Jedynie prawda jest ciekawa

Pomnik prezydenta odsłonięty

28.09.2014

W Siedlcach odsłonięto pomnik śp. Lecha Kaczyńskiego, który zginął w Smoleńsku. W czasie uroczystości głos zabrał prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Swoje przemówienie rozpoczął od podziękowań. „Trudno mi wyrazić w słowach moją wdzięczność dla tych, którzy przyczynili się do powstania tego pięknego pomnika. Pomnika człowieka, który dla mnie był nie tylko politykiem, mężem stanu, ale przede wszystkim bratem i to bratem bliźniakiem, człowiekiem najbliższym. Ten moment jest dla mnie wzruszający. Tak wzruszający, że aż trudny. Jednak to moment jednocześnie piękny, moment, który pokazuje, że próba zniszczenia, za życia i po śmierci, mojego śp. brata nie uda się, że jego praca dla Polski zostanie doceniona. We wszystkich jej wymiarach” — mówił Jarosław Kaczyński.

Dodał, że odsłonięcie pomnika to dowód, że praca i postawa śp. Lecha Kaczyńskiego zostanie doceniona. „To postawa człowieka skromnego, człowieka, który nie wynosił się, który zawsze pozostał człowiekiem solidarności, człowiekiem ludzi pracy, kolegą tych, z którymi współpracował, który nigdy nie próbował powiedzieć nikomu, że obecnie kolegami nie jesteśmy bo ja jestem ważny” — zaznaczał prezes PiS.

Dodał, że „może to dobra okazja, by zapytać dlaczego ten skromny człowiek nie wynoszący się został Prezydentem RP”. „Mówiono wiele o jego postawie, stanowiskach jakie zajmował. Można ich wymienić jeszcze więcej.(…) Jednak przede wszystkim mógł osiągać sukcesy nie będąc w żadnej mierze pupilem establishmentu, będąc jego przeciwnikiem, ponieważ miał cechę, która jest nieczęsta – on potrafił działać. Potrafił działania przystosowywać do okoliczności. Potrafił być skuteczny, także w okolicznościach bardzo niesprzyjających. Nawet gdy prawie wszyscy byli przeciwko niemu” — tłumaczył Jarosław Kaczyński.

Podkreślił, że tragicznie zmarły prezydent „szedł w górę jednocześnie czyniąc dobrze”. „Oczywiście był człowiekiem, popełniał błędy, ale chciał dobra ojczyzny, potrafił o to dobro zabiegać. Potrafił podnosić upadłe instytucje, administrację” — dodał.

Przypomniał, że do końca życia jego brat pozostał wierny ideałom Solidarności. „Solidarność była dla niego instytucją, wielkim ruchem, który bronił zwykłych ludzi. A mój brat z tymi ludźmi był serdecznie związany. Chciał ich dobra, wiedział, że ono ma swój wymiar materialny i moralny. Chciał tego dobra w sferze materialnej i moralnej. Chciał, by Polacy byli dumnym narodem. Przeciwstawił się temu, co nazywane jest pedagogiką wstydu” — tłumaczył.

Wskazał, że polityka śp. Lecha Kaczyńskiego „to była polityka przemyślana, zmierzająca do jednego celu - do budowy takiej Polski, która będzie ojczyzną, matką wszystkich Polaków”.

„Oburzały go praktyki i idee, które służyły zniewoleniu i podzieleniu Polaków na lepszych i gorszych” — dodał na koniec prezes Kaczyński.

TK,wPolityce.pl
[Fot. PAP/Przemysław Piątkowski]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook