Jedynie prawda jest ciekawa

Polska po katastrofie

10.04.2012

We wtorek 10 kwietnia 2012 roku Instytut Sobieskiego zainaugurował drugą edycję Kongresu Polska – wielki Projekt. W siedzibie Centralnej Biblioteki Rolniczej odbyła się dyskusja dotycząca katastrofy smoleńskiej. Przyczynkiem do niej była publikacja IS pt: „Katastrofa smoleńska – bilans dwóch lat”.

Na początku głos zabrał prezes PiS Jarosław Kaczyński. W swoim przemówieniu poinformował, że po raz pierwszy PiS wraz z Instytutem Sobieskiego chcieli zorganizować Kongres w 2010 roku. W związku z katastrofą smoleńską nie mógł się on jednak odbyć. Lider PiS wskazał na wielki dorobek Lecha Kaczyńskiego. On przez większość życia zajmował się sprawami publicznymi. Sprawami Polski. Przedstawił Polakom propozycję racjonalnego patriotyzmu. Przedstawił ją w czynach - mówił Jarosław Kaczyński. Wyjaśnił, że patriotyzm ten miał służyć realizowaniu ambitnych celów: budowie narodu liczącego się na europejskiej i światowej scenie politycznej oraz zapewnieniu Polsce udziału w wymianie dóbr duchowych i materialnych (czytaj więcej o przemówieniu Jarosława Kaczyńskiego!).

Po wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego odbyły się wystąpienia czterech ekspertów zajmujących się katastrofą smoleńską oraz jej skutkami: prof. Zdzisława Krasnodębskiego, redaktora Piotra Falkowskiego, Michała Łuczewskiego z Uniwersytetu Warszawskiego oraz Pawła Solocha, eksperta Instytutu Sobieskiego. Dyskusję moderował Marek Pyza, dziennikarz tygodnika „Uważam, rze” oraz portalu wPolityce.pl.

Wystąpienie prof. Krasnodębski rozpoczął od uwagi, że Lech Kaczyński był jedynym prezydentem III RP, którego można określić mianem myśliciela. Socjolog wspomniał o spotkaniach w Lucieniu, które organizował śp. Lech Kaczyński. Zaznaczył, że Kongres rozpoczęty dziś to również swego rodzaju hołd dla prezydenta jako myśliciela.

Profesor Krasnodębski wskazał również, że po katastrofie smoleńskiej część Polaków dała sobie wmówić, że zajmowanie się katastrofą  stoi w sprzeczności z nowoczesnością. Ten sposób myślenia prezentowała wielokrotnie, gdy w III RP dochodziło do sytuacji kryzysowych – dodał socjolog. Zaznaczył, że choć na pierwszy rzut oka Polska po katastrofie smoleńskiej może wydawać się taka sama, jak przedtem, ale de facto bardzo się zmieniła.

Zdzisław Krasnodębski zaznaczył, że Polacy pomimo katastrofy smoleńskiej „dwukrotnie w wyborach wzmocnili władzę, która odpowiada za tragedię smoleńską”. W mojej ocenie wynika to z chęci normalności, nie zadawania pewnych pytań. Katastrofa smoleńska przestraszyła część Polaków – tłumaczył socjolog.

Wskazywał również, że sytuacja po katastrofie obudziła obywateli. Zachowanie elit wywołało kontrakcję. To my. Powstał tzw. drugi obieg, powstało wiele inicjatyw. Katastrofa smoleńska pokazała, że społeczeństwo obywatelskie dopiero się w Polsce budzi – dodał Krasnodębski.

Zdaniem naukowca sytuacja, po 10 kwietnia 2010 roku zaczyna zmieniać ramy formalne demokracji w Polsce. Demokracja bowiem nie godzi się na tłumienie wolności i swobód – tłumaczył. To dlatego w Polsce wolności są ograniczane.

Prof. Krasnodębski swoje wystąpienie skwitował uwagą, że Polacy muszą uczynić z katastrofy smoleńskiej źródło siły, żeby budować wielki projekt, jakim jest Polska.

Okiem dziennikarza

Po wystąpieniu prof. Krasnodębskiego głos zabrał Piotr Falkowski, dziennikarz śledczy „Naszego Dziennika”, który jak mówił Marek Pyza prowadzi jedno z najlepszych dziennikarskich śledztw w III RP.

Falkowski zaczął swoje wystąpienie od stwierdzenia, że obraz medialny każdego wydarzenia jest bardzo istotny i idzie w świat. Co na świecie wydarzyło się w 2010 roku? - pytał, wyjmując raport opracowany przez Time'a na początki 2011 roku. Dziennikarz zaznaczał, że w publikacji znajduje się krótka wzmianka o smoleńskiej tragedii. Możemy przeczytać, że samolot leciał we mgle. Dlaczego leciał? Ponieważ polska delegacja chciała prowadzić rozmowy z władzami rosyjskimi na temat jakichś wątpliwości dotyczących zbrodni katyńskiej – czytał Falkowski w piśmie. Zaznaczył, że przynajmniej brytyjska gazeta dobrze opisała zbrodnie katyńską.

Dziennikarz zaznaczył, że w Polsce tzw. główne media nie zajmują się katastrofą smoleńską, a jeśli już pokazują się jakieś materiały na ten temat są tworzone według jednego schematu. Na szczęście czasem udaje się postawić tamę tej fali – wskazywał dziennikarz. Jak zaznaczył, pierwszą taką tamę postawiła sama Komisja Millera, której publikacja zrodziła wiele pytań. Od czasu do czasu pojawiają się wiadomości, które rodzą pytania i wątpliwości, których nie da się pominąć – wskazał Piotr Falkowski.

Dziennikarz zaznaczył również, że obecnie w badania katastrofy smoleńskiej włączają się naukowcy, którzy chcą prowadzić ekspertyzy. Dodał, że do tej pory wielu z nich wierzyło, że organom państwa polskiego uda się przeprowadzić rzetelne postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. Część z kolei bała się zabierać głos, ponieważ ich działalność zależna jest w części od  ministerialnych grantów. Jest jeszcze jednak nadzieja, że dużo rzeczy uda się rozstrzygnąć – wskazywał Falkowski.

Dziennikarz odnosząc się do swojego tekstu z raportu przygotowanego przez Instytut Sobieskiego  zaznaczył, że najważniejszym pytanie, jest „dlaczego Polacy pozwalają na to wszystko”.

Państwo zdało egzamin?

Paweł Soloch, ekspert Instytutu Sobieskiego, były wiceszef MSWiA, w swoim przemówieniu odniósł się natomiast do powtarzanych w ostatnich latach stwierdzeń, że państwo po katastrofie smoleńskiej zdało egzamin. Soloch wskazał, że to nieprawda. To że państwo źle działa znalazło swoje odzwierciedlenie choćby w niektórych zarzutach dot. śledztw po katastrofie czy raportach NIK. Dzięki presji w tej sprawie patologie i błędy administracyjne przedostają się do opinii publicznej – wskazywał Soloch.

Ekspert zaznaczył, że do dziś nie wiemy, jaką rolę w przyczynieniu się do katastrofy smoleńskiej odegrały błędy i zła organizacja pracy administracji państwowej. Soloch dodał, że już przez 10 kwietnia widać było w Polsce wykorzystywanie aparatu do walki z konkurencyjnym obozem politycznym. Jako przykład przypomniał sytuację z 2008 roku, gdy Lechowi Kaczyńskiego odmówiono samolotu na lot do Brukseli.

Paweł Soloch wskazał również, że sprawę katastrofy smoleńskiej udało się częściowo zmarginalizować dzięki propagandzie, która od dawna przedstawiała rządy PiS jako niestabilne i chaotyczne, a PO jako ostoję spokoju i bezpieczeństwa. Swoją wypowiedź Soloch zakończył stwierdzeniem, że śledztwo smoleńskie musi być prowadzone w sposób bardziej transparentny. To jednak możliwe jest jedynie po zmianie władzy – skwitował ekspert IS.

III RP jak państwo plemienne

Ostatnim panelistą był Michał Łuczewski. Swoją wypowiedź rozpoczął od przywołania postaci śp. Tomasza Merty, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Prelegent poinformował, że Merta był jego nauczycielem.

Łuczewski porównał agresję wobec Lecha Kaczyńskiego z taktyką widoczną w państwach pierwotnych, gdzie społeczność obarcza winą za całe zło jednego człowieka (kozła ofiarnego), do którego nienawiść najpierw jednoczy wszystkich wokół, a po jego zamordowaniu jednoczy ich żałoba po tymże człowieku. Łuczewski wskazywał, że w Polsce od 2005 roku widać było podobną taktykę, choć oczywiście nie ma mowy o fizycznej likwidacji obiektu nienawiści.

Łuczewski w przemówieniu odniósł się do atmosfery jedności, jaka przez krótko panowała po katastrofie. Zaznaczył, że podobnie, jak w przypadku państwa pierwotnych jedność ta była podszyta przemocą. Bowiem jedna ze stron była zmuszana do tego, by zapomnieć o przeszłości oraz o niesprawiedliwości, jakiej doznał śp. Lech Kaczyński.

Spotkanie w Centralnej Bibliotece Rolniczej zgromadziło wiele osób. Aula biblioteki była wypełniona po brzegi. Organizatorzy Kongresu Polska Wielki Projekt zapraszają również na kolejne odsłony Kongresu, które odbędą się w maju (czytaj więcej o Kongresie!).

Konrad Ignaciak
[Fot. Jan Nowak]

Warto poczytać

  1. bbn23092017 23.09.2017

    Szef BBN zwolnił płk. Czesława Juźwika. Ekspert służył w WSW

    - Szef BBN Paweł Soloch podjął decyzję o natychmiastowym rozwiązaniu umowy o pracę z płk. Czesławem Juźwikiem, ekspertem w Departamencie Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi, po uzyskaniu informacji o jego służbie w WSW w latach 1983-90 - wynika z komunikatu Biura.

  2. niezwyciezeni23092017 23.09.2017

    Skandal! YouTube zablokował film IPN-u. Komu przeszkadzają "Niezwyciężeni"?

    Na kilkanaście godzin YouTube zablokował anglojęzyczną wersję filmu „Niezwyciężeni”, wyprodukowaną przez Instytut Pamięci Narodowej

  3. jugend23092017 23.09.2017

    Niemcy zorganizowali festiwal w Opolu. Kilkaset osób uczestniczy w JugendFestivaluMłodych

    Organizowana po raz pierwszy przez organizacje mniejszości niemieckiej impreza ściągnęła do Opola młodzież z całej Polski

  4. 1270krakowdeszcz 23.09.2017

    W Krakowie pogotowie przeciwpowodziowe. Wisła może przekroczyć stan alarmowy

    Deszcz nie przestaje padać w Małopolsce, pogotowie przeciwpowodziowe ogłoszono w ok. 20 gminach, w tym w Krakowie, gdzie - z powodu wysokiego poziomu Wisły - zostały zamknięte tunele dla pieszych (pod rondem Grunwaldzkim i pod ul. Konopnickiej na wysokości hotelu Forum).

  5. gdansk127022092017 22.09.2017

    Ogromna kasa dla mediów z gdańskiego ratusza. Kto zarabia najwięcej?

    Od początku stycznia do połowy września br. Gdańsk wydał w mediach ponad 400 tysięcy złotych. Lista beneficjentów jest krótka. To głównie Agora, Trojmiasto.pl i Polska Press. Z wydawców radiowych najbardziej uprzywilejowany jest Eurozet (m. in. Radio Zet i Antyradio), a także grupa RMF.

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook