Jedynie prawda jest ciekawa

Premier kryje błędy Rosjan

18.03.2012

Po katastrofie lotniczej trudno się spodziewać, żeby wszystkie dane dotyczące ciał były perfekcyjne – stwierdził Donald Tusk pytany przez dziennikarzy o kolejne ekshumacje ofiar smoleńskiej katastrofy.

– To skandaliczna wypowiedź, ale niczego nie można się spodziewać po człowieku, który tchórzliwe zgadza się na wszystko, co tylko zaproponują Rosjanie – mówi nam Ewa Kochanowska, wdowa po dr. Januszu Kochanowskim, rzeczniku praw obywatelskich, który zginął w Smoleńsku. Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie zdecydowała się na ekshumacje Przemysława Gosiewskiego i Janusza Kurtyki z powodu licznych rozbieżności w rosyjskich i polskich dokumentach z sekcji zwłok. Donald Tusk na konferencji prasowej w Sejmie za przyczynę uznał jednak nie nieprawidłowości, ale „potrzebę, która tkwi w zranionych uczuciach rodzin zmarłych”. Donald Tusk nie odniósł się do rażących nieprawidłowości w rosyjskich dokumentach, stwierdził jedynie, że „trzeba uszanować potrzebę rodzin, które chcą mieć stuprocentową pewność, czy cała dokumentacja rosyjska jest zgodna z ich wiedzą, z badaniami polskich prokuratorów”.

– Premier próbuje tymi niezręcznymi słowami ukryć swoją odpowiedzialność za niedopełnienie obowiązków przez polskich urzędników. Zwłaszcza za oddanie śledztwa w ręce rosyjskie, co spowodowało, że dysponujemy obecnie tylko sfałszowaną dokumentacją i nie wiemy, jaki był rzeczywisty przebieg badań i jaka była przyczyna śmierci 96 osób – mówi „Codziennej” szef parlamentarnego zespołu smoleńskiego Antoni Macierewicz.

niezalezna.pl/"Gazeta Polska Codziennie"

[fot.PAP/Pietruszka]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook