Jedynie prawda jest ciekawa


Poważny wyciek danych z warszawskiego ratusza

21.04.2017

Dziesiątki tysięcy danych o nieruchomościach wyciekły z warszawskiego ratusza. Konsekwencje mogą być poważne. Hanna Gronkiewicz-Waltz twierdzi jednak, że nie stało się nic wielkiego i oskarża PiS o psucie atmosfery wokół urzędu miasta.

Dane dotyczące ponad 47 tys. nieruchomości w Warszawie, głównie na Mokotowie, wyciągnął w niespełna trzy miesiące aplikant radcowski na praktykach zawodowych w stołecznym ratuszu. Są to przede wszystkim dane o właścicielach, wypisy z ksiąg, wyrysy działek. „Rzeczpospolita” wskazuje, że istnieje prawdopodobieństwo, iż ma to związek z dziką reprywatyzacją.

Dochodzenie jest prowadzone przez specjalny dział ds. cyberprzestępczości Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Śledczym udało się ustalić, że za gigantycznym wyciekiem stoi Zdzisław B., który będąc aplikantem radcowskim w stołecznym urzędzie odbywał praktyki. "Jest podejrzany o czyn z artykułu 267 kodeksu karnego dotyczący nielegalnego uzyskania informacji" — mówił Michał Dziekański, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Zdzisław B. w styczniu 2015 roku wystąpił o przyjęcie na praktykę w ramach aplikacji radcowskiej do dyrektora Biura Geodezji i Katastru (BGiK). Praktykę odbywał w Wydziale Postępowań Administracyjnych tego biura. Jak wskazuje „Rzeczpospolita”, praktykant został obdarzony dużym zaufaniem, ponieważ przydzielono mu hasło i login, umożliwiając dostęp do systemu informatycznego ISEG 2000 (dla 16 dzielnic stolicy), który zawiera informacje o wszystkich stołecznych gruntach – m.in. o numerach działek, powierzchni, budynkach i stanie własnościowym. Mężczyzna nie przyznał się do zarzutu, twierdzi, że ze zbioru korzystał zgodnie z upoważnieniem.

Zdaniem śledczych, dzięki wyniesionym danym ktoś mógł się podszyć pod właściciela nieruchomości i np. sprzedać cudzą działkę czy wziąć pożyczkę pod hipotekę.

Do sprawy odniosła się prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. "Prawie rok temu zawiadomiłam w sprawie praktykanta prokuraturę, ona tę sprawę wyjaśni. Nie możemy zamknąć drzwi przed praktykantami" - powiedziała Hanna Gronkiewicz-Waltz. 

"Mamy mniej więcej 160 praktykantów rocznie w różnych biurach. On akurat trafił do tego (biura - PAP). To, że jedna osoba jest nieuczciwa, nie może doprowadzić do tego, byśmy powiedzieli wszystkim stażystom i praktykantom, że mają wstęp zabroniony" - powiedziała.

Podkreśliła, że jak najwięcej różnych danych powinno być otwartych. "Cały świat żyje open data. Oczywiście my to sprawdzamy, ale też nie możemy zamknąć drzwi przed praktykantami. Prokuratura tę sprawę wyjaśni" - dodała.

"Kiedy policja w czerwcu 2016 roku zapytała o konkretną działkę, zobaczyliśmy, że ten praktykant miał dostęp, w związku z tym sprawdziliśmy wszystko" - mówiła Gronkiewicz-Waltz. Jak podkreśliła, informacja o liczbie nieruchomości, których dane wyciekły - ponad 40 tys. - pochodziła właśnie z urzędu miasta. "Zawiadomiliśmy prokuraturę w lipcu 2016 roku - już po miesiącu od zapytania policji" - mówiła.

"Wszystkie działania PiS służą teraz pokazaniu, że miasto jest źle zarządzane. (...) To, że prawie rok temu zawiadomiłam w sprawie praktykanta prokuraturę, to jest teraz wyciągane przed komisją weryfikacyjną. To jest robienie atmosfery, tak jak robienie atmosfery wokół sędziów przed reformą sądownictwa. To czysto polityczne działanie. Myśmy byli w porządku" - oceniła prezydent Warszawy.

Według informacji "Rzeczpospolitej", śledztwo w tej sprawie prowadzi dział ds. cyberprzestępczości Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Jak podał dziennik, na trop nielegalnej działalności praktykanta wpadł nie urząd, lecz stołeczna policja. Były student prawa i administracji Zdzisław B. nie przyznał się do zarzutu. Jak podaje gazeta, mężczyzna twierdzi, że ze zbioru korzystał zgodnie z upoważnieniem. 

PAP, Rzeczpospolita / frost
[Fot. PAP/Rafał Guz]

Warto poczytać

  1. ipn23042018 23.04.2018

    Ważna opinia! K. Szwagrzyk: "W Jedwabnem powinna zostać wznowiona ekshumacja"

    "Ekshumacja w Jedwabnem, gdzie 10 lipca 1941 r. doszło do masowej zbrodni na ludności żydowskiej, powinna zostać wznowiona"

  2. prezduda23042018 23.04.2018

    Szef kancelarii premiera o decyzji prezydenta Dudy: "To jest wielkie zaniedbanie"

    "Jestem bardzo niezadowolony z braku ustawy degradacyjnej; bardzo liczyłem, że zostanie ona podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę."

  3. Niedzielabezhandlu 23.04.2018

    Nadchodzi apokalipsa. Znany kabaret znakomicie wyśmiał panikę związaną z zakazem handlu w niedzielę [WIDEO]

    Rodziny walczące o przetrwanie. Pustka wokół centrów handlowych. Wojsko traci kontrolę, a na czarnym rynku ceny osiągają zawrotne sumy

  4. dontusk23042018 23.04.2018

    Tusk: nie odpowiadałem politycznie za projekt wizyty L. Kaczyńskiego w Katyniu

    "Politycznie nie odpowiadałem za projekt wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego 10 kwietnia 2010 r. w Katyniu"

  5. Wiezienie1 23.04.2018

    Były poseł Samoobrony rosyjsko-chińskim szpiegiem. Jest akt oskarżenia

    Mateusz P. osiągnął pokaźne korzyści majątkowe współpracując z wywiadem Rosji; pracował też na rzecz Chin - zarzuca mu prokuratura w akcie oskarżenia skierowanym do Sądu Okręgowego w Warszawie. Lider partii Zmiana jest w areszcie od maja 2016 r

  6. Lis23042018 23.04.2018

    Lis próbował uderzyć w Kaczyńskiego posuwając się do manipulacji. Nie wyszło

    Zdjęcie wychodzącego z domu Donalda Tuska stało się dla redaktora naczelnego "Newsweeka" okazją do manipulacji

  7. tusk23042018 23.04.2018

    "Tusk powinien być napiętnowany za szkodliwe decyzje ws. Smoleńska"

    Donald Tusk powinien być napiętnowany za szkodliwe decyzje jakie podejmował po katastrofie smoleńskiej; obiecywał, że państwo zrobi wszystko, by szybko i skutecznie ją wyjaśnić i tutaj skłamał - podkreślił w poniedziałek szef KSRM Jacek Sasin

  8. duda08032018 23.04.2018

    Prezydent pod ostrzałem. Namawiają go do zmiany decyzji

    Referendum konsultacyjne ws. konstytucji to autorski pomysł prezydenta Andrzeja Dudy; wycofanie się z niego byłoby dobry krokiem - ocenił w poniedziałek szef KSRM Jacek Sasin. Jego zdaniem referendum ma sens wtedy, gdy poddaje się pod nie "pewne gotowe propozycje"

CS154fotoMINI

Czas Stefczyka 154/2018

PDF (7,35 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook