Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Polska nie weźmie udziału w interwencji w Syrii

06.09.2013

Nie będzie udziału Polski w interwencji w Syrii; ta kwestia jest już rozstrzygnięta - podkreślił szef MSZ Radosław Sikorski pytany, czy Polska rozważyłaby taką decyzję na prośbę prezydenta USA Baracka Obamy. Minister podkreślił, że stanowisko Polski jest wyważone.

"Ta kwestia jest już rozstrzygnięta" - powiedział Sikorski w piątek w radiowej Jedynce pytany, jaka byłaby reakcja Polski, gdyby prezydent Obama osobiście poprosił Polskę o pomoc. Na pytanie, czy nie będzie udziału Polski w interwencji szef MSZ odpowiedział: "Nie będzie".

Sikorski podkreślił też, że Polska w sprawie Syrii zajmuje wyważone stanowisko.

"To co nas niepokoi, to to, że skutki tej interwencji mogą być wielorakie. Mogą być pozytywne, ale mogą być także negatywne" - zaznaczył minister.

"Dlatego uważam, że Polska w tej sprawie zajmuje wyważone stanowisko - solidarność z ofiarami, ale też obawy co do skutków dla chociażby mniejszości chrześcijańskiej w Syrii, ale nie tylko, w ogóle dla Syrii i dla równowagi w regionie" - dodał.

Pytany, czy Barackowi Obamie uda się przekonać amerykański Kongres do interwencji w Syrii Sikorski odpowiedział, że słyszy w tej sprawie różne zdania.

Jak zaznaczył, jest to "kwestia (...) wydarzeń w Syrii, ale także wiarygodności Stanów Zjednoczonych, na co Amerykanie, Kongres są uczuleni."

Zdaniem Sikorskiego amerykański prezydent słusznie zwrócił się o ten mandat, bo sytuacja w Syrii "nie jest czarno-biała" i ma "różne odcienie szarości".

"Z tą sytuacją są związane olbrzymie ryzyka" - zauważył.

Barack Obama zdecydował o uderzeniu militarnym w cele syryjskiego reżimu w reakcji na atak chemiczny z 21 sierpnia na przedmieściu Damaszku. Jednocześnie poinformował, że będzie zabiegał o autoryzację Kongresu USA dla tej operacji. Podkreślił jednocześnie, że szanuje poglądy tych, którzy nawołują do ostrożności w kwestii Syrii, ale - jak dodał - USA nie mogą przymknąć oczu na to, co stało się w Damaszku.

PAP/run

fot. PAP/EPA

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook