Jedynie prawda jest ciekawa

Posuwają się nawet do zmiany rządów

14.11.2011

W ciągu zaledwie dwóch tygodni doszło w dwóch krajach Unii Europejskiej do niespodziewanej zmiany rządów. Zmiany te sprawiają wrażenie dokonywanych w oparciu o demokratyczne reguły gry, ale z drugiej strony wyraźnie widać, że odbywają się pod naciskiem Komisji Europejskiej, a szczególnie duetu Niemcy-Francja.

Zarówno premier Grecji Jorjos Papandreu jak i premier Włoch Silvio Berlusconi złożyli dymisje na ręce prezydentów swych krajów, ale odbyło się po ich wcześniejszych nerwowych rozmowach z szefem Komisji Europejskiej Jose Barroso, przewodniczącym Rady Europejskiej Hermanem Van Rompuy, a także Kanclerz Merkel i Prezydentem Sarkozy.

Ale po kolei. Jeszcze nie przebrzmiały echa szczytu UE w Brukseli z 27 października, a już premier Grecji Jeorjos Papandreu zapowiadając przeprowadzenie referendum w sprawie II pakietu pomocowego dla swojego kraju spowodował wręcz trzęsienie ziemi nie tylko na giełdach europejskich, ale wręcz całego świata. Indeksy giełdowe spadły jak nigdy dotąd od 3 nawet do 7 %.

Po brukselskim szczycie, a szczególnie po zapowiedzi redukcji długu o 100 mld euro, premier Grecji mówił o nowym dniu, który nazajutrz wstanie dla jego kraju ale już parę dni później, mówiąc o konieczności referendum, wręcz wyprowadził z równowagi możnych Europy, bo zaczęli oni mówić o usunięciu Grecji z UE.

Nim się jednak Papandreu po powrocie z Brukseli dobrze rozejrzał, posłuszeństwo wypowiedziała mu połowa ministrów jego rządu, a i w parlamencie stracił większość, więc nie pozostało mu nic innego jak zażądać przedterminowych wyborów i podać się do dymisji.

Jeszcze parę tygodni temu nic nie zapowiadało, że do dymisji poda się Premier Włoch. Włochy wprawdzie już latem zaczęły mieć problemy z rynkową obsługą swojego długu publicznego, ale bardzo szybko Parlament przyjął pakiet oszczędnościowo-podatkowo-prywatyzacyjny przygotowany przez rząd, wsparł także EBC skupując część włoskich obligacji i sytuacja się ustabilizowała.

Ale w październiku rząd włoski został zobowiązany przez KE do przygotowania kolejnego pakietu oszczędnościowego, a sam Berlusconi na ostatnim szczycie w Brukseli był wręcz przymuszany do skorzystania z pomocy MFW.

Odmówił, wrócił do kraju, ale okazało się, że już nie ma większości w Parlamencie i kolejne oszczędności zostaną w nim przyjęte, ale pod warunkiem, że złoży rezygnację na ręce prezydenta.

W obydwu krajach zostały powołane rządy przejściowe, w Grecji na kilka miesięcy (do lutego 2012) we Włoszech na ponad rok (do połowy 2013 roku), które będą bez żadnych dyskusji realizowały zalecenia KE, MFW i duetu Niemcy-Francja. Później mają się odbyć w tych krajach przedterminowe wybory, ale nie wiadomo czy na pewno w przewidywanych terminach się odbędą.

W obydwu krajach zmiany premierów i w konsekwencji rządów zostały przyjęte przez opinię publiczną z ulgą, a we Włoszech wręcz z radością, bo ludziom media wtłoczyły do głowy przekonanie, że to jest sposób na rozwiązanie kłopotów ich kraju.

Tyle tylko, że już za parę tygodni okaże się ,że to po prostu ułuda, a kłopoty Grecji i Włoch będą trwały latami.

Mimo wyrzeczeń Greków trwających już blisko 2 lata, mimo umorzenia 100 mld euro długu i II pakietu pomocowego w wysokości 109 mld euro, relacja długu do PKB w tym kraju zmniejszy się do 120% (czyli poziomu od którego rozpoczął się grecki kryzys)ale dopiero za 10 lat . W tym roku Grecję czeka spadek PKB o 6%, w następnym o kolejne 3%, a bezrobocie przekroczy 20%.

We Włoszech w gospodarce stagnacja, w tym roku wzrost PKB ma wynieść 0,3%, w następnym według KE tylko 0,1%, dług publiczny w relacji do PKB przekroczy 120 %, a wartościach bezwzględnych ponad 2 bln euro. Bezrobocie będzie rosło, a gospodarka przygnieciona ciężarem obsługi gigantycznego długu, nie wróci do poprzedniego stanu.

Żaden rząd nawet najbardziej światły, nie będzie w stanie zmienić tego stanu rzeczy, choć zarówno Grecy jak i Włosi pod wpływem mediów, sprawiają wrażenie przekonanych, że nadejdzie jakieś cudowne ocalenie.

Takie ocalenie nie nadejdzie, potrzebne są wyrzeczenia i to przez wiele lat, ale dzięki przeprowadzonej operacji w Grecji i we Włoszech, Niemcy i Francja zyskują spolegliwe rządy, które już bez szemrania będą wykonywały unijne rozkazy.

Tylko czy Grecy i Włosi to długo wytrzymają?

Zbigniew Kuźmiuk

niezalezna.pl

(fot.PAP)

Warto poczytać

  1. Sad 19.10.2017

    Szokujący wyrok we Wrocławiu. Grzywna za zerwanie plakatu z symbolem UPA

    Na 1 tys. zł grzywny skazał wrocławski sąd mężczyznę oskarżonego o nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych. To rodzic, który w szkole swojej córki zerwał plakat z ukraińską flagą i godłem. Wyrok nie jest prawomocny.

  2. Szydlo19102017 19.10.2017

    Jest deklaracja Premier w sprawie aborcji eugenicznej

    Premier Beata Szydło zapowiada, że zagłosuje w Sejmie za przyjęciem obywatelskiego projektu "Zatrzymaj aborcję". "Jestem przeciwko aborcji eugenicznej" - mówi w wywiadzie dla "Gościa Niedzielnego".

  3. TP19102017 19.10.2017

    Kontrowersyjne słowa Prymasa kaczką dziennikarską. Są przeprosiny tygodnika

    Ubolewamy i przepraszamy Ks. Prymasa, że m.in. okładkowy tytuł naraził go na małoduszne ataki - napisał "Tygodnik Powszechny" w oświadczeniu wydanym po publikacji wywiadu z abp. Wojciechem Polakiem z okładką z parafrazą jego słów "Mój Kościół nie miesza się do polityki".

  4. 1270kowalczyk 18.10.2017

    Zmarł Ryszard Kowalczyk - współautor wysadzenia auli WSP w Opolu w sprzeciwie wobec krwawego stłumienia protestów na Wybrzeżu

    W wieku 80 lat zmarł Ryszard Kowalczyk, który z bratem Jerzym w 1971 r. wysadził w powietrze aulę Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu w ramach protestu przeciwko komunistycznej władzy. Informację o śmierci Kowalczyka podał w środę Instytut Pamięci Narodowej.

  5. kulczyk18102017 18.10.2017

    „II RP zbudowała Gdynię, III RP pałac Kulczyka”. Rezydencja za 185 milionów dolarów

    Nazywana "alpejskim pałacem" posiadłość została wystawiona na sprzedaż

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook