Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Polska gwałtownie się wyludnia

23.05.2012

"W ciągu dwóch dekad z powodu niżu demograficznego i migracji ludności większość regionów gwałtownie się wyludni – alarmuje Związek Powiatów Polskich" - czytamy w Dzienniku Gazecie Prawnej. To spowoduje pogorszenie budżetów, problemy z utrzymaniem infrastruktury, konieczność rezygnacji z inwestycji i zubożenie dużych połaci kraju.

Do takich wniosków Związek Powiatów Polskich doszedł po analizie danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Wynika z nich, że do 2035 roku liczba ludności zwiększy się tylko w trzech województwach: mazowieckim, pomorskim i małopolskim, a w pozostałych odnotujemy poważne spadki. Najgorzej będzie w woj. lubelskim (ubytek prawie o 17 proc.), świętokrzyskim (ok. 15 proc. spadek) i łódzkim (niemal 14-proc.). W sumie liczba mieszkańców Polski zmaleje w 2035 r. co najmniej o 2,2 mln.

Największy ubytek nastąpi w latach 2024 – 2026. Do tego momentu statystyczny powiat będzie się zmniejszał o ok. 500 osób, a na przestrzeni tych trzech lat nawet po 1,5 tys. osób rocznie. Stanie się tak dlatego, że wówczas zaczną wymierać roczniki wyżu powojennego.

– To spowoduje, że w ciągu jednego pokolenia statystycznie ubędzie nam blisko pięćset gmin, siedemdziesiąt powiatów i dwa województwa – ostrzega Marek Wójcik z ZPP.

A to oznacza bardzo poważne problemy dla gmin - okazało się bowiem, że w wielu regionach za kilkadziesiąt lat może w ogóle zabraknąć podatników. Spowoduje to pogorszenie się lokalnych budżetów, problemy z utrzymaniem infrastruktury, konieczność rezygnacji z inwestycji i w rezultacie zubożenie dużych połaci kraju.

Ta wizja spowodowała, że na samorządowców padł blady strach. Obawy samorządowców potwierdzają eksperci, którzy w swoich prognozach także przewidują znaczny ubytek ludności, jeszcze w tym dziesięcioleciu.

Greg/Dziennik Gazeta Prawna
[fot. raport Eurostat]
Czytaj też: Bugaj: Stoimy przed poważnymi zagrożeniami
Słowa kluczowe:

ludność

,

wyż

,

ubytek

,

podatki

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook