejsce.

  6. pogotowie12062018 16.07.2018

    Samochód wjechał w grupę pieszych. Nie żyje 13-letnia dziewczynka

    13-letnia dziewczynka zginęła, a jej rówieśniczka została ranna w wyniku wypadku, do którego doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek w miejscowości Koryczany w powiecie zawierciańskim (Śląskie). Kierowane przez 19-latka auto wjechało tam w grupę idących poboczem pieszych.

  7. 1270peyt2u 16.07.2018

    To koniec Petru? Balcerowicz: Jest szkodnikiem, egocentryzm przesłania mu rozum

    - Merytorycznie jest bardzo dobry. Okazał się jednak niedojrzały politycznie. W efekcie szkodzi sobie, a przy okazji projektowi, który współtworzył. Najgorsze było jego zachowanie po przegranej w partii.

  8. tuskkaczynski15072018 15.07.2018

    Tusk kontra Kaczyński? Jaki: Scenariusz nie do zrealizowania

    Donald Tusk chce się zmierzyć w wyborach prezydenckich z liderem PiS, a nie marionetkami - powiedział Marcin Kierwiński (PO). Według Patryka Jakiego (Zjednoczona Prawica), Tusk tworzy scenariusz nie do zrealizowania, bo nie chce walczyć z prezydentem Andrzejem Dudą.

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook