Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Powtórny pogrzeb Przemysława Gosiewskiego

23.03.2012

Kościół przy ul Karolkowej w Warszawie wypełnił się po brzegi. We mszy celebrowanej przez abp. Antoniego Dydycza uczestniczyła rodzina, bliscy innych ofiar katastrofy smoleńskiej, polityczni przyjaciele – z całym kierownictwem Prawa i Sprawiedliwości na czele – i wielu zwykłych ludzi.

Ksiądz zaczął kazanie od przypomnienia, po co delegacja leciała do Smoleńska. Mówił, że ziemia smoleńska spaja już dwie wielkie tragedie w historii Polski.

Przemysława Gosiewskiego nazwał wielkim patriotą, człowiekiem ogromnej pracy oddanym Polsce, zaangażowanym w stu procent w działalność publiczną. Przypomniał, z jakimi ziemiami był związany.

Nawiązał do słów Hugona Kołłątaja, który wzywał, by Polacy „odważyli się być wolnymi”. – Jeśli chcemy być wolni – mówił – musimy poznać przyczyny tak wielkiej tragedii jak dramat smoleński. Dodał, że ta katastrofa nie może pozwolić spać spokojnie wszystkim ludziom odpowiedzialnym za jej wyjaśnienie.

Wspomniał o walce o prawdę na temat 10 kwietnia i o mediach, które ją podejmują, za co są atakowane. Padły słowa o niszczeniu Telewizji Trwam, a także o konieczności walki o polską historię (w nawiązaniu do nowego programu nauczania).

Po mszy odbyły się uroczystości na Wojskowych Powązkach. W kościele i na cmentarzu zebrali się najbliższa rodzina i przyjaciele oraz politycy PiS z Jarosławem Kaczyńskim.     

Kaczyński podczas przemowy na cmentarzu podkreślił, że Gosiewskiego cechowały "wulkaniczna energia, siła i wiara w sukces". "Przemysława brak Polsce, brak Polsce człowieka, który z tak wielkim zdecydowaniem, łamiąc wszelkie przeszkody, organizował prace nad budową innej, lepszej, sprawiedliwszej Polski" - powiedział Kaczyński.    

Prezes PiS zaznaczył, że gdyby Gosiewski żył, PiS przez ostatnie dwa lata mógłby osiągnąć dużo więcej. Zapewnił, że partia będzie kontynuować dzieło zmarłego i zawsze o nim pamiętać. Dodał, że w planach PiS Gosiewski miał być marszałkiem Sejmu.    

"Nie doczekał tego, choć na to zasłużył. Zasłużył na najwyższe stanowiska, był człowiekiem nie tylko wielkiego dzieła, ale także wielkich nadziei na przyszłość. Odszedł dziesięciolecia za wcześnie. Zostanie w pamięci nie tylko ludzi PiS i Solidarności, pozostanie w pamięci Polski" - powiedział Kaczyński.  

saż/PAP


Po Mszy w Kościele oo. Redemptorystów portal Stefczyk.info rozmawiał z mecenasem Rafałem Rogalskim, pełnomocnikiem rodziny Gosiewskich.

Rogalski: Szkoda, że tak późno

Stefczyk.info: Był Pan obecny podczas przeprowadzania badań ciała śp. Przemysława Gosiewskiego. Jak Pan ocenia ich przebieg?

Rafał Rogalski: Sekcja zwłok wykonana przez polskich biegłych została przeprowadzona wzrocowo i na światowym poziomie. Nie mam żadnych zastrzeżeń związanych z tymi badaniami. Można jedynie ubolewać, że tak wzorcowa sekcja nie została przeprowadzona w Moskwie lub w Polsce po sprowadzeniu szczątków ofiar katastrofy smoleńskiej.

Jacy specjaliści brali udział w tym badaniu?

W badaniach związanych z ekshumacją brali udział biegli z kilku zespołów. Był to zespół sekcyjny, zespół badań tomograficznych, biegli eksperci od fizykochemii czy badań biologicznych. Wykonali oni całą serię badań, kolejne wciąż przed nami. Praca specjalistów była na najwyższym światowym poziomie.

Dlaczego tak późno - to pytanie zadaje dziś wielu

Wielka szkoda, że podobne sekcje nie odbyły się wcześniej. Niestety odpowiednie organa państwa nie wykorzystany możliwości przeprowadzenia równie szczegółowych badań bezpośrednio po zdarzeniu, czy też w Polsce. Nie dopuszczono do tego, by prowadzono polsko-rosyjską sekcję w Moskwie. Prokurator z Polski nie brał w Moskwie udziału w żadnych takich badaniach. To oznacza, że słowa ówczesnej minister zdrowia Ewy Kopacz były kłamstwem.

Rozmawiał saż
[fot. Jan Nowak]

Warto poczytać

Facebook