Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Poranna prezentacja dokonań "100 dni"

26.02.2016

Punktualnie o 5:30 rano w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów rozpoczęła się konferencja prasowa premier Beaty Szydło, podczas której szefowa rządu rozpoczęła podsumowanie 100 dni swojego gabinetu.

To pierwszy z szeregu punktów planu przygotowanego przez KPRM na piątek - po porannych głosowaniach w Sejmie Szydło ma odwiedzić kilka miejsc na Mazowszu, gdzie będzie mówiła o swoich obietnicach z expose. W planach pani premier znalazły się spotkania w piekarni, ze strażakami, repatriantami, rodzinami wielodzietnymi, a także rolnikami i seniorami.

Godz. 8:35. Szefowa rządu wraca do Warszawy, aby zdążyć na głosowanie w Sejmie.

Godz. 8:15. Premier Szydło spotkała się ze strażakami w Uniecku.

- Serdecznie dziękuję druhom strażakom, że zawsze są gotowi dbać o nasze bezpieczeństwo. Symbolizują to, co dla naszego rządu jest najważniejsze. Dlatego tak ważny był dla nas program 500+, by rodziny mogły decydować się na dzieci i wiedzieć, że mogą zadbać o ich bezpieczną przyszłość - mówiła Beata Szydło.

Spotkanie z mieszkańcami odbyło się w miejscowej remizie OSP. Przybyło na nie kilkadziesiąt osób.

Godz. 07:29. Kolumna pojazdów z premier Szydło i dziennikarzami jedzie w kierunku miejscowości Unieck w gminie Raciąż, gdzie planowane jest spotkanie ze strażakami z miejscowej OSP.

Godz. 06:50. Beata Szydło odwiedziła piekarnię państwa Jadwigi i Stanisława Piekarczyków w miejscowości Kroczewo, gm. Załuski, pow. płoński.

- To przykład wspaniałej firmy rodzinnej, takiej, na jakich najbardziej nam zależy. To dla takich przedsiębiorstw chcemy zmieniać i dostosowywać prawo - mówiła premier podczas zwiedzania zakładu. Wspominała przy tym o przekazanym do konsultacji społecznych projekcie ustawy zakładających 15-procentowy podatek CIT dla przedsiębiorstw.

Wcześniej, tuż po godz. 5:30 w KPRM zorganizowano briefing, podczas którego szefowa rządu mówiła o spełnionych obietnicach wyborczych.

- To zamknięcie klamrą naszych zobowiązań kampanijnych - nie tylko w kampanii, ale i wcześniej spotykaliśmy się z Polakami: jeździliśmy, rozmawialiśmy. To najlepsza forma współpracy i tak też będziemy realizować nasze prace w tej chwili. Najgorszą rzeczą, która gubi władzę jest oderwanie od rzeczywistości. My chcemy być blisko ludzi - podkreślała premier.

- Pora nie jest łatwa, ale dzisiaj ważny dzień i dużo spotkań. By to wszystko móc pogodzić, musimy zaczynać tak wcześnie rano. Mija 100 dni od momentu, gdy zaprezentowałam plany rządu na 100 dni i całą kadencję. Plan rządu opierał się na programie prezentowanym w kampanii. W swoim expose mówiłam o najważniejszych kwestiach, nad którymi mieliśmy rozpocząć prace w ciągu 100 dni. Priorytety, jakie postawiliśmy to przede wszystkim 500+, obniżenie wieku emerytalnego, niższy CIT dla przedsiębiorców, minimalna stawka na godzinę - 12 złotych, skończenie z procederem odbioru dzieci z powodu słabszej sytuacji materialnej… - wyliczała Szydło.

Szefowa rządu pokazała teczkę, którą prezentowała również w kampanii, a która zawierała ustawy na pierwsze 100 dni rządu.

- Prace nad każdą ustawą, znajdującą się w „niebieskiej teczce” zostały rozpoczęte. (…) Niebieska teczka nie tylko się znalazła, ale jest wypełniana - zobowiązania deklarowane zostały spełnione. W części zostały zrealizowane, nad niektórymi prace trwają - mówiła Beata Szydło.

- Zawartość niebieskiej teczki to są oczekiwania Polaków. Napisaliśmy ustawy dlatego, że przez wiele lat spotykając się z Polakami - a był to intensywny okres, gdy byliśmy w opozycji, nie tylko kampania wyborcza - bo Polacy mówili nam o swoich bolączkach. O tym mówili nam ludzie - podkreślała Beata Szydło.

Premier dodawała przy tym, że zaprosiła do współpracy opozycję - bez większych reakcji.

- Ta współpraca nie została podjęta. Nie dano nam nawet symbolicznych 100 dni spokoju, by przygotować plan pracy, sformułować gabinety. Rząd nie był jeszcze zaprzysiężony, a już zaczęto nas rozliczać. Pytano, gdzie jest 500 złotych - dzisiaj ten program stał się faktem. Choćby dla tego jednego programu warto było podjąć tę pracę i ten wysiłek. Dokonaliśmy wielkiego skoku cywilizacyjnego dla polskich rodzin - to przełomowy program - mówiła.

- Opozycja ma do wyboru - albo pójść z nami, gdy realizujemy dobre projekty, albo marudzić i narzekać. Czekam na dobre projekty opozycji - jeśli się pojawią, będziemy nad nimi pracować. Oni mówią na razie: „przerwa, przerwa, przerwa”, a ja: „praca, praca, praca, rozwój, rozwój, rozwój”. (…) W ciągu ostatnich dni przygotowaliśmy program rozwoju przygotowany przez premiera Morawieckiego - przypominała Szydło. 

W ocenie pani premier rząd popełnił jednak kilka błędów.

- Nie jest tak, że wszystko nam się udało. Nie popełnia błędów ten, kto nic nie robi. Przykładem są prace nad podatkiem dla hipermarketów. Pierwszy projekt zaprezentowany przez nas okazał się projektem, który nie wypełniał założeń, które stawialiśmy przed sobą. Mamy jednak zasadę, której byliśmy wierni przez 8 lat opozycji - słuchamy Polaków, także tych, którzy mówią, że robimy rzeczy, które nie spełniają oczekiwań. Wyciągamy wnioski. (…) 100 dni za nami - to symboliczna granica. Muszę powiedzieć, że to był okres, kiedy tworzyła się rządowa drużyna. I chcę podziękować za te 100 dni wszystkim moim koleżankom i kolegom ministrom, z którymi mam zaszczyt pracować. Każdy z resortów włożył dużo pracy w przygotowanie i realizację tego programu - mówiła.

- Jesteśmy na początku naszej pracy - pierwszy okres za nami, wchodzimy w kolejny okres naszej pracy. Dla nas najważniejsze, by wywiązać się z obietnic danych Polakom, by budować wspólnotę i realizować program dobrej zmiany - dodawała Szydło.

- Dziennikarze dopytywali między innymi o projekt ustawy dotyczący obniżenia wieku emerytalnego. Projekt jest po pierwszym czytaniu w komisji. Chcemy, by harmonogram pracy był tak skoordynowany, by zaczął obowiązywać w przyszłym roku - dodała.

Pytana o kwestię górnictwa i zmian personalnych w Kompanii Węglowej, Szydło stwierdziła, że to konieczny ruch w planie restrukturyzacji tego sektora gospodarki.

- Sytuacja w górnictwie nie jest prosta, ale zdajemy sobie sprawę, że nie ma alternatywy jeśli chodzi o energetykę - innej niż węgiel. Musimy rozmawiać o reformach i zmianach, które trzeba wprowadzić, bo dzisiaj potrzebne są inwestycje, nowoczesne technologie węglowe. Chcemy myśleć nie w perspektywie kilku miesięcy, ale bardzo długiej. Jestem spokojna po ostatnich zmianach - zapewniła.

Oprócz wyjazdu premier Szydło ministrowie rządu zaplanowali konferencje prasowe w swoich ministerstwach, na których podsumują działalność pierwszych 100 dni w swoich resortach.

maf

[FOTO: M. Czutko]

Warto poczytać

Facebook