Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Porażka e-sądów

20.09.2012

Sztandarowe dzieło ministerstwa sprawiedliwości miało sprawić, że drobni oszuści przestaną czuć się bezkarni. Skutek jest jednak odwrotny. Elektroniczne sądy są coraz częściej narzędziem do nadużyć - donosi "Rzeczpospolita".

E-sąd, mający siedzibę w Lublinie, działa od stycznia 2010 r. i rozpatruje najprostsze pozwy o zapłatę w trybie upominawczym z całej Polski. Postępowania dotyczą głównie osób zalegających z opłatami, np. za prąd, telefon czy kablówkę. Wszystko odbywa się w drodze elektronicznej od złożenia pozwu po wydanie nakazu zapłaty i nadanie klauzuli natychmiastowej wykonalności. Coraz częściej wychodzą na jaw przypadki sądzenia ludzi za nieistniejące roszczenia, dotyczące np. rachunków telefonicznych sprzed lat.

Od początku istnienia e-sądu, wpłynęło do niego 3 miliony spraw. W ciągu dwóch lat rozpatrzono ich ponad 2 mln.

"Podczas gdy resort sprawiedliwości chwali się jego sprawnością, prawnicy coraz głośniej alarmują, że sprzyja wyłudzeniom. Problemy są trzy: wierzyciele domagają się roszczeń nieistniejących, tych samych po kilka razy lub nawet przedawnionych. Jak to możliwe? Wierzyciel może celowo podawać nieprawdziwe lub nieaktualne dane adresowe dłużnika, których sąd nie sprawdza. W efekcie dłużnik o zakończonym prawomocnie postępowaniu dowiaduje się dopiero od komornika. W ten sposób są ściągane roszczenia nawet sprzed 11 lat" - pisze "Rz".

Wczoraj o pilną reformę e-sądu zaapelowali sędziowie ze stowarzyszenia Iustitia, którzy stwierdzili, że jego działanie obniża zaufanie do wymiaru sprawiedliwości.

kop/Rzeczpospolita
[fot. sxc.hu]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook