Jedynie prawda jest ciekawa

Polscy misjonarze bez pomocy

05.02.2014

Szef MSZ Radosław Sikorski ocenił, że Republika Środkowej Afryki to miejsce, w którym nie wolno przebywać, w którym państwo polskie nie jest w stanie zapewnić ochrony swoim obywatelom. Jak dodał, MSZ stanowczo ostrzega Polaków przed wyjazdami w ten rejon.

- Sytuacja w Republice Środkowej Afryki jest dramatyczna, to jest państwo upadłe, wszelkie struktury państwowe, poza stolicą nie działają, nie ma szkolnictwa, nie ma sądów, policji i wojska. Pamiętajmy, że w kraju o porównywalnej wielkości z Polską, jest 1600 żołnierzy francuskich i to tylko w stolicy - 500 kilometrów od miejsca, gdzie przebywają nasi misjonarze – powiedział Sikorski w środę dziennikarzom w Sejmie.

Na początku tygodnia rebelianci muzułmańscy zaatakowali misję polskich misjonarzy w miejscowości Ngaoundaye. Przebywają tam m.in. polscy kapucyni i siostry ze Zgromadzenia Służebnic Matki Dobrego Pasterza. Zaatakowani nie chcieli zostawić swoich podopiecznych - m.in. sierot i niewidomych.

- Nasze serca płyną ku naszym rodakom, którzy swoją obecnością starają się uratować tysiące ludzi - chorych, dzieci i kalekich. MSZ musi realistycznie oceniać sytuację, a to oznacza, że jest to miejsce, w którym absolutnie nie wolno przebywać, w którym nie jesteśmy w stanie zapewnić ochrony - podkreślił Sikorski. Przypomniał, że polski kontyngent nie stacjonuje w samej Republice Środkowej Afryki. - To jest samolot transportowy z bazą w Tulonie, nie jest prawdą, jakoby w Republice

- Środkowoafrykańskiej przebywali polscy żołnierze. Są rzeczy, które MSZ może wykonać i są takie które są niewykonalne - wyjaśnił. Pytany, jak MSZ może pomóc polskim misjonarzom, Sikorski powiedział: 

- MSZ może bardzo klarownie i stanowczo ostrzegać naszych obywateli przed przebywaniem w rejonach skrajnie niebezpiecznych.

Dopytywany, czy MSZ będzie pomagało w ewentualnej ewakuacji naszych misjonarzy, Sikorski powiedział:

- Jak ojcowie przyznali, taką ofertę ewakuacji dwa tygodnie temu otrzymali i gdyby się na taką ewakuację zgodzili dzisiaj, to prawdopodobnie jeszcze jesteśmy w stanie ją wykonać, z pomocą sił francuskich.

Ale - jak zastrzegł - sytuacja na wojnie domowej jest dynamiczna.

- To co dzisiaj jestem w stanie obiecać, za 24 godziny może już być nieaktualne - przyznał szef MSZ.

Ojciec Benedykt Pączka poinformował w środę PAP, że polscy misjonarze i siostry zakonne nie opuszczą Republiki Środkowoafrykańskiej. Kapucyn podkreślił, że misjonarze, zgodnie z duchem ewangelizacji, muszą pozostać ze swoimi podopiecznymi w tej trudnej chwili.

W Warszawie w MSZ z pełnomocnikiem kapucyńskich misji m.in. w Republice Środkowoafrykańskiej o. Tomaszem Grabcem spotkał się we wtorek wiceminister spraw zagranicznych Bogusław Winid. Resort zapewniał, że jest w stałym kontakcie z władzami francuskimi.

W walkach między muzułmanami i chrześcijanami w Republice Środkowoafrykańskiej zginęło ostatnio co najmniej 75 osób. Walki wybuchły z nową siłą po wycofaniu się w ub. miesiącu ze stolicy kraju Bangi muzułmańskich rebeliantów z koalicji Seleka. Rebelianci z Seleki, będącej luźnym sojuszem przeważnie muzułmańskich milicji, doprowadzili w marcu 2013 r. do obalenia rządu, a ich przywódca Michel Djotodia obwołał się prezydentem. Jednak w styczniu został zmuszony do ustąpienia po fali krytyki w kraju i społeczności międzynarodowej, która zarzucała mu, że nie zdołał zapobiec pladze aktów przemocy.

Obecność wojsk francuskich i sił pokojowych z krajów afrykańskich nie doprowadziła dotychczas do poprawy sytuacji. W Republice Środkowoafrykańskiej, byłej kolonii Francji, znajduje się teraz ok. 1600 żołnierzy francuskich i ok. 5000 z państw afrykańskich. Skupiają się oni jednak na przywracaniu porządku w stolicy kraju i częściowo na północy. Do aktów przemocy dochodzi natomiast w odległych rejonach kraju.

Według ocen ONZ, aby skutecznie przywrócić spokój i porządek w Republice Środkowoafrykańskiej, trzeba by tam wysłać co najmniej 10 tys. żołnierzy. 

PAP

[FOTO: PAP/Radek Pietruszka]

Warto poczytać

  1. 1270kempa 14.12.2017

    Policja zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o podpalenie biura Kempy

    Dolnośląscy policjanci zatrzymali 40-letniego mężczyznę, który jest podejrzewany o podpalenie biura poselskiego szefowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Beaty Kempy w Sycowie. Do podłożenia ognia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek.

  2. 1270amwp 14.12.2017

    Antoni Macierewicz odpowiada Putinowi: Zamiast drwić i oskarżać Polskę, niech pozwoli na wyjaśnienie tragedii smoleńskiej

    Najwyższy czas, żeby władze rosyjskie spojrzały prawdzie w oczy i oddały Polsce bezprawnie przetrzymywany wrak Tu-154M, czarne skrzynki i inne fundamentalne dowody w sprawie katastrofy smoleńskiej - powiedział w czwartek szef MON Antoni Macierewicz.

  3. 1270matteusz 14.12.2017

    Morawiecki: uruchomienie art. 7 traktatu UE wobec Polski byłoby niesprawiedliwe

    Ewentualne uruchomienie art. 7 traktatu unijnego wobec Polski byłoby niesprawiedliwe - powiedział premier Mateusz Morawiecki na konferencji w Brukseli. Według niego Europa powinna być Europą suwerennych państw, które mają prawo do reformy sądownictwa.

  4. Caracal352sow-af-mil 14.12.2017

    PiS ostro o poprzedniej władzy: zamierzali kupić śmigłowce stare, drogie i awaryjne

    Nasi poprzednicy zamierzali kupić śmigłowce stare, drogie, całkowicie importowane i - jak się okazuje - awaryjne - powiedział w czwartek w Sejmie poseł PiS Artur Soboń. Posłowie PiS odnieśli się do doniesień medialnych dotyczących francuskich śmigłowców caracal

  5. Strzelecka14122017 14.12.2017

    IPN przeszuka katownię NKWD. Mogą znajdować się tam szczątki pomordowanych Polaków

    IPN, który przejął siedzibę dawnej katowni NKWD i UB na Pradze w Warszawie, podejmie na jej terenie poszukiwania szczątków ofiar zbrodni komunistycznych. To teren budynku przy ul. Strzeleckiej 8, w którego piwnicach mordowano żołnierzy podziemia niepodległościowego

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook