Jedynie prawda jest ciekawa

Politycy podzieleni ws. ratingu

14.05.2016

Zdaniem PiS, ocena agencji Moody's jest pozytywna dla Polski. Opozycja tymczasem uważa, ze decyzja agencji to zła informacja dla naszego kraju, bo świadczy o tym, że w przyszłości grozi nam obniżenie ratingu.

Wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński ocenił decyzję agencję Moody's jako pozytywną. "Jestem zaskoczony tym, jak tę pozytywną ocenę agencji ratingowej dzisiaj przedstawiają politycy opozycji - w sposób oczywisty są niezadowoleni z tego, że ocena ratingowa została utrzymana. Taki styl polityki, że im gorzej tym lepiej, jest dla mnie czymś absolutnie niezrozumiałym" – podkreślił Brudziński na sobotnim briefingu w Sejmie.

"To czarne chciejstwo, że niech w Polsce będzie coraz gorzej, to wtedy nam - jako przedstawicielom opozycji - będzie lepiej, jest czymś dla mnie absolutnie nie do zaakceptowania" - dodał.

Według niego, w przypadku agencji ratingowych jest tak, że niektóre z nich "w wypadku Polski dostrzegają demonstracje, a wypadku Niemiec już demonstracji antyrządowych nie dostrzegają". "To są dostrzeżenia czysto polityczne, niemające nic wspólnego ze stanem polskiej gospodarki" – uważa wicemarszałek Sejmu.

Polemizował przy tym z niektórymi wskazaniami agencji Moody's, zwłaszcza tymi, które odnoszą się do wydatków budżetowych. "W sposób oczywisty program 500 plus będzie też czynnikiem napędzającym polską gospodarkę, to po pierwsze, a po drugie prognozowanie, że próba uporządkowania tego chorego systemu związanego z kredytami frankowymi może tutaj zagrozić stabilizacji systemu bankowego, w sposób oczywisty niczemu takiemu to służyć nie będzie" - mówił Brudziński. Polityk PiS zapewnił, że rząd Beaty Szydło będzie w dalszym ciągu realizował swe obietnice wyborcze. 

Ryszard Petru (Nowoczesna) powiedział dziennikarzom, że agencje z reguły podejmują takie decyzje, by dać do zrozumienia, że kolejnym krokiem może być obniżka ratingu. "To żółta karta dla rządzących. Zwróćmy uwagę, co tam jest napisane jako argumentacja. Moody's mówi o tym, że istnieje ryzyko, iż polski budżet może nie wytrzymać tych wszystkich obietnic rządu - czyli obniżki wieku emerytalnego, 500 plus, który jest w realizacji i podwyżki kwoty wolnej (od podatku). Obawia się, że to powoduje problem z budżetem, problem fiskalny" - powiedział lider Nowoczesnej dziennikarzom. 

Petru zaapelował do ministra finansów i innych ministrów rządu, żeby nie bagatelizowali tej decyzji agencji, bo to zła informacja dla Polski. "Na szczęście nie mamy obniżki ratingu, ale jest zapowiedź, że kolejnym krokiem będzie obniżka" - powiedział. 

Dariusz Rosati (PO) stwierdził, że dobrze, że nie doszło do obniżenia ratingu, ale ocena Moody's, która jest złą wiadomością dla polskiego gospodarki, to - według niego - "żółta kartka" i ostrzeżenie dla rządzących. 

Agencja Moody's - jak przekonywał - bardzo konkretnie wymieniła obszary zagrożeń dla polskiej gospodarki, które - według Rosatiego - pokrywają się z oceną jego ugrupowania. "To jest bardzo nieprzejrzysta, bardzo niebezpieczna polityka budżetowa - to są plany związane z cofnięciem reformy emerytalnej i obniżeniem wieku emerytalnego, to są plany związane z nałożeniem na banki kosztów reformy frankowej" - mówił.

"Nie rozumiem samozachwytu ministra Szałamachy nad negatywną opinią agencji Moody's" - powiedział z kolei podczas konferencji prasowej przewodniczący klubu PO Sławomir Neumann. "To, że nie obniżono ratingu, to powinniśmy się z tego wszyscy cieszyć, jako Polacy, bo jakby obniżono, to zapłacilibyśmy za chwilę wszyscy więcej za dług publiczny, za nasze wakacje płacone w euro, czy za zakupy towarów kupowanych z importu" - dodał.

W ocenie polityka PO agencja Moody's wyraźnie wskazuje, że Polska ma negatywną perspektywę. "Za pół roku jeżeli nic się nie zmieni i będzie taki trend, taki kierunek prowadzenia polityki gospodarczej i polityki, generalnie w Polsce przez rząd, to będzie ocena obniżona, i wtedy już nikt nie będzie zaskoczony" - podkreślił.

"Chcielibyśmy, żeby było tak jak za Platformy, kiedy ratingi nam rosły, kiedy nasz dług był coraz tańszy, bo była coraz niższa rentowność polskich obligacji, gospodarka rosła" - zaznaczył Neumann. "Tak jak dewastuje PiS to nawet nie mogliśmy sobie tego wyobrazić i to, co robi PiS, to jest coś nieprawdopodobnego w gospodarce, ale też w przestrzeni prawnej, więc agencja Moody's oceniła to dosyć obiektywnie" - dodał Neumann.

Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że jeśli perspektywa agencji jest niekorzystna, to nie oznacza nic dobrego dla Polski. "Jest to sygnał, że nie ma stabilności prawa w Polsce. (…) Bez dobrego prawa, bez dobrych rozwiązań dla gospodarki, dla finansów publicznych, gospodarka słabiej się rozwija. (...) Perspektywy się pogarszają" - zaznaczył. Dodał, że to sygnał dla PiS o "więcej rozwagi". 

Agencja Moody's utrzymała rating polskiego długu na poziomie A2/P-1, ale zmieniła perspektywę ratingu ze stabilnej na negatywną. Wśród przyczyn takiej oceny agencja wymieniła m.in. fiskalne ryzyka związane ze znaczącym wzrostem w bieżących wydatkach, jak również intencję obniżenia wieku emerytalnego. Agencja Moody's wskazała też na "uszczerbki" w tworzeniu klimatu inwestycyjnego wynikające z "przesunięcia w kierunku bardziej nieprzewidywalnych polityk i legislacji".

Ryb, PAP

Fot. [PAP/epa]

Warto poczytać

  1. 1270pkw 17.12.2017

    Ruszają prace nad zmianami w Kodeksie wyborczym

    Trzy senackie komisje na wspólnym posiedzeniu w poniedziałek rozpoczną prace nad uchwalonymi przez Sejm zmianami w Kodeksie wyborczym oraz ustawach samorządowych. Nowela wprowadza m.in. dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz zmienia sposób wyboru członków PKW.

  2. 1270promocja 17.12.2017

    Antoni Macierewicz: jesteście elitą, armia to fundament bezpieczeństwa i patriotyzmu

    Szef MON Antoni Macierewicz podczas niedzielnej promocji oficerskiej żołnierzy rezerwy podkreślił, że armia to fundament nie tylko bezpieczeństwa, ale wartości patriotycznych. Zaapelował do żołnierzy o przypominanie historii po to, żeby "Polakom nie towarzyszyło kłamstwo".

  3. gdynia17122017 17.12.2017

    Wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Zginęło 45 osób, 1165 odniosło rany

    47 lat temu, 17 grudnia 1970 r. w Gdyni wojsko otworzyło ogień do robotników idących do pracy. Było to najtragiczniejsze wydarzenie w czasie pacyfikacji robotniczych protestów na Wybrzeżu dokonanej przez władze komunistyczne - w jej wyniku zginęło 45 osób, a 1 165 odniosło rany.

  4. KijowskiYT17122017 17.12.2017

    Kijowski nie ma wstydu! Zebrał 32 tysiące złotych i mówi: Będziemy mogli spokojnie przeżyć święta

    Były lider Komitetu Obrony Demokracji najprawdopodobniej zdecyduje się jednak pozostać w Polsce. Sympatycy zorganizowali zrzutkę na jego utrzymanie

  5. Morawiecki17122017 17.12.2017

    Morawiecki o Grudniu'70: to był korytarz do wolności

    Pamiętamy, że Gdynia i ten kawałek Polski przed II Wojną Światową był nazywany korytarzem; dla mnie symbolicznie to, co się działo w 1970 r., potem w 1980 r. to był taki korytarz do wolności - mówił na spotkaniu m.in. z uczestnikami wydarzeń na Wybrzeżu premier Mateusz Morawiecki

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook