Jedynie prawda jest ciekawa

Pomnik Lotników wspierających powstańców

04.08.2016

Pomnik Lotników, upamiętniających żołnierzy międzynarodowych sił powietrznych, wspierających powstanie warszawskie, został odsłonięty w czwartek w Parku Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego.

Uroczystość odsłonięcia monumentu, autorstwa warszawskiego rzeźbiarza Marka Moderaua, odbyła się w 72. rocznicę lotu, który rozpoczął aliancką powietrzną operację wsparcia dla powstańczej Warszawy. Pomnik upamiętnia heroizm i poświęcenie żołnierzy międzynarodowych sił powietrznych.

W ceremonii udział wzięli kombatanci, uczestnicy powstania warszawskiego, a także wicepremier i minister kultury Piotr Gliński oraz prezydent m. st. Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. "Powstanie warszawskie było najkrwawszą bitwą w historii Polski (...) Zostaliśmy z gruzami własnej stolicy, znaleźliśmy się w zwycięskiej koalicji, w sytuacji pokonanych, którym narzucono na kilkadziesiąt lat dominację ze Wschodu w ramach bloku sowieckiego. Dopiero od 1989 r. w wolnej, suwerennej i niepodległej Polsce możemy głośno i jawnie mówić o powstaniu warszawskim, symbolu najwyższego bohaterstwa, ofiarności i poświęcenia. A od momentu powstania Muzeum Powstania Warszawskiego (...) możemy być dumni, że polskie państwo w należyty sposób pamięta i dba o pamięć tego powstania" - podkreślił minister kultury.

"Do naszych gorących uczuć i oddanej pamięci dodać wykute w kamieniu wyrazy wdzięczności dla bohaterskich lotników alianckich (...), którzy nieśli z powietrza pomoc dla walczącej Warszawy. Hołd składamy zwłaszcza tym 147 z nich, którzy zapłacili za tę solidarność swoim życiem. To, co zrobili ci bohaterscy lotnicy dla Warszawy, ich wielka odwaga i ofiara, nigdy nie będą zapomniane" - zaznaczył wicepremier.

Jak przypomniała Hanna Gronkiewicz-Waltz, "gdy zapadała decyzja o rozpoczęciu powstania, do prawego brzegu Wisły zbliżała się Armia Czerwona. Powstańcy na jej pomoc liczyli w pierwszych dniach. (...) Okazało się, że Stalin nie chciał uratować Warszawy. Jedynym symbolem solidarnego wsparcia były dla walczącej Warszawy alianckie samoloty z militarną i humanitarną pomocą. Trzeba było niezwykłej odwagi i brawury, by poderwać się z odległych lotnisk, po wielogodzinnym locie dotrzeć nad płonące miasto, by solidarnie spieszyć mu z pomocą. Ci wszyscy lotnicy stali się niejako współuczestnikami śmiertelnego boju o wolność, a z czasem o ocalenie godności i honoru".

Rozkaz lotu nad powstańczą Warszawą z zaopatrzeniem wydał 4 sierpnia 1944 r. dowódca 1586. Polskiej Eskadry do Zadań Specjalnych, mjr naw. Eugeniusz Arciuszkiewicz, po konsultacji z dowódcą głównej bazy przerzutowej Oddziału VI Sztabu Naczelnego Wodza w Brindisi na południu Włoch. Nad Warszawę poleciały z zaopatrzeniem cztery samoloty bombowe.

Drogą lotniczą alianci przekazywali walczącym od czterech dni powstańcom broń i amunicję, środki opatrunkowe, lekarstwa i żywność. Pomoc podtrzymywała także na duchu powstańców i cywilną ludność stolicy. Samoloty alianckie zrzuciły nad Warszawą˙i placówkami podwarszawskimi ponad 200 ton zaopatrzenia. W ręce powstańców trafiła mniej niż połowa.

W operacji powietrznego wspierania powstańczego zrywu, która trwała do 21 września, uczestniczyli piloci z Polski, a także Wielkiej Brytanii, Kanady, Afryki Południowej, Australii i Stanów Zjednoczonych. W trakcie akcji zginęło lub zostało uznanych za zaginionych 147 lotników: 59 z Polskich Sił Powietrznych, 31 z brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych, 45 z Południowo-Afrykańskich Sił Powietrznych˙i 12 pilotów z Amerykańskich Sił Powietrznych.

Prof. Andrzej Krzysztof Kunert, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, przypomniał słowa telegramu, jaki wysłał marszałek Jan Smuts, premier Związku Południowej Afryki do prezydenta RP Władysława Raczkiewicza: "W związku ze stratami, poniesionymi nad Warszawą przez lotnictwo Południowej Afryki, jesteśmy dumni, że mogliśmy stanąć u boku Warszawy w godzinie jej najciężej próby".

"Przez pierwsze trzy dni słuchaliśmy dział zza Wisły. Ale kiedy czwartego dnia działa zamilkły (...) z nadzieją patrzyliśmy w niebo" - powiedział członek prezydium Związku Powstańców Warszawskich płk Edmund Baranowski. "W nocy z 4 na 5 sierpnia wystartowało na teren Polski 26 samolotów, ale żaden nie miał zgody na dokonanie zrzutów na miasto. Cztery polskie załogi naruszyły ten zakaz (#) To był zbawczy rzut. Wczesnym rankiem 5 sierpnia Niemcy rozpoczęli potężny atak pancerny na Wolę. Gdyby nie zrzutowa broń, którą otrzymaliśmy w nocy, Wola by padła po kilku godzinach walki" - podkreślił.

"Ci, którzy byli na górze - piloci - to byli nasi towarzysze broni. W wielu przypadkach to byli ludzie w naszym wieku - dwudziesto-, dwudziestodwuletni - którzy z nadzwyczajną odwagą nadciągali nad Warszawę. To nie była łatwa podróż: 1400 kilometrów, kiedy po drodze były niemieckie nocne myśliwce, artyleria. Tym niemniej, pomoc była zbawcza" - zaakcentował.

Powstanie warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. 1 sierpnia 1944 r. do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne, wyniosły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, niemal całkowicie zburzonego i spalonego po upadku powstania 3 października.


ak/PAP

[fot. PAP/Radek Pietruszka]

Warto poczytać

  1. 1270trwamnorwedwa 18.12.2017

    Schroniła się w Polsce, bo norwescy urzędnicy chcą odebrać jej dziecko

    Norweżka Silje Garmo musiała opuścić swój kraj, ponieważ władze chciały oddać jej drugą córkę do rodziny zastępczej. Powód? Miała nadużywać antydepresantów i leków nasennych

  2. 1270pkw 17.12.2017

    Ruszają prace nad zmianami w Kodeksie wyborczym

    Trzy senackie komisje na wspólnym posiedzeniu w poniedziałek rozpoczną prace nad uchwalonymi przez Sejm zmianami w Kodeksie wyborczym oraz ustawach samorządowych. Nowela wprowadza m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz zmienia sposób wyboru członków PKW.

  3. 1270promocja 17.12.2017

    Antoni Macierewicz: jesteście elitą, armia to fundament bezpieczeństwa i patriotyzmu

    Szef MON Antoni Macierewicz podczas niedzielnej promocji oficerskiej żołnierzy rezerwy podkreślił, że armia to fundament nie tylko bezpieczeństwa, ale wartości patriotycznych. Zaapelował do żołnierzy o przypominanie historii po to, żeby "Polakom nie towarzyszyło kłamstwo".

  4. gdynia17122017 17.12.2017

    Wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Zginęło 45 osób, 1165 odniosło rany

    47 lat temu, 17 grudnia 1970 r. w Gdyni wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Było to najtragiczniejsze wydarzenie w czasie pacyfikacji robotniczych protestów na Wybrzeżu dokonanej przez władze komunistyczne - w jej wyniku zginęło 45 osób, a 1 165 odniosło rany.

  5. KijowskiYT17122017 17.12.2017

    Kijowski nie ma wstydu! Zebrał 32 tysiące złotych i mówi: Będziemy mogli spokojnie przeżyć święta

    Były lider Komitetu Obrony Demokracji najprawdopodobniej zdecyduje się jednak pozostać w Polsce. Sympatycy zorganizowali zrzutkę na jego utrzymanie

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook