Jedynie prawda jest ciekawa

Premier: Mam szczęście radzić się Kaczyńskiego

03.06.2016

"Nie jest łatwo - kiedy się naprawdę rządzi - przekonywać innych, że to nie teatr, że to ja podejmuję decyzje." - mówiła Beata Szydło.

"Odkąd zostałam premierem wszyscy mnie pytają jak to jest być prowadzonym za rękę, jak to jest być sterowanym, bo przecież rządzi Kaczyński, to on podejmuje decyzje, o wszystkim decyduje…" - przyznaje premier Beata Szydło w rozmowie z Robertem Mazurkiem dla magazynu „Plus Minus” („Rzeczpospolita”).

"Zżymałam się na te uwagi, miałam już tego serdecznie dosyć, bo nie jest łatwo - kiedy się naprawdę rządzi - przekonywać innych, że to nie teatr, że to ja podejmuję decyzje. Zwłaszcza, że krytyków nie przekonam, a Mazurek z Zalewskim i tak swoje wiedzą" - dodaje szefowa rządu.

Premier odniosła się również do swoich relacji z prezesem Prawa i Sprawiedliwości. "Tak naprawdę to mam szczęście, że mogę radzić się Jarosława Kaczyńskiego, że mogę rozmawiać z nim o polityce i w ten sposób uczyć się od niego. Ja jestem w parlamencie od 11 lat, on od samego początku. Przepraszam, ale dlaczego miałabym nie skorzystać z jego doświadczenia?" - mówi Szydło.

"Konsultuję z prezesem i moją partią najważniejsze kwestie, ale ostatecznie decyzję podejmuję ja. Zdarzają się sprawy, w których się z Jarosławem Kaczyński mnie zgadzamy" - dodaje.

kk/Plus Minus (Rzeczpospolita)

[fot. PAP/Paweł Supernak]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook