Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

"Czterech Śpiących" postawili Rosjanie

13.05.2014

Pomnik Czterech Śpiących wzniesli sami Rosjanie. Nie był to przejaw żadnej wdzięczności warszawiaków ale propaganda szerzona bezpośrednio przez Armię Czerwoną przez wyspecjalizowane w tym celu jednostki - przekonują historycy IPN.

Monument „Czterech Śpiących” nie jest klasycznym pomnikiem, lecz upamiętnieniem mającym szerzyć propagandę rzekomego „wyzwolenia” Polski przez Armię Czerwoną – stwierdza IPN w opinii przesłanej do sądu, gdzie toczy się proces o oblanie farbą tego pomnika. W ekspertyzie Instytutu Pamięci Narodowej monument upamiętnia to, co nie jest godne upamiętnienia dla Polski.

Historycy Instytutu podważają też autorstwo pomnika. Wskazują, nie był on wcale zbudowany przez mieszkańców stolicy w geście wdzięczności – lecz przez samych Rosjan.

W Armii Czerwonej była specjalna komórka, która niemalże hurtowo stawiała takie pomniki na terenie Polski w latach czterdziestych. Powstało ich wówczas aż 350. Autorem koncepcji warszawskiego pomnika, podobnie jak monumentu z parku Skaryszewskiego, był sowiecki major A. Nieńko. Jednym słowem, nie był to przejaw żadnej wdzięczności, ale propaganda szerzona bezpośrednio przez Armię Czerwoną przez wyspecjalizowane w tym celu jednostki – pisze ND.

Historycy IPN podkreślają, zadaniem tego typu „dzieł” było głoszenie chwały Armii Czerwonej i rzekomego wyzwolenia, które miała przynieść Polsce.

IPN porównuje też monument z pl. Wileńskiego do pomnika istniejącego w XIX wieku na pl. Saskim ku czci oficerów polskich, którzy stanęli po stronie Rosji podczas Powstania Listopadowego. I przypomina, że formacje niepodległościowe w latach 40. wysadzały tego typu upamiętnienia. Tak stało się np. w Łodzi. Istniały również plany zburzenia pomnika z pl. Skaryszewskiego, ale żołnierze przygotowujący tę akcję zostali aresztowani przez bezpiekę.

Tymczasem przed Sądem Rejonowym Warszawa-Praga Północ wciąż toczy się proces dwóch młodych mężczyzn oskarżonych o znieważenie tych dwóch pomników upamiętniających Armię Czerwoną. Sąd już raz umorzył postępowanie, ale prokuratura odwołała się od tej decyzji.

ansa/Nasz Dziennik
CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook