Jedynie prawda jest ciekawa


Powstańcy po pokazie "Miasta44": dobrze, że ten film powstał

31.07.2014

Dobrze, że ten film powstał - mówili po pokazie "Miasta44" weterani powstania warszawskiego. Chwalili film, lecz wskazali też jego słabe strony. "Bardzo dobry", "oddaje rzeczywistość powstania", ale "za dużo ukazanej klęski, za mało radości" - to niektóre z opinii.

Uroczysta projekcja dramatu wojennego w reżyserii Jana Komasy odbyła się w środę późnym wieczorem na Stadionie Narodowym w Warszawie.

"Bardzo ten film przeżyłem, wróciły wspomnienia" - powiedział PAP po seansie Ireneusz Rudnicki, który w powstaniu walczył w batalionie "Kiliński". Jego zdaniem film Komasy "dobrze oddaje rzeczywistość powstania".

"Wspaniały film, ani trochę nie przesadzam - tak właśnie było" - ocenił z kolei Andrzej Rusakowski, weteran powstania, obecnie mieszkający w Toronto.

Jerzy Wardisjani, który w powstaniu walczył jako 18-latek, a później wyemigrował do USA, zaznaczył: "Trudno tak od razu po projekcji ocenić film. Trochę dobry, a trochę - lipa".

Weterani krytykowali m.in. scenę erotyczną, która znalazła się w filmie. "Na miłość w powstaniu nie było wiele czasu" - zaznaczył Ireneusz Rudnicki. "Takich miłosnych scen, jak w tym filmie, może trochę było, ale na pewno nie tak dużo" - powiedział.

Daniela Ogińska ps. "Pszczoła", harcerka Szarych Szeregów, gościła w ubiegłym roku, na zaproszenie ekipy, na planie zdjęciowym "Miasta44". Po środowym pokazie komentowała w rozmowie z PAP: "Film mi się podoba. Ale od początku byłam przeciwna temu seksowi, który jest w filmie przerysowany". "W takich warunkach, w powstaniu, nie było mowy o takim podnieceniu seksualnym. Była zupełnie inna atmosfera. W tamtych czasach sprawy seksu były tylko dopełnieniem uczucia między dwójką ludzi. Nie było przypadkowych spotkań, które miały rozładować podniecenie czy stres" - mówiła.

Ogińska uważa ponadto, że w filmowej opowieści Jana Komasy o powstaniu warszawskim pokazano "za dużo klęski, a za mało radości". Niewystarczająco wyeksponowane zostały "momenty radości powstańców, takie, jak na przykład ten, gdy na gmachu Prudentialu zawisła polska flaga" - uznała. "To był moment, kiedy poczuliśmy się wolni, flaga postrzegana była jako zwiastun zwycięstwa" - wspominała Ogińska, która w momencie wybuchu powstania miała 16 lat.

Zaznaczyła jednocześnie, że "ogólnie film bardzo jej się podobał". "Stanie się ogromnie ważny dla młodych ludzi, którzy nie byli w stanie wyobrazić sobie tego wszystkiego, co myśmy przeżyli" - powiedziała.

"Odzwierciedlenie powstania. Poza paleniem papierosów i scenami seksualnymi" - tak "Miasto44" ocenił Ryszard Czeczucha "Ciapek", w czasie powstania w batalionie "Dzik" na Starym Mieście. Według Czeczuchy, film Komasy dobrze ukazuje sytuację, w jakiej powstańcy znaleźli się w sierpniu 1944 r. "Po godzinie +W+ kazano nam się rozproszyć, na drugi dzień - organizacja i walka z czołgami" - wspominał pierwsze momenty powstania. Zapamiętał surowe warunki panujące w oddziałach powstańczych. "Nie było jedzenia na talerzach" - zaznaczył Czeczucha, odnosząc się jednocześnie do niektórych scen z filmu.

Barbara Gancarczyk "Pająk", która służyła w batalionie "Wigry", walczącym na Woli, Starym Mieście i w Śródmieściu, powiedziała PAP: "Film jest wstrząsający, bardzo go przeżyłam. Według mnie jest jednak trochę +przerysowany+. Powstanie nie składało się tylko z takich okrutnych scen (...). Były też bardziej pogodne, nie takie tragiczne".

Gancarczyk podkreśliła, że początkowo - tak jak pokazano w filmie - powstańcom towarzyszyły entuzjazm i wiara w powodzenie walki o wyzwolenie stolicy. "Była przede wszystkim ogromna życzliwość ludności cywilnej. To pod koniec już się trochę zmieniło, bo ginęli ludzie, w tym dzieci" - tłumaczyła uczestniczka walk o stolicę sprzed 70 lat. Z czasem - dodała - w szeregach powstańczych pojawiło się zwątpienie. "Będąc na barykadach, słyszeliśmy armaty zza Wisły, nawet pocieszaliśmy ludność cywilną, mówiąc, że to się niedługo skończy" - wspominała Gancarczyk.

Na widowni podczas środowego pokazu zasiadło 12 tys. widzów. 32-letni Jan Komasa powiedział PAP przed seansem: "Ten film stworzyłem po to, by idee, które były w powstaniu, idee walki o wolność i godność przenieść dalej. Chciałbym, by ten film funkcjonował na całym świecie i wpisał się w ogólnoludzki dyskurs o wolności, godności człowieka".

Komasa podkreślił, że "to, co się dzieje teraz na przykład na Ukrainie przypomina nam, jak krucha jest wolność". "To, żeby ją podtrzymywać, to jest praca każdego dnia. Jeśli widzi się, że nawet nie u nas jest problem, ale u kogoś innego, należy walczyć, bo ten problem może dotyczyć w jakimś momencie nas samych" - mówił reżyser "Miasta44". "Ideą tego filmu jest zachęcanie ludzi, by walczyli o wolność i godność - nie tylko swoją, ale i innych" - powiedział.

Jak poinformował Komasa, oprócz filmu kinowego "Miasto44", który na ekrany w całym kraju trafi 19 września, powstanie kilkuodcinkowy serial telewizyjny. Reżyser nie podał jeszcze, w której telewizji będzie on emitowany.

"Miasto44" zrealizowano pod honorowym patronatem prezydenta Bronisława Komorowskiego. Producentem filmu jest Akson Studio, a koproducentami: Narodowe Centrum Kultury, Telewizja Polska, Orange Polska oraz Muzeum Powstania Warszawskiego.

W obsadzie, wybranej podczas castingów, w których udział wzięło ponad 7 tys. osób, są m.in.: Józef Pawłowski i Zofia Wichłacz (główni bohaterowie - zakochani w sobie, walczący w powstaniu Stefan i "Biedronka") oraz Anna Próchniak, Tomasz Schuchardt, Maurycy Popiel, Antoni Królikowski, Grzegorz Daukszewicz, Jan Kowalewski.

Zdjęcia, kręcone w ubiegłym roku w okresie od maja do sierpnia, trwały 63 dni - tyle, ile powstanie. Realizowano je w Warszawie i okolicach, a także w Łodzi, we Wrocławiu oraz w Walimiu i Świebodzicach na Dolnym Śląsku.

PAP/run

fot. PAP/Rafał Guz

Warto poczytać

  1. tuskkaczynski15072018 15.07.2018

    Tusk kontra Kaczyński? Jaki: Scenariusz nie do zrealizowania

    Donald Tusk chce się zmierzyć w wyborach prezydenckich z liderem PiS, a nie marionetkami - powiedział Marcin Kierwiński (PO). Według Patryka Jakiego (Zjednoczona Prawica), Tusk tworzy scenariusz nie do zrealizowania, bo nie chce walczyć z prezydentem Andrzejem Dudą.

  2. monciak15072018 15.07.2018

    Nowy pomysł na walkę z narkotykami. Terapeuci od uzależnień wyjdą na ulice Sopotu

    Sopot uruchomił program, w ramach którego w weekendowe noce na głównych ulicach miasta dyżurować będą terapeuci uzależnień. Podpowiedzą oni osobom, które wpadły w nałóg lub są nim zagrożone, gdzie szukać pomocy.

  3. wassermann03072018 15.07.2018

    Kiedy przesłuchanie Donalda Tuska w sprawie Amber Gold? Wassermann: W przyszłym tygodniu ustalimy termin

    W przyszłym tygodniu sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold ustali termin przesłuchania b. premiera, a obecnie szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska - poinformowała PAP przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann (PiS). Jak dodała jego przesłuchanie może się odbyć po 20 września.

  4. 1270birkenau 14.07.2018

    Obcokrajowcy chcieli wynieść z muzeum Auschwitz-Birkenau cegły z krematorium

    Dwójka obcokrajowców chciała wynieść z terenu muzeum Auschwitz-Birkenau cegły pochodzące z krematorium. Na miejscu policjanci prowadzą czynności z udziałem podejrzanych - poinformował PAP sierżant Mateusz Drwal z zespołu prasowego małopolskiej policji.

  5. 1270mmczuk 14.07.2018

    Dobiega końca proces przeciwko M. Maleńczukowi o napaść na działacza pro-life

    Przed krakowskim sądem dobiega końca proces o naruszenie nietykalności cielesnej, jaki muzykowi Maciejowi Maleńczukowi wytoczył z prywatnego oskarżenia działacz pro-life. Jak poinformował sąd na ostatniej rozprawie, wyrok może zostać ogłoszony we wtorek.

  6. 1270grunwald 14.07.2018

    Kolejne wspaniałe zwycięstwo Polski i Litwy nad Niemcami

    W sobotę na Polach Grunwaldzkich wojska polsko-litewskie znów pokonały armię Zakonu Krzyżackiego. W inscenizacji słynnej bitwy sprzed 608 lat wzięło udział 1,3 tys. rekonstruktorów, a rycerskim zmaganiom kibicowało 15 tys. widzów.

  7. pyton11072018 14.07.2018

    Poszukiwania pytona utrudnione przez pogodę

    Nad Wisłą w okolicach Konstancina-Jeziornej (woj. mazowieckie) trwająposzukiwania pytona tygrysiego, którego wylinkę znaleziono na brzegu rzeki w ubiegłym tygodniu. Jak poinformowała PAP straż pożarna, sobotnie poszukiwania są utrudnione ze względu na deszczową pogodę

  8. spiacy-komorowski-14072018 14.07.2018

    Zdjęcie śpiącego Komorowskiego stało się hitem. Zobacz opinie po Zgromadzeniu Narodowym

    Wczorajsze Zgromadzenie Narodowe z okazji 550-lecia powstania polskiego parlamentaryzmu wzbudziło szerokie zainteresowanie opinii publicznej. Nie tylko z powodu samej uroczystości, przemówienia najważniejszych polityków, ale także z powodu zachowania totalnej opozycji

Wiadomości ze świata

więcej
CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook