Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Polska straci przez infoaferę?

14.05.2014

Rząd Tuska będzie mógł odetchnąć z ulgą, jeśli Komisję uda się przekonać. Jeśli nie, Polska zapłaci nie mało za kręcenie lodów przez ludzi PO.

Polska może stracić pieniądze na Program Operacyjny „Innowacyjna gospodarka” w części dotyczącej budowy społeczeństwa informatycznego. Takie zagrożenie to skutki infoafery, jaka wybuchła w Polsce. Nazywany przez szefa CBA „największą aferą III RP” skandal może nas sporo kosztować.

W odpowiedzi na interpelację posła Pawła Szałamachy Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju Regionalnego przyznaje, że „certyfikacja została wstrzymana”. „Komisja Europejska w ostrzeżeniu, RJ/TMregio./dga2.b.2(2013)3926275, jednoznacznie deklaruje wstrzymanie certyfikacji 7. osi do czasu uzyskania ze strony polskiej jednoznacznych i szczegółowych wyjaśnień związanych z infoaferą. Komisja zaznacza, że bez tych wyjaśnień wstrzymanie certyfikacji może trwać aż do ostatecznego zakończenia postępowań sądowych w sprawie infoafery i spraw z nią związanych” - tłumaczy MiiRR.

W innym miejscu resort przyznaje, że wydatki, które zostały poczynione w sposób nierzetelny mogą zostać wycofane. „Takie wydatki uznawane są za niekwalifikowalne i nie mogą być certyfikowane do KE, a w przypadku gdy takie wydatki zostały już ujęte w deklaracjach przesyłanych do KE, następuje ich wycofanie” - tłumaczy ministerstwo.

Co ciekawe, mimo wszystko okazuje się, że Polska przekonuje Komisję Europejską, że administracja dobrze panuje nad wydatkowaniem środków unijnych. „W trwającej dyskusji z Komisją strona polska przekonuje o właściwym funkcjonowaniu procedur mających na celu zapewnienie ochrony interesów finansowych UE”. „W tym celu przekazane zostały informacje o zasadach współpracy pomiędzy Ministerstwem Infrastruktury i Rozwoju oraz prokuraturą apelacyjną, dzięki której w przypadku wystąpienia podejrzenia nieprawidłowości w tych projektach zgodnie z obowiązującymi procedurami instytucje systemu wdrażania projektu identyfikują wydatki, przy poniesieniu których mogły wystąpić nieprawidłowości” - przekonuje resort minister Bieńkowskiej.

Jak widać Polska również w kontaktach z KE stosuje sztuki socjotechniczne, próbując przekonać, że tolerowanie afery korupcyjnej toczącej się na szczytach władzy jest dowodem na rzetelność procedur i administracji państwowej. Rząd Tuska będzie mógł odetchnąć z ulgą, jeśli Komisję uda się przekonać. Jeśli nie, Polska zapłaci nie mało za kręcenie lodów przez ludzi PO.

Po raz kolejny okazuje się, że Polacy płacą za działania polityczne rządu PO-PSL. Infoafera jest blamażem państwa, które jak w sprawie tragedii smoleńskiej, znów „zdało egzamin”. Jednak nie z rzetelnego działania na rzecz Polaków i polskich interesów. Infoafera pozwoliła zadbać o zupełnie inne interesy...

Stanisław Żaryn
[Fot. Youtube.pl]

Warto poczytać

Facebook