Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Premier kpi w żywe oczy

21.05.2014

Wywiad z Donaldem Tuskiem kolejny raz skłania do konstatacji, że rządowi na prawdzie o tragedii smoleńskiej nie zależało od początku.

Donald Tusk buja w obłokach. W Polskim Radiu przekonywał, że jego rząd od początku nie miał złudzeń dotyczących prawdziwego charakteru władzy w Rosji. „Od siedmiu lat próbujemy realistycznie oceniać relacje polsko-rosyjskie” - mówił szef rządu, który z ocieplania wizerunku Rosji w Polsce i Europie uczynił uczynił jeden ze swoich filarów.

„Nasza filozofia polegała od samego początku na tym, by Rosji się nie bać i nie być wobec niej agresywnym, a z drugiej strony nie mieć złudzeń co do charakteru tamtej władzy” - kontynuował Donald Tusk. I dodał, że „kontekst się zmienia, ale tę samą filozofię można stosować w różnych kontekstach”.

Dlaczego kontekst się zmienia? Co dla Donalda Tuska jest cezurą? Sytuacja na Ukrainie. „Dziś nie można udawać, że nic się nie stało. Wiadomo, że Polska będzie prezentowała stanowisko, które ma wesprzeć Ukrainę, co nie oznacza radykalnych działań. Polska nie jest po to, by być awangardą antyrosyjskiej krucjaty, póki będę premierem, Polska nie będzie wdawała się w takie awantury” - przekonywał Tusk.

Co zasmucające dziennikarzowi prowadzącemu rozmowę nie starczyło odwagi, by zapytać, jak w kontekście tez Tuska rozumieć politykę polskiej władzy ws. katastrofy smoleńskiej. Dlaczego oddano śledztwo Rosji, skoro Tusk „nie miał złudzeń co do charakteru rosyjskiej władzy”? A może zagwarantowanie interesów Polski w tej sprawie było dla rządu Tuska „awanturą” i „antyrosyjską krucjatą”?

Wywiad z Donaldem Tuskiem kolejny raz skłania do konstatacji, że rządowi na prawdzie o tragedii smoleńskiej nie zależało od początku. Inaczej trudno rozumieć to, co mówi Tusk...

saż
[Fot. PAP/Radek Pietruszka]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook