Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Zwycięstwo czy porażka Tuska?

23.08.2013

Zdecydowana większość polityków nie jest zaskoczona zwycięstwem premiera Donalda Tuska w wyborach na szefa PO. Jednak wśród większości pytanych pojawiają się stwierdzenia o porażce premiera i wysokim wyniku osiągniętym przez Jarosława Gowina.

Lider PSL Janusz Piechociński ocenił, że zwycięstwo Donalda Tuska w wyborach na szefa Platformy było przesądzone a zaskakująca jest niska frekwencja w tym głosowaniu. Według Piechocińskiego Jarosław Gowin zostanie w Platformie do wyborów europejskich w 2014 r. "Kolejny raz okazało się, że nie było widać mobilizacji we frekwencji przy najważniejszej dla partii decyzji i przy powszechnym zainteresowaniu" - zauważył wicepremier Piechociński.

W jego ocenie niska frekwencja (51 proc.) powinna dziwić ze względu na to, że Platforma jest partią władzy. Jego zdaniem należy rozważyć, czy lepsza od bezpośrednich wyborów na szefa partii nie jest konserwatywna metoda polegająca na organizowaniu zjazdów regionalnych i kongresu, którą stosuje PSL.

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak ocenił, że wynik wyborów na szefa PO to porażka premiera Donalda Tuska, ponieważ ponad połowa działaczy Platformy na niego nie zagłosowała. Zdaniem polityka PiS Tusk "będzie robił wszystko, aby wypchnąć Jarosława Gowina z partii".

W ocenie Błaszczaka pozycja Tuska w PO jest "bardzo słaba i bardzo zagrożona". Pytany, czy jest możliwe, że Gowin znajdzie się kiedyś w PiS, odpowiedział, że "Jarosław Gowin mówił zupełnie odpowiedzialnie, że chce zmieniać PO, że chce być w tej partii i nie chce z niej odchodzić".

"Ja to bardzo poważnie traktuję, nie ma podstaw, aby mówić tu o jakichkolwiek transferach. Poza wszystkim Jarosław Gowin różni się w poglądach od PiS" - powiedział Błaszczak.

Wynik Donalda Tuska nie olśnił, choć premier wygrał wybory na szefa PO; natomiast wynik jego konkurenta Jarosława Gowina jest niezły - ocenia szef klubu SP Arkadiusz Mularczyk. Jego zdaniem Gowin będzie "wypychany z partii", zatem powinien mieć "oczy dookoła głowy".

Zdaniem szefa klubu SP deklaracja Tuska, że Gowin nie zostanie wykluczony ze swojej partii, jeśli będzie lojalny i uszanuje reguły obowiązujące w Platformie, nie oznacza, że poseł PO może spać spokojnie.

"Teraz premier Donald Tusk musiał tak postąpić. Przecież nie mógł publicznie wyżywać się na Gowinie, to by wyglądało na zemstę. Niemniej, jestem przekonany, że Gowin będzie nadal marginalizowany i kwestia jego odejścia z partii prędzej czy później wróci" - ocenił.

Co mówi kontrkandydat Tuska?

Jest we mnie gotowość dalszego działania i współdziałania ze wszystkimi, także z Donaldem Tuskiem, we wszystkich sprawach, które służą Polsce - powiedział Jarosław Gowin dziennikarzom niedługo po ogłoszeniu wyników wyborów szefa PO, w których przegrał z Tuskiem.

W rozmowie ze stacjami telewizyjnymi odnosząc się do pojawiających się w PO dotąd głosów, że powinien zostać usunięty z patii i że zasłużył na karę, głosując przeciwko rządowej ustawie dotyczącej zawieszenia progu ostrożnościowego, Gowin przyznał, że zasłużył na karę.

"Zasłużyłem na karę. Złamałem dyscyplinę w dobrej sprawie i jestem - może „dumny” to za dużo powiedziane - ale jestem przekonany, że zrobiłem dobrze, łamiąc tę dyscyplinę. Słusznie powinna mnie spotkać kara" - powiedział.

Wicemarszałek Sejmu Cezary Grabarczyk (PO) jest zdania, że Donald Tusk z poparciem blisko 80 proc. w partyjnych wyborach, otrzymał wyjątkowo silny mandat przywódcy.

20-proc. wynik Jarosława Gowina Grabarczyk tłumaczy jego aktywną kampanią i ostrą krytyką pod adresem Platformy i rządu.

"Przywództwo Donalda Tuska nie podlega już dyskusji - w wyjątkowo demokratycznej procedurze, w tajnym głosowaniu otrzymał poparcie 80 proc. uczestniczących w wyborach. To jest wyjątkowo silny mandat przywódcy. To pozwala mu formułować w tej chwili propozycje zarówno programowe, jak i te personalne, zapowiadane wcześniej, oczekiwane już przez opinię publiczną" - ocenił wicemarszałek.

Zainteresował Cię artykuł? Dołącz do nas na Facebooku!

PAP, lz

[fot: PAP/Radek Pietruszka]


Warto poczytać

Facebook