Jedynie prawda jest ciekawa

Polska nie jest szczególnie zagrożona ebolą

10.10.2014

Polska nie jest krajem szczególnie narażonym na styczność z ebolą, ale procedury są cały czas wdrażane - powiedział minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych prof. Andrzej Horban uważa, że nie jesteśmy przygotowani na leczenie chorych z ebolą.

"Procedury w Polsce wdrażane są od wielu miesięcy, współpracujemy na stałe z wojewodami. Są zalecenia przygotowane zarówno dla lekarzy, dla oddziałów zakaźnych, jak i dla pacjentów powracających z Afryki. W takiej sytuacji najważniejsze zawsze jest opanowanie emocji" – powiedział w piątek dziennikarzom w Sejmie Arłukowicz. Dodał, że co dzień ma w tej sprawie kontakt z wojewodami i z konsultantami krajowymi, dostaje raporty o liczbie wolnych łóżek w oddziałach zakaźnych.

"Staramy się bez zbędnych emocji, aczkolwiek maksymalnie personalnie, przygotować do potencjalnej styczności z ebolą w Polsce" - dodał Arłukowicz.

Przypomniał, że osoby, które powracają z Afryki powinny zapoznać się z przewodnikiem dla pacjenta na stronach Głównego Inspektora Sanitarnego. "Niewskazana jest w tym wszystkim panika, dlatego, że wojewodowie, sztaby kryzysowe, konsultant krajowy, wszyscy są w pełnej gotowości" - dodał.

Tymczasem prof. Andrzej Horban, konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych powiedział w TVN 24, że Polska nie jest przygotowana na leczenie chorych z ebolą, a lekarze w obawie o własne zdrowie - w przypadku chorego z ebolą - uciekną w popłochu, zamiast leczyć chorych. Wyjaśnił, że nie ma procedur, warunków i skafandrów.

Wiceminister zdrowia Sławomir Neumann nazwał tę wypowiedź "nie najmądrzejszą". "To chyba brak umiejętności współpracy z mediami pana profesora, który nie ma pewnie świadomości, że takie zdanie może wywołać niezłą burzę i panikę" - powiedział. Podkreślił, że w Polsce jest system postępowania z osobami z chorobami zakaźnymi, są procedury - nie tylko w przypadku eboli - i nie ma takiej opcji, by lekarze, personel medyczny uciekali ze szpitala.

Jego zdaniem, histeria wokół eboli może być wykorzystana, by przy tej okazji doposażyć w jakiś sposób ich oddziały czy placówki. "Radziłbym wszystkim emocje tonować. Nie ma dziś ryzyka. Nie ma eboli w Polsce" - zapewnił.

Według najnowszego bilansu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) do 5 października ebola zabiła 3 879 spośród 8 033 zarażonych ludzi w Afryce Zachodniej i nie ma dowodów na to, że epidemia została opanowana. Zarażona wirusem jest hiszpańska pielęgniarka - zaraziła się podczas pracy w madryckim szpitalu, jej stan jest poważny. W izolatkach w Madrycie umieszczono kolejne cztery osoby.

Ebola, którą wykryto w 1976 roku, szerzy się poprzez bezpośredni kontakt z krwią i płynami ustrojowymi zarażonych ludzi i zwierząt; wirus nie roznosi się drogą kropelkową. Sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun wezwał do 20-krotnego zwiększenia nakładów na walkę z wirusem. PAP, lz

[fot: PAP/Tomasz Gzell]

Warto poczytać

  1. zakopane17122017 18.12.2017

    Zakopane zakupiło „katownię Podhala”. Dawna siedziba Gestapo stanie się muzeum męczeństwa

    - Miasto Zakopane przy wsparciu budżetu państwa zakupiło za 11, 5 mln zł dawną siedzibę Gestapo zwaną "Katownią Podhala".

  2. 1270trwamnorwedwa 18.12.2017

    Schroniła się w Polsce, bo norwescy urzędnicy chcą odebrać jej dziecko

    Norweżka Silje Garmo musiała opuścić swój kraj, ponieważ władze chciały oddać jej drugą córkę do rodziny zastępczej. Powód? Miała nadużywać antydepresantów i leków nasennych

  3. 1270pkw 17.12.2017

    Ruszają prace nad zmianami w Kodeksie wyborczym

    Trzy senackie komisje na wspólnym posiedzeniu w poniedziałek rozpoczną prace nad uchwalonymi przez Sejm zmianami w Kodeksie wyborczym oraz ustawach samorządowych. Nowela wprowadza m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz zmienia sposób wyboru członków PKW.

  4. 1270promocja 17.12.2017

    Antoni Macierewicz: jesteście elitą, armia to fundament bezpieczeństwa i patriotyzmu

    Szef MON Antoni Macierewicz podczas niedzielnej promocji oficerskiej żołnierzy rezerwy podkreślił, że armia to fundament nie tylko bezpieczeństwa, ale wartości patriotycznych. Zaapelował do żołnierzy o przypominanie historii po to, żeby "Polakom nie towarzyszyło kłamstwo".

  5. gdynia17122017 17.12.2017

    Wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Zginęło 45 osób, 1165 odniosło rany

    47 lat temu, 17 grudnia 1970 r. w Gdyni wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Było to najtragiczniejsze wydarzenie w czasie pacyfikacji robotniczych protestów na Wybrzeżu dokonanej przez władze komunistyczne - w jej wyniku zginęło 45 osób, a 1 165 odniosło rany.

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook