Jedynie prawda jest ciekawa

Prawica chce zmian w prawie samorządowym

29.09.2014

PiS i Polska Razem Jarosława Gowina chcą, aby prezydenci i burmistrzowie miast oraz wójtowie mogli sprawować swój urząd maksymalnie przez dwie kadencje pod rząd. Według Gowina odpowiednia inicjatywa ustawodawcza zostanie zgłoszona jeszcze w tej kadencji parlamentu.

"Będziemy to zgłaszać jeszcze w tym parlamencie, tu jest pełna zbieżność między nami i kolegami z PiS, żeby ograniczyć możliwość sprawowania w sposób ciągły władzy w samorządach do dwóch kadencji" - powiedział lider PR podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Krakowie. Zmiany miałyby zacząć obowiązywać od wyborów w 2018 r.

Jak zaznaczył, wśród przedstawicieli prawicy panuje zgoda, że taką zmianę należy wprowadzić. Różnice dotyczą kwestii drugorzędnych: PR opowiada się za wydłużeniem pojedynczej kadencji do 5 lat, PiS chciałoby, aby pozostała ona czteroletnia. "To jest różnica zdań, która na pewno nie będzie przeszkadzała nam we współpracy" - zaznaczył Gowin.

Według niego także w PO opinie o potrzebie ograniczenia liczby kadencji "były dosyć powszechne". "Pytanie, czy politycy PO poprzestaną na deklaracjach, czy zechcą przejść do czynów. Ja uważam, że w dobrych sprawach trzeba współpracować ponad podziałami partyjnymi" - zaznaczył lider PR.

Poseł PiS Ryszard Terlecki przypomniał, że partia, do której należy od kilku lat opowiada się za takim rozwiązaniem. "Natychmiast, jeśli będzie taka możliwość, będziemy to przeprowadzać w parlamencie - ograniczyć do dwóch kadencji jedna za drugą, a po przerwie kandydat może jeszcze ponownie się starać" - wyjaśnił.

W opinii kandydata prawicy na prezydenta Krakowa Marka Lasoty wieloletnie sprawowanie władzy przez prezydentów, burmistrzów i wójtów nie służy samorządom i mieszkańcom. "Dlaczego prezydent państwa jest ograniczony w ten sposób, a terenowe organy samorządowe mają właściwie możliwość pełnienia funkcji nawet kilkadziesiąt, a w przypadku Krakowa kilkanaście lat, co miastu służy w dość ograniczony sposób" - pytał.

Według Jarosława Gowina kandydatura Lasoty daje szansę na budowę "silnego Krakowa w silnej Małopolsce". "Prezydent Krakowa powinien być takim przywódcą wśród samorządowców małopolskich. Wiadomo doskonale, że Jacek Majchrowski ma fatalne stosunki wśród samorządowców innych miast, Kraków nigdy nie występował w obronie interesów pozostałych samorządów Małopolski" - ocenił.

Według niego Małopolska w ostatnich latach należy do regionów dyskryminowanych przez władze centralne m.in. pod względem inwestycji rządowych. "Po części wynika to z nieudolności prezydenta Majchrowskiego" - zaznaczył Gowin.

W wyborach na prezydenta Krakowa Lasota zmierzy się z ubiegającym się o czwartą kadencję prezydentem Jackiem Majchrowskim, kandydatką PO radną miejską Martą Pateną, kandydatem niezależnym Łukaszem Gibałą, kandydatem niezależnym Sławomirem Ptaszkiewiczem, Tomaszem Leśniakiem z KWW Kraków Przeciw Igrzyskom - Porozumienie Ruchów Miejskich oraz Konradem Berkowiczem, kandydatem Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikke.

Pomysł ograniczenia kadencji samorządowcom nie podoba się ani PO, ani PSL. "Nie jestem pewien, czy taka zmiana byłaby zgodna z konstytucją" - zaznaczył w rozmowie z PAP poseł PO Paweł Olszewski. "Ponadto nie widzę sensu wprowadzania takiego ograniczenia. Bardzo często dopiero w drugiej kadencji rozpoczyna się realizacja projektów, zainicjowanych np. przez danego prezydenta miasta" - dodaje polityk PO.

Zdaniem PSL pomysł PiS jest "czysto demagogiczny". "Widać, że to właśnie populizm, demagogia, są  spoiwem koalicji PiS - PR" - ocenił rzecznik PSL Krzysztof Kosiński. Według niego, jeśli ktoś sprawdza się jako sprawny prezydent oraz dobry gospodarz, to powinien pełnić swoją funkcję tak długo, jak chcą tego wyborcy.

Życzliwie propozycję Kaczyńskiego i Gowina przyjmuje SLD. "Proponowaliśmy już podobną zmianę parę miesięcy temu, projekt jest w Sejmie" - podkreślił rzecznik Sojuszu Dariusz Joński. Według niego ograniczenie liczby kadencji m.in. prezydentów miast "odświeżyłoby samorządy".

"Cieszymy się, że PiS przejmuje pomysły Twojego Ruchu. Mamy to od dawna w programie, to był nasz pomysł" - komentuje rzecznik TR Andrzej Rozenek. Jak zaznacza, w TR trwa dyskusja czy powinien to być model ograniczenia: dwie kadencje - przerwa - i możliwość ubiegania się o dane stanowisko po raz kolejny czy też model "dwie kadencje i koniec". "Ja opowiadam się za tym pierwszym" – zastrzegł Rozenek.

Obecnie prawo nie ogranicza liczby kadencji, którą może piastować wójt, burmistrz czy prezydent. Według ekspertów wskaźnik reelekcji, czyli ponownego wybrania na kolejną kadencję, w wyborach samorządowych w 2010 r. wyniósł 80 proc.


PAP/kop
[Fot. PAP

Warto poczytać

  1. 1270swop 12.12.2017

    Kard. Nycz: w Świątyni Opatrzności Bożej będziemy dziękować za odzyskanie niepodległości

    W Świątyni Opatrzności Bożej będziemy w 2018 r. dziękować za ludzi Kościoła, którzy odegrali ogromną rolę w odzyskaniu przez Polskę niepodległości - zapowiedział we wtorek metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz podczas spotkania opłatkowego w tej świątyni.

  2. rulewski12122017 12.12.2017

    Zadziwiający występ senatora Platformy Obywatelskiej. To jest „izba mędrców”?

    W czasie senackiej debaty nad prezydenckimi projektami o SN i KRS, senator Jan Rulewski z Platformy Obywatelskiej pojawił się na mównicy w masce z greckiej tragedii.

  3. 1270expose 12.12.2017

    Premier Mateusz Morawiecki rozpoczął wygłaszanie expose

    Premier Mateusz Morawiecki we wtorek o godz. 16.15 rozpoczął w Sejmie wygłaszanie expose. Głosowanie nad wotum zaufania dla jego gabinetu zaplanowano we wtorek o północy.

  4. policja12122017 12.12.2017

    Chcą Majdanu w Polsce. Nawołują do rzucania koktajlami Mołotowa

    Policjanci z Żar (Lubuskie) zatrzymali 33-latka, który zamieścił na portalu społecznościowym wpis nawołujący do organizacji w Warszawie "drugiego Majdanu".

  5. wimmer12122017 12.12.2017

    Bezgraniczna podłość! Założyciel KOD-u sugeruje, że posłanka Kempa sama podpaliła swoje biuro?

    Paweł Wimmer, jeden z pomysłodawców Komitetu Obrony Demokracji, zasugerował na Twitterze, iż biuro posłanki Kempy to „celowa próba zrobienia dymu”, która jest związana ze „stopniową utratą pozycji” w partii przez posłankę.

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook