Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Maleje różnica na ostatniej prostej

03.10.2011

Na tydzień przed wyborami różnica między Platformą Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością utrzymuje się w granicach błędu statystycznego - wynika z prognozy badawczej politologa Marcina Paladego. Założona przez niego Polska Grupa Badawcza zwyciężyła w 2005 r. w rankingu zgodności wyników sondaży z wynikami wyborów.

Według badania z 2 października Platforma Obywatelska może liczyć na 32,5 proc. głosów, a PiS - na 31,5.4

Pozostałe partie utrzymują się daleko w tyle. Na SLD chce głosować 12 proc. wyborców, na PSL - 9 proc., a na Ruch Palikota - 8 proc.

Notowania Sojuszu Lewicy Demokratycznej pozostają na najniższym poziomie w tym roku. Na najtrudniejszym w tych wyborach styku PO - Ruch Palikota - SLD do końca kampanii trwać będzie zaciekła rywalizacja o głosy. Dla partii Grzegorza Napieralskiego niesie to zarówno szanse, jak i zagrożenia. Za mało prawdopodobny uznać jednak należy wariant zejścia lewicy do wyniku jednocyfrowego. Nic nie wskazuje, aby zagrożone było posiadanie reprezentacji na Wiejskiej przez Polskie Stronnictwo Ludowe. Partia Waldemara Pawlaka ma stały elektorat, którego liczebność pozwala wciąż na utrzymywanie się nad pięcioprocentowym progiem wyborczym. W odróżnieniu od PO ludowcy mają szansę poprawić wynik w stosunku do wyborów z 2007 r. - czytamy na stronie palade.pl.

Niezalezna.pl/palade.pl

[fot.sxc.hu]
CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook