Jedynie prawda jest ciekawa

Powstańcy Styczniowi przeniesieni do sieci

02.04.2013

Wygląda na to, że mimo upływu lat Powstanie Styczniowie wciąż pobudza wyobraźnię dzisiejszych Polaków. Fotografik i genealog Marcin Niewalda postanowił stworzyć Bazę Powstańców Styczniowych w... Internecie.

Jak wyjaśnia inicjator akcji, chodzi o zgromadzenie w jednym miejscu kompendium wiedzy o ludziach Powstania Styczniowego. Według Niewaldy aż 80 proc. potomków powstańców nie wie, że ich przodkowie uczestniczyli w zrywie z 1863 roku.

- Ocenia się, że w walkach po polskiej stronie wzięło udział nawet do 200 tys. osób. Drugie tyle pomagało powstańcom w różny sposób. Tymczasem dziś nasza wiedza na temat uczestników powstania sięga najwyżej ok. 20 proc. ich liczby. Jednak informacje o tym ogromnym marginesie powstańców jakby wypchniętych poza granice historii gdzieś jednak istnieją. Najczęściej w podaniach rodzinnych, w rodzinnych archiwach, dokumentach, zdjęciach, nagrobkach czy epitafiach – mówi Marcin Niewalda w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

Autor Bazy Powstańców Styczniowych tłumaczy, że chce dotrzeć do tych zbiorów właśnie za pośrednictwem internautów, wśród których nie brakuje osób, które są potomkami lub ziomkami uczestników Powstania Styczniowiego.

Niewalda podkreśla, że inicjatywie – zrodzonej na uroczystościach patriotycznych – przyświecała funkcjonalność bazy, tak, aby jak najwięcej osób mogło wziąć udział w tworzeniu Bazy. Pomaga w tym specjalny formularz, jaki znajduje się pod adresem www.powstanie.okiem.pl.

Zainteresowanie, jakim cieszy się strona, przerosło oczekiwania twórców wirtualnego archiwum. - Obecnie w bazie mamy już zebranych 35 tys. rekordów, czyli jednostek informacji – mówi „Naszemu Dziennikowi” Niewalda. Wieści o niej pojawiły się również za Oceanem. - O naszej inicjatywie ukazały się już artykuły w prasie polonijnej. Przeżyliśmy niezapomniane chwile, gdy dzięki naszej bazie udało się odnaleźć dwóm rodzinom, które los powstańczy rozdzielił 150 lat temu! - nie kryje zadowolenia autor Bazy Powstańców Styczniowych.

Marcin Niewalda nie ukrywa, że problem stanowi fakt, że starsze osoby często są pozbawione dostępu do Internetu. Wydaje się jednak, że organizatorzy znaleźli środek zaradczy na ten problem. - Gdy starsi ludzie nie mają się do kogo zwrócić o taką przysługę, zawsze pozostaje droga listowna, czy to bezpośrednio do nas, albo może za pośrednictwem „Naszego Dziennika” - mówi gazecie inicjator upamiętnienia powstańców w sieci.

Autorzy internetowego archiwum zachęcają, aby w akcję włączyły się głównie osoby młode. Tym bardziej, że już mogą pochwalić się sukcesami. W ręce twórców Bazy Powstańców Styczniowych już trafiła m.in. fotografia memoriału poświęconego Janowi Czerskiemu, powstańcowi, zesłańcowi i badaczowi Syberii.

AM/Nasz Dziennik

[Na zdjęciu obraz Maksymiliana Gierymskiego "Wymarsz powstańców", fot. powstanie.okiem.pl]



CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook