Jedynie prawda jest ciekawa

Politycy PiS oddali hołd poległym cywilom

02.10.2013

Prezes PiS Jarosław Kaczyński w Pruszkowie – miejscu gdzie był obóz przejściowy dla wypędzonych ze stolicy – powiedział, że "to była kaźń warszawiaków, o tym nie można zapominać". Politycy PiS oddali hołd cywilnym ofiarom powstania warszawskiego.

Warszawscy politycy PiS i radni tego ugrupowania, wraz z szefem partii złożyli w środę kwiaty pod pomnikiem "Tędy przeszła Warszawa" w Pruszkowie. Tego dnia przypada rocznica kapitulacji powstania warszawskiego.

Kaczyński podczas krótkiego przemówienia mówił o ciężkich warunkach panujących w obozie przejściowym w Pruszkowie, wspominał ofiary, przypominał, że już na początku sierpnia 1944 roku z "płonącej Warszawy trafiły tu pierwsze transporty". "To była kaźń warszawiaków, o tym nie można zapominać, o tym nie może zapomnieć Warszawa, Polska, a także Europa" - powiedział Kaczyński.

"Często próbuje się zapominać kto to zrobił, stosuje się różnego rodzaju eufemizmy - to zrobili Niemcy" - zaznaczył prezes PiS.

Kaczyński mówił także o solidarności z uwięzionymi w obozie, jaką okazali mieszkańcy okolicznych miejscowości.

Według prezesa PiS, jednym z głównych obowiązków władz Polski i Warszawy jest podtrzymywanie pamięci o tym i innych wydarzeniach, które miały miejsce w czasie II wojny światowej. Zdaniem Kaczyńskiego, bardzo często władze z tego obowiązku się nie wywiązują. Niemiecki nazistowski obóz przejściowy, w którym gromadzono cywilną ludność Warszawy i okolicznych miejscowości, wypędzaną z domów w trakcie oraz po zakończeniu powstania warszawskiego, został utworzony 6 sierpnia 1944 na terenie dawnych Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego w Pruszkowie.

Funkcjonował do połowy grudnia 1944, a w formie szczątkowej - do 16 stycznia 1945. Przez obóz przeszło w tym okresie od 390 tysięcy do 410 tysięcy osób, spośród których dziesiątki tysięcy zostały po krótkim pobycie w obozie wywiezione na roboty przymusowe w głąb Rzeszy lub zesłane do obozów koncentracyjnych. Część więźniów obozu zmarło z powodu chorób, wyczerpania lub zostało zabitych przez strażników. Ponad 30 tysięcy osób zdołało jednak opuścić obóz dzięki pomocy zatrudnionego tam polskiego personelu.

2 października 1944 r., po 63 dniach heroicznego boju prowadzonego przez powstańców z wojskami niemieckimi, przedstawiciele KG AK podpisali w kwaterze SS-Obergruppenfuehrera Ericha von dem Bacha w Ożarowie układ o zaprzestaniu działań wojennych w Warszawie. Powstanie warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące. Jego militarnym celem było wyzwolenie stolicy spod niezwykle brutalnej niemieckiej okupacji, pod którą znajdowała się od września 1939 r.

Zainteresował Cię artykuł? Dołącz do nas na Facebooku!

PAP, lz

[fot: PAP/Jacek Turczyk]




Warto poczytać

  1. 1270swop 12.12.2017

    Kard. Nycz: w Świątyni Opatrzności Bożej będziemy dziękować za odzyskanie niepodległości

    W Świątyni Opatrzności Bożej będziemy w 2018 r. dziękować za ludzi Kościoła, którzy odegrali ogromną rolę w odzyskaniu przez Polskę niepodległości - zapowiedział we wtorek metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz podczas spotkania opłatkowego w tej świątyni.

  2. rulewski12122017 12.12.2017

    Zadziwiający występ senatora Platformy Obywatelskiej. To jest „izba mędrców”?

    W czasie senackiej debaty nad prezydenckimi projektami o SN i KRS, senator Jan Rulewski z Platformy Obywatelskiej pojawił się na mównicy w masce z greckiej tragedii.

  3. 1270expose 12.12.2017

    Premier Mateusz Morawiecki rozpoczął wygłaszanie expose

    Premier Mateusz Morawiecki we wtorek o godz. 16.15 rozpoczął w Sejmie wygłaszanie expose. Głosowanie nad wotum zaufania dla jego gabinetu zaplanowano we wtorek o północy.

  4. policja12122017 12.12.2017

    Chcą Majdanu w Polsce. Nawołują do rzucania koktajlami Mołotowa

    Policjanci z Żar (Lubuskie) zatrzymali 33-latka, który zamieścił na portalu społecznościowym wpis nawołujący do organizacji w Warszawie "drugiego Majdanu".

  5. wimmer12122017 12.12.2017

    Bezgraniczna podłość! Założyciel KOD-u sugeruje, że posłanka Kempa sama podpaliła swoje biuro?

    Paweł Wimmer, jeden z pomysłodawców Komitetu Obrony Demokracji, zasugerował na Twitterze, iż biuro posłanki Kempy to „celowa próba zrobienia dymu”, która jest związana ze „stopniową utratą pozycji” w partii przez posłankę.

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook