Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Polski sąd wbrew Jugendamtowi

19.07.2012

Dwaj chłopcy, których wydania do Niemiec domagał się Jugendamt, pozostaną w Polsce. Sąd w Bytomiu nie zgodził się z wnioskiem hanowerskiego urzędu ds., dzieci i młodzieży, argumentując, że między dziećmi a ich rodzicami istnieje silna więź – pisze „Nasz Dziennik”.

Chłopcy mają 3 i 5 lat. Jak zaznaczyła sędzia Ludmiła Lampert, „zgodne z dobrem małoletnich będzie, jeśli pozostaną oni na terenie Polski”, bo powrót dzieci do Niemiec naraziłby je niewątpliwie na szkodę psychiczną”.

- Z zebranego materiału wynika, że istnieje bardzo silna więź między rodzicami a dziećmi, zwłaszcza więź ta jest widoczna między matką a dziećmi. Dzieci przeżywają rozstania z mamą, nie chcą zostać bez niej w placówce. Są także emocjonalnie związane z ojcem oraz babcią, która często ich odwiedza - podkreśliła sędzia Lampert.

Jak dodała, opieka, pod którą w chwili obecnej się znajdują, jest bardzo dobra. Znaczenie dla wyroku miało również to, że dzieci mówią wyłącznie po polsku.

Chłopcy przebywają w ośrodku opiekuńczo-wychowawczym w Katowicach. Jugendamt zażądał od rodziców oddania synów po tym, gdy ci wywieźli ich z Niemiec. Według przepisów zostali uprowadzeni, bo wcześniej, w 2011 roku sąd w Hanowerze pozbawił rodziców praw do opieki nad dziećmi uznając, że nie są zdolni do prawidłowego wychowywania. Chłopcy trafili do niemieckiego domu dziecka, skąd przed rokiem państwo G. zabrali dzieci i wrócili z nimi do Polski.

Z wyroku na łamach „ND” cieszy się poseł PiS Piotr Pyzik:

- Dzisiejszy wyrok sądu oznacza przede wszystkim zakończenie koszmaru rodziny państwa Grychtoł. Interwencja Rzecznika Praw Dziecka (RPD) pokazała, że w końcu polskie państwo stoi po stronie obywateli i potrafi ich bronić.

Parlamentarzysta przypomniał, że problem roszczeń niemieckich Jugendamtów znany jest w wielu krajach:

– W Komisji Petycji w Parlamencie Europejskim złożonych jest ponad dwieście wniosków merytorycznych i ukierunkowanych, które wyraźnie wskazują na ogromny problem związany z funkcjonowaniem tej niemieckiej instytucji. Wnioski podkreślają, iż jest to już problem ogólnoeuropejski – dodał Pyzik.

Wyrok bytomskiego sądu nie jest prawomocny. W ciągu dwóch tygodni Jugendamt może się odwoływać.

ruk, naszdziennik.pl

[Fot. Wioletta i Dariusz Grychtoł cieszą się z wyroku sądu w Bytomiu. Fot. PAP / Andrzej Grygiel]
Słowa kluczowe:

Niemcy

,

dzieci

,

Jugendamt

,

sąd

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook