Jedynie prawda jest ciekawa


Prace nad Kodeksem wyborczym: realne zmiany czy tylko pozory?

06.12.2014

Propozycje Platformy mają "charakter korekty techniczno-systemowej".

Prace nad propozycjami zmian w Kodeksie wyborczym są tak
planowane, by ewentualne uchwalenie nowelizacji mogło nastąpić w styczniu - powiedziała
rzeczniczka marszałka Sejmu. Swoje propozycje mają PO, SLD i SP. Z kolei PSL i TR czekają na to, co
znajdzie się w projekcie prezydenckim. PiS złoży swój projekt ponownie.

Chodzi o propozycje zmian w Kodeksie wyborczym, o które poprosił w zeszłym tygodniu kluby marszałek
Sejmu Radosław Sikorski. W środę mówił na briefingu prasowym, że do końca tygodnia czeka cierpliwie
na propozycje wszystkich klubów. "I wtedy będziemy z nimi procedować" - dodał.

Rzeczniczka marszałka Sejmu Małgorzata Ławrowska powiedziała, że propozycje klubów są od razu
przekazywane do analiz, tak, aby pierwsze czytanie projektu nowelizacji mogło odbyć się jeszcze na
ostatnim posiedzeniu Sejmu w tym roku, a pod koniec stycznia zmiany mogły zostać uchwalone.

To by oznaczało, że zmiany mogłyby obowiązywać podczas jesiennych wyborów parlamentarnych.

Swoje propozycje ma Platforma. Jak powiedział Mariusz Witczak (PO), mają one charakter korekty
techniczno-systemowej. Chodzi m.in. o przywrócenie zasady opisywania głosów nieważnych przez
komisje obwodowe. Jak zaznaczył, w protokołach tych komisji powinny znaleźć się dodatkowe rubryki
przeznaczone na informacje, z jakiego powodu głos jest nieważny. Trzeba będzie opisać, czy wyborca
nie skreślił żadnego kandydata, skreślił ich za wielu czy też powód był jeszcze inny. Ma to
pokazać, czy wyborca oddał głos nieważny świadomie czy raczej w wyniku błędu.

Kolejna proponowana przez PO zmiana polega na rozszerzeniu prawa obywateli do informacji na temat
wyników wyborów. Chodzi o to, aby obywatele mieli prawo wglądu do protokołów zbiorczych w komisjach
gminnych i miejskich jeszcze przed spłynięciem protokołów ze 100 proc. obwodów.

Witczak zaznaczył, że PO opowiada się także za wprowadzeniem kadencyjności PKW. "Nie składamy
jednak takiej poprawki, gdyż zapowiedział to już to prezydent Bronisław Komorowski, a chcemy, aby
nasza propozycja była komplementarna wobec propozycji prezydenta, którą gorąco popieramy" -
powiedział poseł PO.

W zeszłym tygodniu prezydent Bronisław Komorowski zapowiedział, że w jego kancelarii powstanie
projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego. Jedną z propozycji ma być kadencyjność PKW.

Witczak zaznaczył, że propozycje zmian w Kodeksie Wyborczym i tak "spotkają się" w stałej
podkomisji ds. nowelizacji kodeksu wyborczego (podkomisja powołana przez komisję nadzwyczajną do
spraw zmian w kodyfikacjach). Poseł jest jej szefem.

Witczak zapowiedział też, że PO w dłuższej perspektywie przygotuje projekt rozszerzający zasadę
wyborów w okręgach jednomandatowych w wyborach rad gmin, tak, aby obowiązywała także w 66 miastach
na prawach powiatu.

Z kolei PSL poczeka z decyzją na projekt prezydenta, a także na wnioski nowego składu PKW z pracy
komisji pod poprzednim zarządem. Jak powiedział PAP szef klubu PSL Jan Bury, jeśli PSL uzna, że
propozycje prezydenta są odpowiednie, to nie będzie składał własnych.

Michał Kabaciński (Twój Ruch) powiedział, że postulaty jego partii Janusz Palikot przedstawił
na ubiegłotygodniowym spotkaniu z prezydentem. TR opowiada się m.in. za rejestracją procesu
liczenia głosów przez komisje obwodowe. Zdaniem ugrupowania powinno się ono odbywać w jednym
pomieszczeniu i być przeprowadzane przez całą komisję. TR chce też lepszego oznaczenia kart do
głosowania (np. poprzez hologramy lub kody kreskowe) oraz lepszej informacji na temat zasad
oddawania głosów.

Kabaciński zaznaczył, że na razie klub nie składa swoich propozycji w formie nowelizacji, bo czeka,
czy postulowane zmiany znajdą się w projekcie prezydenta. Decyzję w tej sprawie ma podjąć prezydium
klubu. W ocenie Kabacińskiego doszło do tego, że "marszałek robi jeden projekt, a prezydent drugi",
tymczasem TR nie chce dublować inicjatyw. "Chcemy komplementarnego projektu, niezależnie od tego,
kto go zgłosi" - zaznaczył Kabaciński.

SLD swój projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego złożył w Sejmie w czwartek. Projekt zakłada m.in.
standaryzację kart do głosowania. Ustawowo uregulowane byłoby, że karta do głosowania może mieć
formę broszury w przypadku, gdy liczba list lub kandydatów uniemożliwia wydrukowanie ich na jednej
stronie. Na pierwszej stronie broszury musiałby wtedy być zamieszczony m.in. spis treści oraz
informacje o sposobie głosowania.

Ponadto SLD opowiada się m.in. za wprowadzeniem przezroczystych urn do głosowania, a także
obowiązkiem instalowania kamer w lokalach obwodowych komisji wyborczych i transmisji z ich prac
(zapis o kamerach miałby wejść w życie po 4 latach od publikacji ustawy).

Sojusz chciałby również ustawowego obowiązku podawania przyczyn uznania głosów za nieważne. SLD
postuluje też zmianę sposobu przeliczania głosów na mandaty w wyborach samorządowych z d'Hondta na
Sainte-Lague (Metoda d'Hondta jest korzystniejsza dla dużych ugrupowań, uzyskujących większe
poparcie w skali kraju).

Projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego złożyła już też Sprawiedliwa Polska. SP chce wprowadzenia
bezpośredniego wyboru starosty i marszałka województwa, zmian dotyczących opisu karty do głosowania
- obligatoryjnie sporządzonej na jednej kartce oraz doprecyzowaniu procedury stwierdzania ważności
wyborów na wójta, burmistrza i prezydenta miasta. Ponadto wnioskodawcy postulują wprowadzenie
rozpoznawania wszystkich protestów wyborczych przy wyborach samorządowych, przez jeden sąd - Sąd
Apelacyjny w Warszawie.

W piątek Sejm odrzucił projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego autorstwa PiS, zakładający m.in.
zmianę sposobu wyłaniania PKW, tak by część jej członków wskazywały kluby parlamentarne. Ponadto
PiS proponował też m.in. zainstalowanie kamer w lokalach wyborczych oraz stosowanie przezroczystych
urn wyborczych. Projekt przewidywał też umożliwienie przedstawicielom partii politycznych,
reprezentowanych w parlamencie, zasiadanie w komisjach wyborczych niższego szczebla.

Grzegorz Schreiber (PiS) powiedział, że jego klub ponownie złoży projekt. Będzie on jednak
uzupełniony o rozwiązania będące wynikiem analizy przebiegu wyborów samorządowych (poprzedni
projekt powstał przed tymi wyborami). Jak mówił Schreiber, będzie to m.in. uregulowanie kształtu
karty wyborczej, kontrola procedury liczenia głosów i przewożenia protokołów, kwestie
przechowywania dokumentacji wyborczej.

Według posła PiS projekt zostanie złożony w miarę szybko, choć - jak podkreślił - "to nie wyścig".
Schreiber chciałby, aby zmiany mogły zafunkcjonować już w wiosennych wyborach prezydenckich. Poseł
podkreślił, że nie ma przepisu, ani orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego zakazującego
przeprowadzania zmian proceduralnych na sześć miesięcy przed wyborami. "Jest tylko orzeczenie
mówiące o tym, że nie można w tym terminie wprowadzać zmian mających wpływ na wynik wyborów" -
podkreślił. "Chyba, że PO przyznaje, że te zmiany rzeczywiście wpłyną na wynik wyborów - bo nie
będą one mogły zostać sfałszowane" - ironizował.

Zgodnie z orzecznictwem TK w przypadku istotnych zmian w prawie wyborczym - dotyczących np. granic
okręgów, progów wyborczych, metod ustalania wyników wyborów - niezbędne jest 6-miesięczny termin
między ogłoszeniem ustawy, a jej wejściem w życie. Ustawa powinna wejść w życie przed rozpoczęciem
czynności wyborczych, a nie terminem samych wyborów przeprowadzenia.

Z opinii konstytucjonalistów oraz kalendarza wyborczego wynika, że jeśli istotna zmiana w Kodeksie
wyborczym miałaby zafunkcjonować w przyszłorocznych jesiennych wyborach parlamentarnych, to
musiałaby być wprowadzona najpóźniej do 10 lutego.

Zmiany mniej istotne, takie jak np. wprowadzenie przezroczystych urn, mogą być - zdaniem
konstytucjonalistów - wprowadzane niezależnie od kalendarza wyborczego.

bzm/PAP

 

[Fot. PAP/Radek Pietruszka]

Warto poczytać

  1. Kogut190120181 19.01.2018

    Fala krytyki po głosowaniu w sprawie senatora Koguta "To więcej niż zbrodnia, to błąd"

    "Jeśli PiS przegra, to właśnie przez pychę. Wstyd", "Izba kolesiów" - tak internauci komentują decyzję Senatu o niewyrażeniu zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie senatora Stanisława Koguta

  2. Petruflickr 19.01.2018

    Spisek? Petru ujawnia kulisy jego odwołania z przewodniczącego Nowoczesnej

    - Wtedy każdy gdzieś leciał, z innych partii też lecieli - tak o słynnym locie podczas puczu grudniowego mówi dziś Ryszard Petru. W rozmowie z tvn24 były lider Nowoczesnej przekonywał, że padł ofiarą spisku wewnątrz partii

  3. Kogut19012018 19.01.2018

    Jest decyzja Senatu w sprawie senatora Koguta. Miał przyjmować łapówki

    Senat nie zgodził się w piątek na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie senatora Stanisława Koguta, o co wnioskowała do izby prokuratura. Za wyrażeniem zgody głosowało 32 senatorów, przeciw było 37, a 19 wstrzymało się od głosu

  4. 1270europesjkademokraci 19.01.2018

    Stefan Niesiołowski w PSL? Będzie ratował kolegów

    Koło Unii Europejskich Demokratów chce wesprzeć PSL w przypadku, gdyby Stronnictwo utraciło wymaganą liczbę posłów do tworzenia klubu parlamentarnego - dowiedziała się PAP od polityków tego koła.

  5. 1270ludziesacase 19.01.2018

    Bielan: decyzja polityczna ws. reparacji - po zakończeniu prac zespołu parlamentarnego

    - Kwestia odszkodowań wojennych nie była jeszcze poruszana w oficjalnych relacjach z Niemcami; decyzja polityczna w tej sprawie będzie podejmowana po zakończeniu prac parlamentarnego zespołu ds. reparacji - powiedział w piątek wicemarszałek Senatu Adam Bielan.

  6. macierewicz25112017 18.01.2018

    Mocna wypowiedź Antoniego Macierewicza w sprawie aneksu WSI. Wszyscy na to czekamy!

    - Aneks do raportu z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych powinien zostać ujawniony przez prezydenta Andrzeja Dudę.

  7. duda180102018 18.01.2018

    Historyczne przemówienie. Andrzej Duda wystąpił przed Radą Bezpieczeństwa ONZ

    - Nie tylko agresja, ale próby budowania agresywnych zdolności stanowią naruszenie międzynarodowych norm - powiedział prezydent Andrzej Duda w Nowym Jorku.

  8. Sejm06122017 18.01.2018

    To jest pogrom. PiS z trzykrotnie większym poparciem niż PO

    Gdyby wybory odbyły się w styczniu, na PiS zagłosowałoby 44 proc. osób deklarujących udział w głosowaniu, PO uzyskałaby 15 proc. poparcia, do Sejmu weszłyby też Nowoczesna (6 proc.) i Kukiz'15 (5 proc.) - wynika z sondażu CBOS przeprowadzonego po rekonstrukcji rządu Mateusza Morawieckiego

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook